Jądro ciemności

Tłumaczenie: Magdalena Heydel
Seria: 50 na 50
Wydawnictwo: Znak
5,79 (10765 ocen i 389 opinii) Zobacz oceny
10
336
9
734
8
966
7
2 128
6
2 142
5
1 890
4
871
3
1 028
2
239
1
431
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Heart of Darkness
data wydania
ISBN
9788324018079
liczba stron
112
słowa kluczowe
Conrad, jądro ciemności, Afryka, Kongo
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Bolesne i niebezpieczne arcydzieło w nowym przekładzie. Anglia, koniec XIX wieku. Trzech gentlemanów słucha opowieści żeglarza włóczęgi Charliego Marlowa o jego wyprawie do Konga będącego wówczas kolonią belgijską. Podróż do placówki przedsiębiorstwa handlującego między innymi kością słoniową okazuje się wędrówką do tytułowego „jądra ciemności”, w otchłań własnej podświadomości i do granic...

Bolesne i niebezpieczne arcydzieło w nowym przekładzie.

Anglia, koniec XIX wieku. Trzech gentlemanów słucha opowieści żeglarza włóczęgi Charliego Marlowa o jego wyprawie do Konga będącego wówczas kolonią belgijską. Podróż do placówki przedsiębiorstwa handlującego między innymi kością słoniową okazuje się wędrówką do tytułowego „jądra ciemności”, w otchłań własnej podświadomości i do granic zrozumienia. Wieńczące ją spotkanie z przerażającym i fascynującym Kurtzem, którego Marlow ma sprowadzić z powrotem do cywilizowanego świata, dokonuje ostatecznego przewartościowania jego myślenia.

Niepokojąco aktualnie brzmią dziś pytania stawiane przez Conrada – o prawo do przemocy w imię cywilizacji, o genezę zła, o tożsamość człowieka i obecność Innego w każdym z nas, a także o to, czy pewne doświadczenia są w ogóle wyrażalne. Być może dlatego dzieło to zainspirowało wielu dwudziestowiecznych pisarzy, a jego ekranowych adaptacji dokonali Werner Herzog i Francis Ford Coppola. Książka budzi do dziś wiele kontrowersji.

„Jądro ciemności” na nowo przełożyła Magda Heydel, która opatrzyła też tekst Conrada znakomitym posłowiem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo ZNAK, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3075,tytul,Jądro%20ciemności

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3589

W głąb Afryki, w głąb siebie...

„Jądro ciemności” Josepha Conrada to jedna z niedawno wprowadzonych do szkoły średniej lektur. Starsi czytelnicy, absolwenci 4-letniej szkoły, czytali „Lorda Jima” tegoż autora,. Czytali i pamiętają, że lektura dzieła Conrada nie była łatwa. Dzisiejsi uczniowie nie poznają w szkole historii Jima, za to zetknąć się powinni z opowieścią Charliego Marlowa o jego przygodach na rzece Kongo. Wyruszył on z ramienia Towarzystwa Handlowego w głąb Afryki (Conrad daje niezwykle sugestywny obraz natury), jak mu się wydawało- „do samego środka ziemi”, by zadbać o kolonialne interesy Kompanii i sprawdzić, co stało się z jednym z jej agentów, Kurtzem.

Młody czytelnik ma szansę odbyć tę podróż z Marlowem. Podróż niełatwą, w głąb dziczy, która tyleż przeraża, co fascynuje XIX-wiecznego Europejczyka; w głąb krainy kości słoniowej, w której „wszystko przenikała woń idiotycznej pazerności, jak trupi smrodek” (s. 31); w głąb „jądra ciemności”, w głąb ludzkiego szaleństwa; w głąb świata Innego.
Nie jest to podróż łatwa również dlatego, że Marlow, marynarz wędrowiec ze skłonnością do opowieści, których sens nie wynikał prosto i bezpośrednio z przywoływanych scen, czuł, że nie da się przekazać prawdy o zdarzeniach, o emocjach, o doświadczaniu świata, bo zdawanie z nich relacji jest jak nieudolne opowiadanie snu, który dla słuchacza jednak pozostaje niezrozumiały.

Wreszcie podróż ta jest trudna, bo nie ułatwiają jej dotychczasowe tłumaczenia powieści pierwotnie napisanej po angielsku, zresztą...

