Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Snajper. Opowieść komandosa SEAL Team Six

Seria: Historie Prawdziwe
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,21 (1142 ocen i 129 opinii) Zobacz oceny
10
59
9
119
8
284
7
362
6
226
5
60
4
20
3
8
2
3
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
SEAL Team Six: Memoirs of an Elite Navy SEAL Sniper
data wydania
ISBN
9788324016471
liczba stron
448
język
polski
dodała
Ag2S

O książce „Jedyny łatwy dzień był wczoraj” hasło oddziałów Navy Seals Team Six - elitarny oddział Navy Seal. Ludzie, którzy wytropili i zabili najgroźniejszego człowieka świata - Osamę Bin Ladena. To pierwsza książka napisana przez komandosa Team Six i jedyna, która daje bezpośredni dostęp do świata elity elit służb specjalnych. Howard E. Wasdin pokaże wam, jak wygląda rekrutacja do...

O książce

„Jedyny łatwy dzień był wczoraj”
hasło oddziałów Navy Seals



Team Six - elitarny oddział Navy Seal.

Ludzie, którzy wytropili i zabili najgroźniejszego człowieka świata - Osamę Bin Ladena.
To pierwsza książka napisana przez komandosa Team Six i jedyna, która daje bezpośredni dostęp do świata elity elit służb specjalnych.
Howard E. Wasdin pokaże wam, jak wygląda rekrutacja do Komando Foki. Pozwoli wam poczuć ból najbardziej morderczego treningu świata. Zdradzi szczegóły najtrudniejszych i najdramatyczniejszych misji (m.in. tej w Somalii, którą widzieliście w filmie Helikopter w ogniu). Opowie, jak z perspektywy komandosa wyglądał atak na kryjówkę Osamy Bin Ladena.
To najbardziej wybuchowa książka tego roku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 173
MajinFox | 2012-04-14
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 14 kwietnia 2012

Są pewne gatunki książek, które omijam szerokim łukiem. Są to biografie, książki historyczne i polityczne, poezja i większość reportaży. Większość podobnych sytuacji mam na co dzień, więc nie muszę jeszcze w wolnym czasie doszarzać sobie życia.

Gdy widziałem całą tę manię na "Snajpera", wywiady i podniecanie się komandosami po zabiciu Osamy, wiedziałem jedno. Nie przeczytam tego, bo mnie to zupełnie nie interesuje. Jeszcze ta okładka, żywcem wzięta z jakiegoś Rainbow Six'a, bardziej straszy niż przyciąga do siebie.

Ale za wyniki w pracy otrzymałem nagrodę w postaci książki Wasdina. Pewnie wyglądam na kogoś, kogo bardzo pociągają takie rzeczy. Prawda jest taka, że moja fascynacja wojskiem minęła chwilę po tym, jak pierwszy raz przeszedłem przez bramę koszar w 2007 roku. Od tego momentu nie jaram się tak bardzo na widok broni, czołgów i samochodów. Pewnie różnica polega na tym, że byłem i widziałem...

No to zaczynam czytać. Mamy tu bitego przez ojczyma chłopca, który dzięki temu jest twardy, jak skała. Wyśmienicie pływa, biega, skacze i kuca. Pierwsze rozdziały to też szkolenia przez jakie młody Howard przechodzi. Kursy te są rzeczywiście bardzo ciężkie, ale nasz główny bohater wychodzi zawsze, jak nie zwycięzcą to minimum w grupie zwycięzców.

Właśnie tego się obawiałem. Żołnierz, który wiele osiągnął, gada i gada, jaki to on nie jest wspaniały. Pomógł mu w tym Templin, który spisał wszystkie te przemyślenia. Obawa tyczyła się nie tylko przechwałek, ale także umiejętności pisarskich wojaka. Nie wiem, czy to zasługa autora numer jeden czy dwa, ale oprócz tych bałwochwalczych tekstów rzeczywiście dobrze się czyta.

