Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Submarino

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Seria: Proza Świata
Wydawnictwo: Czarne
7,67 (226 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
39
8
70
7
53
6
28
5
6
4
2
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Submarino
data wydania
ISBN
9788375362756
liczba stron
384
słowa kluczowe
literatura duńska
język
polski
dodała
AMisz

"Submarino: Metoda tortur polegająca na przytrzymywaniu głowy człowieka pod wodą, dopóki nie zacznie tonąć." Nick wychodzi z więzienia. Siedział za ciężkie pobicie. Teraz żyje z dnia na dzień w mieszkaniu socjalnym. Jego brat samotnie wychowuje syna. Wyrzucają go z kolejnych miejsc pracy, więc żeby utrzymać siebie i dziecko, zaczyna handlować heroiną. Matka chłopca zginęła pod kołami...

"Submarino: Metoda tortur polegająca na przytrzymywaniu głowy człowieka pod wodą, dopóki nie zacznie tonąć."
Nick wychodzi z więzienia. Siedział za ciężkie pobicie. Teraz żyje z dnia na dzień w mieszkaniu socjalnym. Jego brat samotnie wychowuje syna. Wyrzucają go z kolejnych miejsc pracy, więc żeby utrzymać siebie i dziecko, zaczyna handlować heroiną. Matka chłopca zginęła pod kołami samochodu – z zabójczą dawką narkotyku we krwi.
Bengtsson nie oszczędza swoich bohaterów. Tak jak nie szczędzi szczegółów z zakazanych dzielnic wielkiego miasta. Turystyczne atrakcje pojawiają się tu tylko jako dekoracja dla narkotykowego biznesu. Pod pomnikiem Andersena można się umówić, żeby kupić działkę.
Submarino wciąga i nie daje spokoju. Jak alkohol, przemoc i seks, bez których nie może żyć Nick. Jak narkotyk, od którego uzależniony jest jego brat. Wraz z nimi zanurzamy się w świecie coraz bardziej okrutnym, coraz brudniejszym, coraz ciemniejszym, gdzie można dokonywać tylko złych wyborów, gdzie zawsze może być tylko gorzej. Wraz z nimi idziemy na dno.

 

