Kamraci

Tłumaczenie: Jacek Frühling
Wydawnictwo: Interart
6,69 (39 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
6
7
14
6
12
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kameraden
data wydania
ISBN
83-7060-158-8
liczba stron
500
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Agata

Rzecz dzieje się wiosna 1961 roku w niewielkiej miejscowości Rheine-Bergen, gdzieś w Republice Federalnej Niemiec. Mieszkają tam i prowadza rozmaite interesy dawni koledzy frontowi z drużyny kaprala Karola Schulza. Jeden prowadzi hotel, drugi ma firmę budowlaną, trzeci jest szefem na stacji benzynowej; jest wśród nich prawnik, taksówkarz, właściciel zakładu pogrzebowego… Zwyczajni ludzie,...

Rzecz dzieje się wiosna 1961 roku w niewielkiej miejscowości Rheine-Bergen, gdzieś w Republice Federalnej Niemiec. Mieszkają tam i prowadza rozmaite interesy dawni koledzy frontowi z drużyny kaprala Karola Schulza. Jeden prowadzi hotel, drugi ma firmę budowlaną, trzeci jest szefem na stacji benzynowej; jest wśród nich prawnik, taksówkarz, właściciel zakładu pogrzebowego… Zwyczajni ludzie, którzy po prostu starają się jakoś radzić sobie w życiu, zbudować je na nowo, zapominając o koszmarze wojny, w której brali udział jako zwykli żołnierze.

Cały czas utrzymują ze sobą kontakty, cały czas i przy każdej okazji, bez okazji zresztą tez, zapewniają się wzajemnie o swojej wspanialej, dozgonnej przyjaźni, o prawdziwym braterstwie.

Pewnego razu, zupełnie przypadkowo, jeden z nich spostrzega w przejeżdżającym autobusie znajoma twarz. Jest nawet pewien, ze rozpoznał Michała Meinersa, jeszcze jednego członka drużyny Schulza. Problem w tym, ze dotąd wszyscy oni byli pewni, ze Meiners zginał 20 kwietnia 1945 roku.

Dawni towarzysze broni początkowo bagatelizują zdarzenie, upierając się, że ich koledze na pewno coś się przywidziało. Ale później Meinersa widzi jeszcze jeden z nich, i jeszcze jeden…

Sytuacja się komplikuje. Okazuje się, ze wtedy, w ostatnich dniach wojny, miało miejsce zdarzenie, które wszyscy kamraci najchętniej wymazaliby z pamięci – co tez zresztą w dużej mierze im się udało. A udałoby się możne całkowicie, gdyby nie powrót Meinersa… On tam wtedy był… pamięta… wie… Po co wrócił?

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 522
Paweł | 2017-03-08
Przeczytana: 08 marca 2017

Nie jest to najlepsza książka Hansa Helmuta Kirsta. Daleko jej do głośnej trylogii „08/15”, czy opartej na autobiograficznych przeżyciach autora „Fabryki Oficerów”. Jednak „Kamraci” pomimo niższego poziomu literackiego podejmują bardzo ważny temat w powojennej historii Europy, czyli denazyfikację i odpowiedzialność hitlerowskich zbrodniarzy wojennych. W powojennych Niemczech panował społeczny odruch obronny przed gorszącą przeszłością , polegający na obarczaniu odpowiedzialnością za popełnione zbrodnie Niemiec, przywódców III Rzeszy z Hitlerem na czele, zapominając niejako o sile sprawczej zdyscyplinowanego i usłużnego narodu, który oddał się na usługi legalnie przecież wybranego rządu nazistowskiego. Książka Kirsta, będąca w istocie powieścią sensacyjną klasy B, opowiada w pewnym stopniu o próbie zerwania z przeszłością przez wielu aktywnych sprawców dramatu II Wojny Światowej na przykładzie kilku przyjaciół frontowych, którzy urządzili się w Republice Federalnej Niemiec i nie mają ochoty rozliczać się ze swoją przeszłością. Denazyfikacja przeprowadzona w powojennych Niemczech była powierzchowna i nieskuteczna. Skutkiem tego jest współcześnie silny ruch neonazistowski w Niemczech, czy planowe relatywizowanie historii przez Niemców. Przykładem na to może być funkcjonujący obecnie termin „polskie obozy zagłady” niespecjalnie dementowany przez Niemcy, czy robienie z okrutnych okupantów ofiar. Dobitnym dowodem na to był przypadek Eriki Steinbach, liderki niemieckiego ruchu wypędzonych, która urodziła się w 1943 r. na terenach okupowanej Polski, jako córka hitlerowskiego żołnierza Luftwaffe, pełniącego służbę okupacyjną na Kaszubach.
Sam Kirst był długoletnim żołnierzem zawodowym w przedwojennym Wehrmachcie, uczestniczył w większości kampanii wojennych, od ataku na Polskę po masakrę na froncie wschodnim. Pewnie w imię swoistego katharsis przekazywał środki finansowe uzyskiwane z działalności pisarskiej na cele charytatywne m.in. na pomoc dla polskich sierot wojennych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwony notes

Nie porwała mnie ta opowieść. Historia z dużym potencjałem opowiedziana dość bezbarwnie i tak samo przetłumaczona. Tradycyjne już zagryzanie zębów o...

zgłoś błąd zgłoś błąd