Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

61 godzin

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Cykl: Jack Reacher (tom 14)
Wydawnictwo: Albatros
7,15 (925 ocen i 117 opinii) Zobacz oceny
10
55
9
60
8
218
7
330
6
197
5
42
4
16
3
4
2
3
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
61 Hours
data wydania
ISBN
978-83-7659-507-8
liczba stron
432
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Życie bez bagażu ma swoje plusy, ale może okazać się bolesne, gdy jest minus dwadzieścia stopni, z powodu śnieżycy zamknięto autostradę i nie można się szybko przenieść w cieplejsze klimaty. Taki los spotyka byłego wojskowego policjanta, Jacka Reachera, od lat prowadzącego życie nomady, kiedy autokar, którym podróżował, wpada w poślizg i ląduje w rowie. Kiedy po długich perypetiach udaje się...

Życie bez bagażu ma swoje plusy, ale może okazać się bolesne, gdy jest minus dwadzieścia stopni, z powodu śnieżycy zamknięto autostradę i nie można się szybko przenieść w cieplejsze klimaty. Taki los spotyka byłego wojskowego policjanta, Jacka Reachera, od lat prowadzącego życie nomady, kiedy autokar, którym podróżował, wpada w poślizg i ląduje w rowie. Kiedy po długich perypetiach udaje się przetransportować pasażerów do pobliskiego miasteczka Bolton, Reacher odkrywa, że miejscowy komisariat policji jest w stanie paranoi. W więzieniu kilka mil dalej, siedzi przywódca motocyklowego gangu handlującego metamfetaminą. Przemarznięty do szpiku kości Reacher staje się w Bolton kimś w rodzaju męża opatrznościowego: on jeden może uratować Janet Salter, koronnego świadka oskarżenia w sprawie o handel narkotykami, kiedy zejdą z posterunku pilnujące ją policjantki.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,886,1820,61-godzin.html