źródło opisu: Czarne, 2011

źródło okładki: http://www.czarne.com.pl/?a=1834

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 730
mag | 2011-10-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Jeżeli chcecie spędzić miłe popołudnie przy dobrej kawie z dobrą lekturą w ręku- nie sięgajcie po tę książkę.
Jeżeli potrzebujecie relaksu, intelektualnego odprężenia- nie sięgajcie po tę książkę.
Jeżeli chcecie zanurzyć się w świat patologii, narkotyków i przemocy – przeczytajcie „Submarino” Jonasa T. Bengtssona – to jest książka dla was!
Nick ma 33 lata i właśnie opuścił więzienie. Siedział za szczególnie okrutny akt przemocy. Mieszka w jakimś hostelu opłacanym przez opiekę społeczną. Warunki w jakich żyje są tragiczne, ale Nickowi to wystarcza. Jedynymi wartościami , które się liczą dla bohatera są siłownia, piwo i seks z zakochaną w nim Sofią.
Jego brat, którego imienia nie poznajemy, jest ćpunem samotnie wychowującym sześcioletniego syna- Martina. Aby zagłuszyć wyrzuty sumienia i zapewnić synowi jak najlepszy byt zaczyna handlować heroiną. Był jeszcze jeden brat- bez imienia, ale umarł, bo matka się nim nie interesowała, a chłopcy nie potrafili się nim zająć.
Dzieciństwo bohaterów nie było idylliczną arkadią. Matka alkoholiczka i lekomanka nie potrafiła zająć się chłopcami. Dzieciaki nie zaznały miłości rodzicielskiej, nie znały ciepła rodzinnego ogniska, nie miały pozytywnych wzorców, które ukształtowałyby ich tożsamość. Jedynie co otrzymali od matki to brak poczucia bezpieczeństwa, strach przed problemami, które ich przerastały, a co za tym idzie- brak umiejętności przystosowania się do różnych życiowych sytuacji. Dlatego w dorosłym już życiu są niejako z góry naznaczeni. Nie utrzymywali ze sobą kontaktu aż do momentu, gdy spadła na nich wiadomość o chorobie i śmierci ich matki.
Sofia to sąsiadka Nicka. Niemal codziennie ściąga do siebie bohatera, by go zadowolić seksualnie. Czy go kocha? Trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne- jest ciężko chora. Chora na samotność. To kobieta naznaczona cierpieniem. Odebrano jej prawa rodzicielskie i zakazano widywania się z synem. Żyje więc w świecie urojeń i wiecznej tęsknoty. Seks z Nickiem zdaje się być wołaniem o odrobinę, może nie czułości, ale na pewno uwagi. Sonia nie ma się komu zwierzyć, jej krzyż jest zbyt ciężki dla niej samej. Przytula się więc do Nicka i jest w stanie dla niego zrobić wszystko, nawet umrzeć...
Ivan, brat Anny, byłej dziewczyny Nicka. To młody chłopak, zaniedbany, z tłustymi włosami „ (...) jeden z tych, których można grzmocić kompletnie bez żadnego ryzyka. Jest jak pretekst, zaproszenie do przemocy.” Nick ulega często temu „zaproszeniu”, ale też staje się dla młodego chłopaka kimś w rodzaju przewodnika. To on próbuje wprowadzić go w świat erotyki, ale jest to świat chory, pozbawiony jakichkolwiek uczuć. Prostytutki, pornograficzne pisma i w końcu Sonia, która na rozkaz Nicka ma wprowadzić Ivana w świat seksualnej rozkoszy.
Kopenhaga, miasto, które zostaje wywrócone na drugą stronę. Bengtsson nie prowadzi nas turystycznymi szlakami, a jeżeli już, to są one jedynie tłem dla narkotycznych wędrówek brata Nicka. Miasto ponure, szare, zimne i nieprzyjazne, tak jak rzeczywistość opisywana w „Submarino”.
„Submarino- metoda tortur polegająca na przytrzymywaniu głowy człowieka pod wodą, dopóki nie zacznie tonąć.” Nick, jego brat-ćpun, Ivan i sofia są torturowani przez los. Stają się ofiarami, toną, ale z drugiej strony warto zwrócić uwagę na fakt, że postaci mężczyzn stworzone przez Bengtssona są również oprawcami. Przemoc rodzi przemoc, a brak perspektyw na zmianę swojego losu dodatkowo potęguje frustrację. Bohaterowie „Submarino” stoją z góry na przegranych pozycjach. Duński pisarz ciągnie swoje postaci w dół, otwiera przed nimi wrota piekieł, pozostawiając posmak beznadziei i przekonania, że walka jest bezsensowna, bo jak można walczyć z losem?
Bengtsson jednak nie jest do końca konsekwentny, bo gdzieś na marginesie pojawia się postać Anny, byłej dziewczyny Nicka, której udało się wyrwać z tego patologicznego zamkniętego kręgu. Gdyby została z Nickiem zapewne jej życie potoczyłoby się inaczej, a może to życie Nicka obrałoby inny kierunek?
Powieść Jonasa T. Bengtssona to lektura dla ludzi o mocnych nerwach, dla tych, którzy od literatury wymagają emocjonalnego uderzenia w potylicę. Duński autor nie oszczędza swoich bohaterów, buduje przy tym skomplikowane charaktery, wciąga ich w tragiczne nurty ich własnych historii. Język, którym się przy tym posługuje jest ascetyczny, pozbawiony zbędnych metafor. Zdania są krótkie, oczyszczone z słownej waty, spełniają funkcję czysto informacyjną.
Zakłócona została również chronologia, przez co czytelnik początkowo może się gubić, jednak z czasem przyzwyczaja się do czasowych zapętleń. Czas zresztą wydaje się być tu nieistotny. Ale „Submarino” to nie tylko książka o ludziach, którym się w życiu nie powiodło i którzy starają się utrzymać na powierzchni, to również pytanie o to na ile jesteśmy odpowiedzialni za własny los? Czy wychowując się w patologicznym środowisku jesteśmy w stanie stworzyć w dorosłym życiu normalny dom? Czy będziemy potrafili funkcjonować w społeczeństwie według zasad, które ono narzuca?
Jonas T. Bengtsson za powieść „Submarino” otrzymał nagrodę im. Pera Olova Enquista przyznawaną autorom „w drodze do europejskiego sukcesu”. To dopiero druga powieść duńskiego autora, więc trudno mówić tu o jakichkolwiek charakterystycznych cechach stylu, ale jeżeli Bengtsson w dalszej swej pisarskiej karierze zachowa realizm postaci i rzeczywistości osadzony na emocjonalnym kręgosłupie to droga do europejskiego sukcesu stoi przed nim otworem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Eleonora i Park

Rainbow Rowell urzeka mnie sposobem w jaki kreuje wewnętrzny świat bohaterów. Chociaż nie utożsamiam się z żadnym z nich to jednak dzięki odpowiednio...

zgłoś błąd zgłoś błąd