Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wada ukryta

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
6,66 (197 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
22
8
39
7
47
6
52
5
16
4
10
3
6
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Inherent Vice
data wydania
ISBN
978-83-7659-380-7
liczba stron
464
język
polski
dodał
daab

Inne wydania

Los Angeles, połowa lat 60. Znajdujący się wiecznie na haju, lekceważący wszelkie normy strojów i obyczajów prywatny detektyw „Doc” Sportello, regularny czytelnik i prenumerator czasopisma „Nagie Nastoletnie Nimfetki”, dostaje cynk od swojej byłej dziewczyny Shasty o planowanym porwaniu jej obecnego przyjaciela, potentata budowlanego Michaela Wolfmanna. Niedługo potem znika nie tylko Wolfmann,...

Los Angeles, połowa lat 60. Znajdujący się wiecznie na haju, lekceważący wszelkie normy strojów i obyczajów prywatny detektyw „Doc” Sportello, regularny czytelnik i prenumerator czasopisma „Nagie Nastoletnie Nimfetki”, dostaje cynk od swojej byłej dziewczyny Shasty o planowanym porwaniu jej obecnego przyjaciela, potentata budowlanego Michaela Wolfmanna. Niedługo potem znika nie tylko Wolfmann, ale i Shasta. Dręczony wyrzutami sumienia Doc próbuje rozwiązać zagadkę ich zaginięcia. Przemierza rozległe metropolis, napotykając na swojej drodze zblatowanych gliniarzy z Bjornsenem „Wielką Stopą” (ksywka nadana z racji preferowanej przez niego metody wchodzenia do budynków) na czele, motocyklistów z faszyzującego Bractwa Aryjskiego, surferów, narkomanów, rockmanów, szmuglujące prochy stewardesy, a także złowrogą i tajemniczą organizację Złotego Kła, związaną niepokojąco blisko z „agencjami kontroli i nadzoru”. Nikt nie ufa nikomu, miasto ogarnięte jest paranoją. Prowadząc śledztwo, Doc odkrywa mimochodem „wadę ukrytą” amerykańskiej cywilizacji, która skazuje ją na upadek.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 727
Anielaszubert | 2013-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2013

Mieszane wrażnia. Efektowna szarża stylistyczna ( np. "coś na kształt psotnego kurczaka skrobało teraz ścianę zapuszczonej stodoły, która był mózg Doca") raz mnie drażniła, a po chwili zachwycała. To samo dotyczy swobodnej żonglerki licznymi tekstami popkultury. Wszystkiego nadmiar: postaci, żartów, kolorów, jakby autor chciał utrzymać czytelnika, na wzór głównego bohatera, na ciągłym haju. Klimat Wschodniego wybrzeża z późnych lat 60-tych odtworzony bardzo sugestywnie.
A sceny jak ta, którą zacytuję poniżej - warte wszystkiego:
"Po powrocie do domu Doc zastał Scotta i Denisa, którzy wdrapali się tam przez okno i przeszukiwali jego lodówkę po tym, jak nieco wcześniej Denis zasnął u siebie z zapalonym skrętem w ustach, co zdarzało mu się dość często, tyle że tym razem skręt zamiast spaść mu na klatkę puersiową, oparzyć i przynajmniej w jakimś stopniu obudzić, stoczył się gdzieś pod prześcieradło i zaczął tlić. Po jakimś czasie Denis się obudził, wstał, podreptał do łazienki, uznał, ze powinien wziąć prysznic, i zaczął to jakby robić. W którymś momencie łóżko stanęło w płomieniach i przepaliło w końcu strop w miejscu, gdzie piętro wyżej stało wodne łóżko jego sąsiada Chica, który na szczęście akurat na nim nie leżał. Łóżko, będąc z plastiku, roztopiło się pod wpływem wysokiej temperatury i blisko tona wody wylała się przez dziurę w suficie, gasząc pożar w sypialni Denisa i jednocześnie zmieniając ją w rozlewisko. Tymczasem Denis wyszedł z łazienki i nie potrafiąc wytłumaczyć sobie tego, co widzi, a także obecności straży pożarnej, która właśnie przyjechała i którą wziął za policję, uciekł alejką do plażowego domku Scotta Oofa, gdzie starał się wytłumaczyć to, co się stało, celowym sabotażem ze strony Boardsów, którzy nigdy nie przestali przeciwko niemu spiskować."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fabryka absolutu

Klasyka czeskiej literatury. Pamflet o fanatyzmie religijnym. Trudna w przeprawie ze względu na język. Ponadczasowa tematyka, przeczytana ze z...

zgłoś błąd zgłoś błąd