Ale zaraz, zaraz. Słuchajcie tego! W którymśtam epizodzie życia Wasdina zaszła pewna akcja. Faceci wzięli kota, wrzucili go do walizki i postawili ją na trawie obok szosy. I jedzie sobie rodzinka. Zatrzymują się i zabierają nieswoją torbę, nie wiedząc o dodatkowym pasażerze. Odjeżdżają, ale nie daleko! Chcąc sprawdzić, jakie to trofea się im trafiły, przerazili się znajdującym się w środku kociakiem. Zatrzymali samochód i wyrzucili walizkę. Howard i przyjaciele, schowani w krzakach, parsknęli potężnym, wojowniczym śmiechem. Ktoś normalny mógłby rzec, że to kawał sukinsyństwa. Ale! Hola, hola! To książka dla prawdziwych chłopaczków. Ta akcja wyćwiczyła w Howardzie umiejętność... obserwacji! Tak to sobie wytłumaczył!

Ogólnie kwestia zwierząt w tej książce jest mocno poruszana, ale osoby o słabszych nerwach mogą zejść podczas czytania niektórych scen. Kaleczenie kóz i szybkie ich "reperowanie", rzeczywiście może być świetnym treningiem. Ale zniesmaczyły mnie strasznie sceny zabijania szczurów. Nie chodziło tam o likwidowanie szkodników, ale o zabawę. Wymyślanie pułapek na łase szczury, które łapano w pudełko, by później, za pomocą wojskowego buta - miażdżyć... Ubaw po pachy...

Te dwie sytuacje, z kotem i szczurami, pokazują, z kim mamy mniej więcej do czynienia. Takie fakty, nawet, jak lubi się to robić, zostawia się wyłącznie sobie. Nie siadasz do pisania i nie wchodzisz w szczegóły, ile się razy masturbujesz dziennie. Jeśli takimi rzeczami się nie chwalisz, to zabijanie zwierząt jest gorsze od tego co pominąłeś i tym też się nie afiszujesz. I nie wymyślasz bzdurnych teorii, żebyś nie czuł wstydu. Po prostu pomiń to! Miałem czytać o najlepszym snajperze, a nie o młokosie-żołnierzu...

I już miałem dosyć przechwałek, i głupich historyjek wziętych spod klatki byle jakiego blokowiska. Irytacja mnie wzięła, ale brnąłem dalej. Całe szczęście, bo pojawiła się w końcu Somalia.W rzeczywistości była to jedna wielka tragedia, ale dla tej książki było to wybawienie!

Od tego momentu historię czyta się świetnie. Są komandosi, są cywile, ciemiężeni ludzie, akcja, wystrzały, zdrada i trupy. Gdy Howard dostaje kulę w nogę zmienia się jego nastawienie, okazuje się, że nie jest takim bogiem, jakim siebie wyobrażał. Później przychodzą konsekwencje takiego postrzału, depresja, wyobcowanie, problemy ze zdrowiem, akceptacją, rozpad rodziny i trudności ze znalezieniem pracy.

Dopiero od momentu bitwy w Mogadiszu Howard zmienia się w osobę, której może być żal. Człowiek, który czuje się oszukany przez państwo, Clintona i cały system. Pokazuje, że nieważne, jak dobrym się jest żołnierzem, wojna to syf, która zabija nie tylko słupki poparcia, ale przede wszystkim ludzkie życie.

Byłem sceptycznie nastawiony, sam autor w trakcie czytania pomagał mi wynudzać się książką. Jeśli jest się w SEAL Team Six, wiadomo, że jest się najlepszym. Bez dwóch zdań. Cała książka dobrze pokazuje, jak z młodego boga można zostać kaleką w społeczeństwie, więc cofam swoje zarzuty. Jest tak dobrze napisaną książką, że nie spodziewałem się takiej zmiany w głównym bohaterze, zwłaszcza, że jest również autorem. Rzadko czytam tego typu literaturę, ale po tej pozycji, obiecuję sobie, że bardziej będę się przyglądał bestsellerom wydawanym w tym gatunku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szatan z siódmej klasy

Ta książka ma dość dziwną fabułę. Opowiada o Adamie Cisowskim, który jest młodym detektywem. Ma do rozwiązania zagadkę. Musi odnaleźć zaginione drzwi....

zgłoś błąd zgłoś błąd