„Jądro ciemności” Josepha Conrada to jedna z niedawno wprowadzonych do szkoły średniej lektur. Starsi czytelnicy, absolwenci 4-letniej szkoły, czytali „Lorda Jima” tegoż autora,. Czytali i pamiętają, że lektura dzieła Conrada nie była łatwa. Dzisiejsi uczniowie nie poznają w szkole historii Jima, za to zetknąć się powinni z opowieścią Charliego Marlowa o jego przygodach na rzece Kongo. Wyruszył on z ramienia Towarzystwa Handlowego w głąb Afryki (Conrad daje niezwykle sugestywny obraz natury), jak mu się wydawało- „do samego środka ziemi”, by zadbać o kolonialne interesy Kompanii i sprawdzić, co stało się z jednym z jej agentów, Kurtzem.

Młody czytelnik ma szansę odbyć tę podróż z Marlowem. Podróż niełatwą, w głąb dziczy, która tyleż przeraża, co fascynuje XIX-wiecznego Europejczyka; w głąb krainy kości słoniowej, w której „wszystko przenikała woń idiotycznej pazerności, jak trupi smrodek” (s. 31); w głąb „jądra ciemności”, w głąb ludzkiego szaleństwa; w głąb świata Innego.
Nie jest to podróż łatwa również dlatego, że Marlow, marynarz wędrowiec ze skłonnością do opowieści, których sens nie wynikał prosto i bezpośrednio z przywoływanych scen, czuł, że nie da się przekazać prawdy o zdarzeniach, o emocjach, o doświadczaniu świata, bo zdawanie z nich relacji jest jak nieudolne opowiadanie snu, który dla słuchacza jednak pozostaje niezrozumiały.

Wreszcie podróż ta jest trudna, bo nie ułatwiają jej dotychczasowe tłumaczenia powieści pierwotnie napisanej po angielsku, zresztą jak pozostałe dzieła Conrada, który choć był Polakiem (prawdziwe jego nazwisko brzmi: Józef Korzeniowski), pisał w języku kraju, do którego wyemigrował z rodzicami.

Z jakiego powodu wracam do Conrada? Krakowski Znak w jubileuszowej serii „50 na 50” wydał „Jądro….” w nowym tłumaczeniu Magdy Heydel. Myślę, że warto je promować. Ma ono szansę uczynić Conrada bliższym, jeśli nie doświadczonym czytelnikom, to na pewno tym młodym, dla których to może być pierwsze, a czasem jedyne spotkanie z autorem. Dotychczasowe tłumaczenia były stylistycznie ciężkie, nie ułatwiały obcowania z tą gęstą literaturą. Marlow w przypływie bezradności narracyjnej pyta swoich słuchaczy: „Widzicie go? Widzicie całą tę historię? Widzicie w ogóle cokolwiek?” (s.36). Dziś, dzięki nowemu tłumaczeniu, czytelnik ma większą szansę, by rzeczywiście dotknąć „potężnych ludzkich namiętności, które zostały uwolnione” (s.57), wyobrazić sobie, „w jakie przedwieczne, pierwotne rejony może człowieka doprowadzić nieskrępowana wędrówka drogą samotności, kompletnej samotności (…)” (s.64). Odnaleźć odpowiedź na pytanie, co się stało z Europejczykiem Kurtzem, na czym polegała jego siła, skąd brała się fascynacja nim? A także, cóż może być trudniejsze do zniesienia niż widok ludzkich głów suszących się na tyczkach przed chatą białego człowieka w nieprzeniknionej afrykańskiej puszczy?

Wydanie opatrzone jest posłowiem tłumaczki pt. „Do kresu doświadczenia. O czytaniu „Jądra ciemności””. Stanowi ono niezaprzeczalny walor tego wydania i przynosi bardzo interesujące refleksje interpretacyjne.

Cóż więc pozostaje? Tym, którzy Conrada jeszcze nie znają, sięgnąć koniecznie po nowe tłumaczenie, tym, którzy znają – powrócić do lektury, poczynając jednak od posłowia. Nie przegapcie odpływu!

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najpierw książka, później film – zapowiedzi

Zima w tym roku potrwa jeszcze długo. A na pewno do 15 kwietnia! Właśnie wtedy premierę będzie miał ostatni sezon „Gry o tron”. Oprócz zwiastuna tej produkcji mamy też dla Was informację o kolejnej adaptacji powieści Josepha Conrada oraz o tym, kto wcieli się w rolę samego Tolkiena.


więcej
Najpierw książka, potem... teatr

Regularnie piszemy o filmowych adaptacjach literatury. Tym razem na tapet bierzemy spektakle teatralne, które powstały w oparciu o książki. Tych, którzy boją się, że zaroi się tu od „Dziadów” i „Kordianów”, zapewniamy, że dramaty zostawiamy na boku, a zainteresowanie kierujemy głównie w stronę adaptacji współczesnej beletrystyki i literatury faktu. Głównie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd