Białe zeszyty

Wydawnictwo: Tu
6,75 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
2
6
0
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-902971-6-7
liczba stron
336
język
polski
dodała
czupirek

Któregoś dnia zadzwoniła do mnie Sonia. A potem przyniosła mi czternaście zapisanych drobnym maczkiem, szkolnych zeszytów. Pochłonęłam je jednej nocy. Czytałam z wypiekami na twarzy, czując się - mimo pozwolenia Soni - jak intruz, wchodzący do tajemniczego świata innej kobiety, która przez pięć ostatnich lat, dzień po dniu, zapisywała w tych zeszytach własne życie. Historię zwyczajną -...

Któregoś dnia zadzwoniła do mnie Sonia. A potem przyniosła mi czternaście zapisanych drobnym maczkiem, szkolnych zeszytów. Pochłonęłam je jednej nocy.

Czytałam z wypiekami na twarzy, czując się - mimo pozwolenia Soni - jak intruz, wchodzący do tajemniczego świata innej kobiety, która przez pięć ostatnich lat, dzień po dniu, zapisywała w tych zeszytach własne życie. Historię zwyczajną - wielkiej samotności, wielkiej miłości, borykania się z innością drugiego człowieka i odkrywania w sobie samej powodów, dla których bycie z kochanymi ludźmi okazuje się tak trudne!

Teraz i Państwo macie okazję spotkać się z Sonią - cierpliwą, delikatną, silną jak dąb słabą kobietą, która wie, że życie bez miłości sensu nie ma.

Zachęcam do lektury

Anna Mieszczanek, wydawca

 

źródło opisu: Agencja Wydawnicza Tu, 1997

źródło okładki: zdjęcie autorskie (czupirek)

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (521)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 647

Przyznaję że '' Białe zeszyty '' nieźle zamieszały w mojej głowie i w moich emocjach . Nie gustuję w pamiętnikowych formach opowiadania . W pamiętniku zwłaszcza takim nie fabularyzowanym , tylko ten co pisze wie o kim i o czym pisze . Mnie irytuje kiedy nagle pojawia się jakieś imię i nazwisko , albo samo imię i litera nazwiska , albo wręcz tylko inicjały i ja zupełnie nie wiem o kogo chodzi . Nie ma tak jak w powieściach , rozbudowanych psychologicznie tych znienacka pojawiających się postaci . Na przeczytanie tej książki namówiła mnie siostra . Na moje ''przecież wiesz że nie lubię pamiętników '' powiedziała '' ale ten jest inny , naprawdę pełen mądrości wszelakiej '' . Poległam , dałam się namówić i przeczytałam . Pierwsza pojawiła się irytacja , a zaraz potem złość na główną bohaterkę , czyli autorkę . Myślałam sobie że co z Soni Raduńskiej za psycholog , jak ona w ogóle pracuje z ludźmi i jak im pomaga skora sama ma totalny miszmasz emocjonalny i światopoglądowy . Żałoba po...

książek: 2191
Librarianka | 2011-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2011

Podziwiam Sonię za decyzję, którą ostatecznie podjęła. Jak w starej piosence:"Bo rozum mówi przestań, rozsądek mówi "nie"! A serce robi to, co samo chce."
Posłuchać rozsądku dla własnego dobra, dla ocalenia godności-wspaniałe! Ale jak to boli...gdy się kocha.

książek: 1245
miedzystronami | 2011-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2010

Jest to dziennik intymny dojrzałej kobiety, matki dwojga dzieci, która po śmierci męża próbuje na nowo odnaleźć siebie. Siebie i swoje miejsce w świecie. Chce znów uwierzyć w siebie jako kobietę, a może właściwie po raz pierwszy. Chce kochać i być kochaną, za to jaka jest. Sonia dokonuje świadomych wyborów, bierze na siebie odpowiedzialność za nie. Krok po kroku wychodzi z depresji i buduje siebie na nowo.

