Suttree

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,55 (320 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
36
9
54
8
80
7
79
6
41
5
20
4
6
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Suttree
data wydania
ISBN
978-83-08-04772-9
liczba stron
668
język
polski
dodał
Snoopy

Najzabawniejsza i najsmutniejsza powieść McCarthy’ego. Pośród rozbitków życiowych i wyrzutków społecznych rozmaitego sortu – pijaków, prostytutek, zbirów, naciągaczy i pospolitych złodziejaszków, ślepców i paralityków, grabarzy, a także pewnej wiedźmy – żyje sobie pewien rybak, Cornelius Suttree. Dla slumsów miasta Knoxville porzucił rodzinę, dostatek i wszelkie wygody. Zamieszkał na starej...

Najzabawniejsza i najsmutniejsza powieść McCarthy’ego.

Pośród rozbitków życiowych i wyrzutków społecznych rozmaitego sortu – pijaków, prostytutek, zbirów, naciągaczy i pospolitych złodziejaszków, ślepców i paralityków, grabarzy, a także pewnej wiedźmy – żyje sobie pewien rybak, Cornelius Suttree. Dla slumsów miasta Knoxville porzucił rodzinę, dostatek i wszelkie wygody. Zamieszkał na starej zdezelowanej łodzi, pod mostem, owianym złą sławą ostatniej trampoliny topielców. Rzeczny biznes idzie jednak kiepsko, związki z kobietami nie lepiej, a policja często kręci się pod mostem…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka.php?ID=2281

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 522
Sławek Jurusik | 2012-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2012

Wizyta w ziemskim piekle

Cormac McCarthy – mimo kilku cech charakterystycznych dla swojej twórczości – z książki na książkę zaskakuje coraz bardziej. Począwszy od postapokaliptycznych wizji („Droga”), poprzez opowieści o rozmaitych wyrzutkach społeczeństwa, rozgrywające w prowincjonalnych miasteczkach („Dziecię boże”, „Strażnik sadu”), skończywszy na pozbawionym ludzkich odruchów, krwawym i bezwzględnym obliczu dzikiego zachodu („Krwawy południk”), autor nie pozwala przykleić sobie jakiejkolwiek metki. Podobnie rzecz ma się z „Suttree”.

Tym razem autor przenosi czytelnika do Knoxville z początku lat pięćdziesiątych XX wieku. Tytułowy bohater to na ogół szanowany i lubiany w okolicy wędkarz, który w przeszłości – o której wiadomo niezbyt wiele – porzucił swoją dobrze usytuowaną rodzinę na rzecz niezależności. To człowiek uczynny, pomocny i sympatyczny, choć mający skłonności do częstego wpadania z tarapaty oraz złe towarzystwo, co niejednokrotnie skutkuje mocno zakrapianymi eskapadami i, w konsekwencji, wizytami w domach pracy czy aresztach.

Choć powyższy zarys sugerować może podobieństwo choćby do „Dziecięcia bożego” czy „Strażnika…”, powieść wyraźnie różni się od poprzednich tekstów autora. W oczy w pierwszej kolejności rzuca się objętość – „Suttree” liczy prawie 700 stron, podczas gdy większość wcześniejszych książek Amerykanina rzadko kiedy dobijała do połowy tej liczby. Kolejną istotną zmianą w stosunku do całokształtu twórczości jest spora dawka humoru, który do tej pory towarzyszył jedynie „Dziecięciu bożemu”, i to w niezbyt dużym stopniu. Tutaj pojawia się cała masa zarówno rozbrajających sytuacji, jak i postaci pokroju niezbyt rozgarniętego Harrogate’a czy zabawnego homoseksualisty, Leonarda. Polowanie na nietoperze z użyciem procy i strychniny, stosunki seksualne z arbuzami czy przetrzymywanie gnijącego ciała zmarłego ojca przez pół roku tylko po to, by otrzymywać państwowy zasiłek, to jedynie namiastka ociekających czarnym humorem i absurdem przygód bohatera.

Mamy więc wielobarwny obraz najniższej z klas społecznych, gdzie pierwsze skrzypce grają kryminaliści, prostytutki, alfonsi, złodzieje, alkoholicy, kalecy czy sprzedający swoje ciało homoseksualiści. Obraz groteskowy, gdyż biorąc pod uwagę dawkę humoru, którym całość została solidnie nasączona, uczucie towarzyszące lekturze nieprzerwanie oscyluje między rozbawieniem a przygnębieniem. Powieść traktuje głównie o wyborach oraz pokierowaniu własnym życiem w dobry bądź nieodpowiedni sposób, co ukazuje kontrast pomiędzy protagonistą a całą resztą małomiasteczkowego społeczeństwa. Istotna jest również tematyka przemijania. Powieść rozgrywa się przestrzeni lat, nieprzerwanie dotykając kwestii takich jak śmierć czy rozstanie, przez co zwraca uwagę na bezpowrotność pewnych sytuacji. Jednoczenie ukazuje bohaterów jako tych, których jedynym wyjściem jest pogodzenie się z bezlitosnym losem – wyzuta z emocji, pragmatyczna postawa.

Autor podkreśla istotę wolności, którą manifestuje przede wszystkim sam Suttree. Jego decyzja o podrzuceniu rodziny i rozpoczęciu niezbyt luksusowego, acz pozbawionego odpowiedzialności i zobowiązań życia jest ciosem wymierzonym w powszechny dziś styl życia, stawiający finansowe ambicje i karierę na pierwszym miejscu. Zachowanie bohatera, jego wybory i poglądy hołubią swobodę i spontaniczność.

McCarthy po raz kolejny daje nam powód do rozmyślań, ubrany w interesującą, leniwie rozwijającą się historię. Losy żałosnych bohaterów przyprawione sporą dawką czarnego humoru przyciągają pewnym magnetyzmem, ukazując pozycję społeczną i finansową w świetle tak różnym od tego, w jakim postrzega się je dziś – jako środek pomocny w życiu, nie zaś jego cel. „Suttree” pozostaje więc kolejnym dowodem na to, że pisarzy takich jak McCarthy ciężko zaszufladkować.

Zapraszam na http://villmar.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Transmetropolitan #2

TRANSHUMANOPOLITAN Jeden z najbardziej drażniących komiksowych bohaterów w historii (zupełnie jakby przenieść Huntera S. Thompsona w świat cyberp...

zgłoś błąd zgłoś błąd