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,886,1820,61-godzin.html

pokaż więcej

książek: 0
| 2012-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2012

Powieść pod tytułem „61 godzin” jest moim pierwszym zetknięciem się z Lee Childem. Jack Reacher jest bohaterem, którego dopiero poznaję, który wprowadza mnie w jego własny świat. Toteż trudno jest mi patrzeć na to normalnie. Jestem podekscytowana pisząc tą recenzję! Właśnie skończyłam czytać tę książkę (jest 22:30 dnia 5 października). TO BYŁO NIESAMOWITE. Ale może od początku...
Będąc jeszcze w sierpniu w bielańskiej Mediatece pożyczyłam tę pozycję z działu NOWOŚCI. Dużo dobrego się o Lee Childzie naczytałam, tak więc: czemu by nie? Potem tylko stała na półce, a ja nie chciałam zacząć jej czytać. Sama właściwie nie wiem czemu, może bałam się, iż rozczaruje mnie ta pozycja? Może. Naprawdę, nie jestem w stanie teraz stwierdzić czemu nie chciałam jej przeczytać. Jednak wraz z nastaniem roku szkolnego przybyło mi obowiązków, których wykonywać nie chciałam. Lektury, klasówki, prace domowe tak bardzo zostały znienawidzone (na nowo po wakacjach) przez moją skromną osóbkę, że chwyciłam pierwszą lepszą leżąca na stoliku nocnym książkę i zaczęłam czytać. Skutek? Nosiłam ją zawsze do szkoły i czytałam w wolnych chwilach (czasem nawet i nie tylko w tych wolnych). Trzy dni zajęło mi jej przestudiowanie i zanalizowanie. Okazała się, dla mnie, fenomenem. Ale o tym zaraz…
Lee Child jest brytyjskim pisarzem, który zasłynął z cyklu powieści sensacyjnych (dokładniej szesnastu – do tej pory), których głównym bohaterem jest Jack Reacher, były major amerykańskiej jednostki wojskowej. Jego najważniejszymi dziełami są Poziom śmierci, Elita zabójców i właśnie 61 godzin.
„61 godzin” to 14 tom cyklu książek z głównym bohaterem – Jackem Reacherem – na czele. Uznaje się tą książkę – ale również i całą serię – za sensację, kryminał, ale i thriller (na okładce wydania z lipca 2011 roku sam Stephen King mówi, że Jack Reacher nie ma sobie równych wśród bohaterów, współczesnego thrillera). Uważam, że jest to bardziej powieść kryminalna niż thriller, ale owszem, i do tej półeczki można ją schować.
Trochę o fabule. Jack Reacher zamierza udać się w podroż, nie lubi przecież siedzieć zbyt długo w jednym miejscu, bez bagażu udaje się jednym autobusem wraz ze staruszkami na „wycieczkę”. Pech chciał, że zimy w Dakocie Południowej są okropne, minus dwadzieścia stopni to najłagodniejsze co ich mogło spotkać. Autobus, którym jedzie cała wycieczka wpada w poślizg na oblodzonej ulicy. Na zewnątrz jest zawierucha, śnieg sypie, wiatr wieje, zimno jak w zamrażalce, a najbliższe miasteczko – Bolton – jest oddalone o co najmniej 30 kilometrów. Pomoc jednak nadeszła na tyle szybko, by nikt nie mógł odnieść bardzo poważnych kontuzji i chorób (niektórzy nabawili się złamań i przeziębienia, ale to niegroźne skutki). Mieszkańcy miasta zaoferowali nocleg, gdyż wczesny powrót na ustaloną trasę nie był możliwy. Jak się później okazuje, miasteczko nie jest malutką mieścinką, liczy prawie 13 tysięcy mieszkańców i jako tako prosperuje. Na jego terenie znajduje się ogromny zakład karny, a na nieco dalszych obrzeżach jest opuszczony budynek, który kiedyś należał do wojska. Teraz obok niego znajduje się osada gangu motocyklowego handlującego amfetaminą, którego szef siedzi w więzieniu w Bolton. Sprawa sądowa o skazanie całej grupy ma odbyć się za miesiąc, a Jane Salter, świadek całego zdarzenia siedzi zamknięta w swoim domu pod ciągłym nadzorem. Jack Reacher łamie swoje zasady i spędza w owym miasteczku więcej czasu niż powinien. Zamierza rozwiązać zagadkę opuszczonej bazy wojskowej. Jest również Platon – niebezpieczny Meksykanin, który od roku jest odpowiedzialny za całe to bagno związane z amfetaminą.
Styl autora jest całkiem przyjemny, czyta się szybko, nawet bardzo szybko. Nie jest on jednak jakoś szczególnie ubarwiony, co u mnie chyba plusuje, przeważnie wolę konkret, chyba, że czytam poezję, albo jakiś romans, wtedy tak. Pióro Childa to coś, z czym wcześniej nie miałam do czynienia i nie jestem w stanie z niczym tego porównać. Nie wiem nawet, czy nie wolę stylu Childa od Kinga. Tak, to bardzo prawdopodobne, ale musiałabym przeczytać jeszcze coś jeszcze każdego z tych panów, żeby wiedzieć to tak na sto procent. Autor odwalił kawał bardzo dobrej roboty, tak sądzę. Tak, tak sądzę.
Bardzo podoba mi się w układzie tej książki, że dzieje się ona na kilku płaszczyznach z różnymi bohaterami i w różnych miejscach. Pan Child opisuje głównego sprawcę tego wszystkiego, jednak zachowuje jej anonimowość i dopiero pod koniec książki, kiedy Jack wreszcie odkrył o co chodzi, ujawnia zbrodniarza. Tak samo jest z kobietą, z którą Reacher rozmawia przez telefon podczas swojego pobytu w Bolton. Jest anonimowa, ale do czasu. Dopiero wtedy, kiedy autor chce, by Jack ją poznał i kiedy on sam dopiero odgaduje jej tożsamość na podstawie kilku faktów, które wziął – według mnie – nie wiadomo skąd, jednak to jest niesamowite. To coś innego od wszystkich książek, które czytałam wcześniej.
Reasumując, książka jest ciekawa, pełna akcji i przeróżnych bohaterów. Autor doskonale odnajduje się w treści i wie, co i jak powinno wyglądać. Ciekawił mnie również, dlaczego taki tytuł. Otóż: okazało się, że od początku książki do rozwiązania akcji jest 61 godzin i autor w poszczególnych wątkach to bierze pod uwagę i odlicza czas, który już minął. Niestety nie mam przed sobą już książki, gdyż była z biblioteki, jak już wspominałam i nie wiem jak dokładnie brzmiał ten fragment, ale na początku książki właśnie było o tym wspomniane, żeby czytelnik mógł się w tym wszystkim połapać.
Jednym słowem książka mnie zachwyciła, styl autora urzekł mimo takiej tematyki, a Jack Reacher został jednym z moich ulubionych bohaterów. Wystawiam ocenę bardzo dobrą z plusikiem. Nie mogę się już doczekać, kiedy wezmę się za następną historię, która wyszła spod pióra pana Childa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Festung Breslau

Przeczytałem i pomimo że kapitan Mock jest już podstarzałym staruchem to nadal nasz ukochany komisarz, lubiący rudowłose kobiety, alkohol i przemoc. P...

zgłoś błąd zgłoś błąd