Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Punkt wyjścia

Seria: Ja Gorę
Wydawnictwo: Oficynka
6,19 (48 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
3
7
13
6
19
5
5
4
1
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362465187
kategoria
horror
język
polski
dodała
Ag2S

Zaskakujący horror psychologiczny! Punkt wyjścia to historia trzech mężczyzn, których losy zbiegły się w pewnej białej chacie – tajemniczym miejscu, gdzie nawet najcięższe choroby zmieniane są w literaturę. To mroczna opowieść o neurotycznym pisarzu Damianie, żyjącym na krawędzi Rafale i bezimiennym uzdrowicielu, który jest w stanie wyleczyć każdą dolegliwość z taką samą łatwością, z jaką...

Zaskakujący horror psychologiczny!
Punkt wyjścia to historia trzech mężczyzn, których losy zbiegły się w pewnej białej chacie – tajemniczym miejscu, gdzie nawet najcięższe choroby zmieniane są w literaturę. To mroczna opowieść o neurotycznym pisarzu Damianie, żyjącym na krawędzi Rafale i bezimiennym uzdrowicielu, który jest w stanie wyleczyć każdą dolegliwość z taką samą łatwością, z jaką zaraża ludzi strachem i odbiera im duszę.


Podejrzane kluby nocne, w których główną atrakcję stanowią tortury, ukryte w leśnych gęstwinach pradawne sekrety, szokująca terapia sztuką i słowa potrafiące zainfekować szaleństwem…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka, 2012

źródło okładki: http://oficynka.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 626
nikalil | 2012-02-26
Na półkach: Przeczytane, Rec
Przeczytana: 25 lutego 2012

Wracamy do punktu wyjścia. Czytamy pierwsze zdanie kolejnej książki z nadzieją, że pochłonie nas ona bez reszty. Wkraczamy do świata, który wcale by nie istniał gdyby nie wyobraźnia jednego człowieka - Dawida Kaina, autora książek Prawy, lewy, złamany i Gęba w niebie. Gdzie zabierze nas tym razem?

"- Idę - mówię sobie. - Idę, gdzie mnie słowa poniosą."

Damian jest pisarzem, który twierdzi, że aby jak najlepiej opisać ludzi, trzeba się od nich całkowicie odciąć. Poznajemy go jako człowieka zamkniętego w swoim świecie, nie tyle szukającego sensu życia, co przekonanego, że jest niczym. Kiedy otrzymuje podpowiedź, na czym powinna opierać się fabuła jego książki, wyrusza w świat w poszukiwaniu białej chaty...
Rafał przypadkiem poznaje dziewczynę, która wprowadzi dodatkowy zamęt w jego bardzo nieuporządkowane życie. Wizyty w podejrzanych klubach wypełnią cały ich wspólnie spędzony czas, a być może zmienią też spojrzenie na świat, w którym żyją.
Obydwaj - Damian i Rafał - mają ze sobą znacznie więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.

Wdech. To chyba właściwy moment, żeby wspomnieć o pierwszych wrażeniach. Jak odebrałam tę książkę na samym początku? Najodpowiedniej byłoby nazwać Punkt wyjścia nietuzinkowym, to przecież tak ładnie brzmi, ale na usta ciśnie się raczej określenie dziwny i to w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Pierwszy rozdział dosłownie mnie pochłonął i zachwycił - klimatem, opisami, wszystkim!

"To trwa nieraz całymi godzinami. Najpierw jakby powolne opadanie wgłąb siebie, a później gdy już poczujemy jakiekolwiek dno pod stopami, zaczyna się wędrówka. Droga przez podświadomość jest niewypowiedzianie kręta."

I wydech. Potem nadszedł czas na rozdział drugi i to uczucie, jakbym przeniosła się do zupełnie innej powieści. Zmienia się bohater, miejsce akcji i przede wszystkim język. Każde zdanie jest przesiąknięte wulgaryzmami i slangiem. I co dalej? Czy reszta rozdziałów jest pisana na wdechu, czy może raczej wydechu? Miałam cichą nadzieję na to pierwsze...

Tymczasem dostałam coś po środku. Cała lektura składa się z kilkunastu oddechów. Miejsca akcji zmieniają się bez przerwy, a czytelnik wiruje pomiędzy światem niespełnionego pisarza i człowieka, który nadużywa słowa dżiiiz (zapisanego w dokładnie takiej formie). Na końcu dwie całkiem różne przestrzenie łączą się w całość w sposób raczej zaskakujący. Gdzie w tym wszystkim miejsce na ocenę? Chyba na środku. Z jednej strony pochwały zwłaszcza za początkowe opisy psychiki bohatera pogrążonego w nicości, z drugiej mieszane uczucia w stosunku do mocno naciąganych, a czasami wręcz niesmacznych fragmentów. Chyba po raz pierwszy naprawdę nie wiem, czy powinnam tę książkę polecać, czy raczej odradzać. Wiem jedno - jeśli jeszcze kiedyś usłyszę o tym autorze, z pewnością dam mu szansę, bo myślę, że jest w stanie stworzyć coś naprawdę niesamowitego!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
U Kmicica i Łupaszki

Więc tak - jeśli idzie o okres służby w partyzantce to moja ocena byłaby 5.5-6. Zbyt wiele informacji tu nie znajdziemy, danych dotyczących np uzbro...

zgłoś błąd zgłoś błąd