Jedyne dziecko

Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,86 (881 ocen i 163 opinie) Zobacz oceny
10
106
9
157
8
274
7
242
6
75
5
17
4
4
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Only Child
data wydania
ISBN
9788361386070
liczba stron
324
język
polski
dodała
Ag2S

Arthur Danse stąpa po ziemi z konkretnego powodu – by uświadomić ludziom, że ten świat jest mrocznym miejscem. Arthur nie uznaje odpowiedzi odmownej – karze za nią strachem i bólem bez względu na to, kim jesteś. Żoną. Kochanką. Przechodniem. Jego ośmioletnim synem... Lydia McCloud miała nadzieję, że małżeństwo z Arthurem okaże się rekompensatą jej wcześniejszych złych wyborów. Że spotkała...

Arthur Danse stąpa po ziemi z konkretnego powodu – by uświadomić ludziom, że ten świat jest mrocznym miejscem. Arthur nie uznaje odpowiedzi odmownej – karze za nią strachem i bólem bez względu na to, kim jesteś. Żoną. Kochanką. Przechodniem. Jego ośmioletnim synem...

Lydia McCloud miała nadzieję, że małżeństwo z Arthurem okaże się rekompensatą jej wcześniejszych złych wyborów. Że spotkała człowieka, który będzie ją chronił przez złem tego świata. Myliła się bardziej, niż mogła przypuszczać. Prawdziwe zło odnajduje bowiem tuż obok siebie, kiedy Arthur pokazuje swoje skrywane wcześniej oblicze.

Zdesperowana Lydia zmuszona jest stoczyć walkę o życie, w której stawką jest los jej jedynego dziecka. A Arthur wykorzysta każdą okazję, aby udowodnić, że nic i nikt nie jest w stanie odebrać mu jego własności.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2011

źródło okładki: http://www.papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 340
CubeX | 2011-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2011

Jak na każdą książkę Ketchuma, która ukazuje się w Polsce, także i na tę czekałem z niecierpliwością. Było warto. To na tę chwilę mój numer jeden, jeżeli chodzi o jego twórczość.

Powieść dzieli się na trzy części, z których każda jest inna.

Część pierwsza pokazuje fakty z życia potwora. Widzimy, jak się rozwija, osiągając koeljne stadia rozwoju. Widzimy "jak", ale nie widzimy "dlaczego". Początkowo trochę mi tego brakowało, sądziłem, że to niedociągnięcie. Po przeczytaniu całości już tego tak nie widzę. Tu nie chodzi o analizę genezy, a o fakt, że potwory istnieją. Po prostu.

Środkowa część powieści to sądowy thriller, niczym u Grishama. Porządny kawał roboty, choć akcja zwalnia tu nieco tempo. Za chwilę za to zacznie galopować z siłą lawiny.

Trzecia, kulminacyjna część powieść to po Ketchum w najlepszej formie - deser godny mistrza. Absolutna rewelacja.

Podsumowując - polecam wszystkim.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabójcy bażantów

Carl Mørck jest jak amstaf. Gdy wbija swoje zęby w jakąś sprawę to choćby wszyscy zakazywali mu pracy nad nią, choćby straszyli utratą pracy, on jes...

zgłoś błąd zgłoś błąd