Są to wyznania bardzo prywatne i intymne. To wymaga dużo odwagi, by o tym opowiedzieć, by całkowicie się odsłonić. Sonia swobodnie pisze o swoim codziennym życiu, o wzlotach i upadkach, porażkach i małych zwycięstwach. Dużo w tym emocji i przeżyć, smutku i bólu, lęków ale też radości, sukcesów, uśmiechu.

Wszystkie te emocje łączą się ze sobą, przeplatają, pozwalają bohaterce się oczyścić ale może są też trochę oczyszczeniem dla czytelnika…

Sonia szuka siebie, rozpoznaje, doświadcza nowego, chce poznać siebie i mechanizmy jakie nią kierują. Ale również stara się zrozumieć...

książek: 210
Dominika Gaweł | 2013-07-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2013

Czuję rosnącą gotowość do przeżycia miłości z jednoczesną obawą, że to doświadczenie nie może być dla mnie dobre.

Uczę moją córeczkę, żeby faktu: "X powiedział, że przyjdzie", nie interpretowała jako "X przyjdzie", lecz jako "X powiedział".

Chcę, żeby się uratował i żył - spokojnie i bez lęku, chociaż czuje, że to nie ja będę z nim wtedy.

książek: 583
Klio | 2012-03-07
Na półkach: Przeczytane

Sonię Raduńską odkryłam przez przypadek, rzadko przekonuję się do polskich pisarek, a tu takie miłe zaskoczenie zaczęłam od tej wydanej później"kartki z białego zeszytu" ale nie o niej chciałam pisać..lecz o"Białych zeszytach". Obawiałam się, że będzie o depresji, smutku, rezygnacji spowodowanej śmiercią męża..a jednak nie miłe zaskoczenie. Jest o miłości, o trudnej miłości bo niemożliwej pomimo starań i chęci. Sonia pisze książkę w formie pamiętnika, ukazując szczegóły z codziennego życia (niekiedy bardzo intymnego). Forma i przekaz, inteligencja wszystko zachwyca w jej słowach,cytaty z książek, tytuły, wiersze, filmy..Niczym recenzentka wszystkiego co najlepsze. Książka w której można zaginać rogi, gdy coś zaintryguje by móc ponownie do tego powrócić..

książek: 653
Moni | 2012-04-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Okladka ledwo sie trzyma reszty ksiazki, mnostwo podkreslen i wlasnych dopiskow (lacznie z datami), po prostu ksiazka wyczytana do ostatnie literki.

książek: 18
jatoja | 2011-09-26
Na półkach: Przeczytane

Książka , która pokazuje prawdziwą walkę kobiety...i czas gdy zaczyna rozumiec, ze by być szcześliwa musi zacząc kochać siebie i swoje życie.

Nie jest to ksiązka, która przenosi w fantastyczny świat ... ale ksiązka , która pokazuje (częsciowo przynajmniej) , co sie dzieje z człowiekiem który cierpi na depresję...który musis zmagac się ze swoja wrazilwoscia i który zaczyna rozumieć, ze jedynie przez akceptacje siebie można zacząc cieszyc sie zyciem. Naprawde dobra ksiązka, owszem nie jest łatwa do czytania ... ale warto, dlatego że pokazuje rzeczywistosc osoby cierpiącej na depresję i osoby niedowartościowanej.

książek: 0
| 2013-02-17
Na półkach: Przeczytane

Ta książka podobała mi się najmniej z dorobku Sonii Raduńskiej... może dlatego, że czytałam ją jako ostatnią, chociaż jest pierwszą, a może dlatego, że p. Raduńska pisała ją będąc osobą młodszą i miała inne spojrzenie na świat, dopiero wyrabiała sobie styl... ale nie jest źle ;)

książek: 422
amrita | 2012-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2012

Emocjonalny i światopoglądowy kociokwik dla równie zakręconych i poszukujących wyjścia z pułapki uczuć. Flaczki na stole, a ja nie gustuję...

książek: 469
inkabe | 2013-06-28

Notatki, fragmenty, zapiski i rozmyślania. Mądra książka, niegłupia autorka, czytać czytać czytać ach, jak lubię!!

zobacz kolejne z 511 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd