Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Portier nosi garnitur od Gabbany

Tłumaczenie: Hanna Szajowska
Wydawnictwo: Albatros
5,67 (138 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
8
7
26
6
45
5
26
4
9
3
11
2
5
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Every one worth knowing
data wydania
ISBN
978-83-7659-266-4
liczba stron
448
język
polski
dodała
boska_bestia

Inne wydania

Bette Robinson pracuje w dziale bankowości inwestycyjnej z pełnym poświęceniem, ale nienawidzi swojego zajęcia, które nie zostawia jej ani chwili na życie towarzyskie. Lubi czytać romanse i z przyjemnością uczestniczy w zebraniach klubu książki, gdzie dziewczyny marzą o wielkiej miłości. W końcu znużona "wyścigiem szczurów" rezygnuje z posady i zaczyna rozkoszować się pełnią wolności. Kurczące...

Bette Robinson pracuje w dziale bankowości inwestycyjnej z pełnym poświęceniem, ale nienawidzi swojego zajęcia, które nie zostawia jej ani chwili na życie towarzyskie. Lubi czytać romanse i z przyjemnością uczestniczy w zebraniach klubu książki, gdzie dziewczyny marzą o wielkiej miłości. W końcu znużona "wyścigiem szczurów" rezygnuje z posady i zaczyna rozkoszować się pełnią wolności. Kurczące się zasoby finansowe zmuszają ją do znalezienia następnej pracy - udaje jej się zatrudnić w modnej agencji "public relations"...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2010

źródło okładki: zdjęcie autorskie użytkownika boska_bestia

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 594
Izabell | 2012-10-23

Do tej książki podeszłam z wielkim entuzjazmem, nadzieją na dobrą powieść i świetne chwile z nią spędzone. Nie zawiodłam się. Portier nosi garnitur od Gabbany jest to moje drugie spotkanie z L.Weisberger, wcześniej czytałam bestseller Diabeł ubiera się u Prady, którym byłam zauroczona.

Główną bohaterką jest Bette Robinson pracownica banku, która pewnego dnia pod wpływem emocji rzuca tę prace. Z początku żałuje decyzji, przeraża ją wizja bezrobocia, ale z drugiej strony szczerze nienawidziła swojej pracy w dziele inwestycyjnym. Bette jest młodą, piękną dwudziestosiedmioletnią kobietą, uwielbiającą czytać romanse. Nawet należny do Klubu Książki, składającego się z kilku dziewczyn czytających w tajemnicy przed wszystkimi romanse, żeby nie zostać wyśmiane. Po trzy miesięcznej przerwie rozpoczyna pracę w firmie zajmującej się organizacją przyjęć, imprez, party w najmodniejszych klubach nocnych Nowego Jorku. Początkowo nie możne się odnaleźć w wielkim świecie sław, vipów, również wśród współpracowników, nie umie przyzwyczaić się do całonocnego imprezowania, które jest jej obowiązkiem, ale jednocześnie jest pod wrażeniem działalności firmy, sposobu pracy. Z czasem przyzwyczaja się i wykonywana praca zaczyna jej się nawet podobać. Jednak szybko przekonuje się, że nie pasuje do takiego życia, nowych przyjaciół, noszących najmodniejsze ciuchy od Prady, D&G itd., dla których liczy się tylko impreza, alkohol.

Pewnego razu podczas przyjęcia zaręczynowego swojej najlepszej przyjaciółki Penelope poznaje przystojnego bramkarza o imieniu Sammy. Od początku ich znajomości Sammy wydal się Bette intrygujący i interesujący. Zdradzę jedynie, że ich związek (bo dojdzie do niego), bedzie utrzymywany w tajemnicy i niepewny.

Podsumowując, to książka ta nie jest już tak dobra jak Diabeł ubiera się u Prady, która jest najlepszą książką Weisberger, ale nie żałuje że ją przeczytałam i na pewno sięgnę po inne powieści tej autorki. Czegoś w tej książce zabrakło, mimo, że jest to lekkie pióro, czyta się szybko. Takie babskie czytadło. Czy książka podobała mi się i poleciłabym ją dalej? Zdecydowanie tak! Co wyniosłam z tej książki? Chyba raczej nic. Tytułowym portierem jest oczywiście Sammy. Portier nosi garnitur od Gabbany tak wciągnął mnie, mniej więcej w pierwszej połowie, ze dosłownie nie mogłam się od niej oderwać. Ciągle chciałam wiedzieć co będzie dalej i dalej, kibicowałam Betty i Sammiemu.

Główna bohaterka jest ciekawą i barwną postacią i chyba autorka za bardzo skupiła się na niej, zapominając o Sammym. Książka byłaby lepsza (choć nie jest zła), gdyby Weisberger bardziej rozwinęła postać Samiego, który był niezwykle tajemniczy i sam do końca nie wiedział czy chce być z Bette czy nie. Tak przynajmniej odczytałam z jego zachowania. Nasz tajemniczy portier został przedstawiony jako bardzo ambitny chłopak (więcej nie zdradzę) i miał w życiu inne celle, ważniejsze od Bette, której kazał na siebie czekać. A szkoda, bo ona bardzo go pragnęła i chciała być przy nim i pomagać mu w realizacji jego planów. Była gotowa dla niego rzucić wszystko. Myślę, że L.Weisberger celowo nie rozwinęła bardziej ich związku, gdyż bala się, że powieść może zostać odebrana jako typowy romans:-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ty jesteś moje imię

Opowieść o miłości w czasach wojny w których nie myślało się co jutro na siebie włożę na pierwszą randkę czy miejsce będzie odpowiednie... Książka daj...

zgłoś błąd zgłoś błąd