Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kłopoty z nauką

Tłumaczenie: Piotr Amsterdamski
Wydawnictwo: Marabut
7,22 (9 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
4
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Trouble with Science
data wydania
ISBN
83-85893-67-9
język
polski
dodała
Altariel

 

źródło okładki: antykwariat-internetowy.pl

Brak materiałów.
książek: 3543
żabot | 2017-06-20
Przeczytana: 19 czerwca 2017

Z pozoru nietypowa książka Dunbara. Z pozoru, bo przyzwyczaił nas, że jest przede wszystkim antropologiem, biologiem i ewolucjonistą. Tymczasem jest również filozofem nauki. I choć nie braknie w książce licznych akcentów tych pierwszych dziedzin, to autor tutaj zajmuje się tematem miejsca nauki we współczesnym świecie, jej niepewną pozycją wobec tendencji anaukowych czy wręcz antynaukowych. Książka jest niemal apoteozą logicznego, naukowego myślenia, rzetelnej nauki opartej na dowodach, doświadczeniu i analizie. I za to już można postawić kilka gwiazdek. Dunbar nie patyczkuje się, choć robi to niemal w białych rękawiczkach. Pokazuje, jak kruchą i nietrwałą jest działalność człowieka w poznawaniu rzeczywistości nas otaczającej, a która to działalność ma raptem 400 lat i została zapoczątkowana w czasach Galileusza i Kopernika. Bo racjonalne myślenie to względnie nowoczesny wytwór człowieczej myśli i jest zwalczany przez wszelkiej maści religiantów, szarlatanów i wielbicieli zabobonów. Tymczasem im szerzej nauka poznaje świat, tym staje się coraz trudniejsza do zrozumienia dla przeciętnych ludzi. Już nie tylko matematyka czy fizyka, ale również biologia wymaga przyswojenia wiedzy, której nie łyka się pomiędzy szklanką piwa a grillem. Tymczasem ludzie są po prostu leniwi, by nie rzec ociężali umysłowo. Szukają łatwych i przystępnych odpowiedzi, którymi szafuje wszelkie szarlataństwo.
Niestety nakłady na naukę w obecnej dobie zależą coraz bardziej od decyzji polityków, system szkolnictwa przygotowujący młodych ludzi do zajęcia się nauką również. Tymczasem poziom umysłowy polityków jednakowoż pozostawia wiele do życzenia, oni też lubią proste rozwiązania, od wyborów do wyborów. Stąd w szkołach coraz mniej nauk ścisłych, coraz więcej humanistyki i to tej nie zawsze wysokich lotów. Chciało by się rzecz, że w naszym, rodzimym przypadku również coraz więcej religii i zabobonu. Książka ma już trochę latek, Dunbar opisuje stan nauki przywołując brytyjskie przykłady, ale czytając jego słowa co chwilę odnosiłem wrażenie, że autor jest Polakiem i dokładnie pokazuje to, co dzieje się w Polsce od paru lat a zwłaszcza obecnie.
Jako ewolucjonista stawia pod koniec książki też ciekawe pytania natury biologicznej. Czy to, że ktoś ma zdolności do uprawiania coraz bardziej zmatematyzowanej nauki (nie tylko już fizyki czy astronomii) nie jest rodzajem fenotypu konkretnych jednostek na podobnej zasadzie, jak są ludzie z natury uzdolnieni do malarstwa, śpiewu czy muzyki? Czy nie jest tak, że o tym, czy ktoś jest w stanie pojąć współczesną naukę choćby w podstawowym zakresie umożliwiając podjęcie konkretnych studiów nie jest funkcją konkretnych genów i konkretnej struktury tego czy innego mózgu? Bo być może uprawianie humanistyki jest po prostu dużo prostsze? Jako przykład Dunbar podaje fakt, że wielu naukowców, laureatów Nobla nierzadko z powodzeniem uprawiało różne dziedziny sztuki, tymczasem wśród nawet wybitnych humanistów dość trudno znaleźć ludzi o wystarczająco lotnych umysłach, by dodatkowo zajmować się nauką ścisłą. Pokazuje też, że z roku na rok, coraz więcej młodych ludzi podejmuje humanistyczne kierunki studiów po prostu dlatego, że większość z nich nie była by w stanie poradzić sobie na kierunkach ścisłych. I nie chodzi tu li tylko o takie czy inne zainteresowania. Teza trochę kontrowersyjna i sprawiająca wrażenie, że Dunbar nieco dyskredytuje humanistów. Robi to jednak bardzo delikatnie, znacznie bardziej niejednoznacznie niż sam to tu napisałem. Problem jednak nie w tym, że coraz mniej proporcjonalnie ludzi jest w stanie zajmować się naukami ścisłymi ile w tym, że wybierając kierunki humanistyczne ci sami ludzie lekceważą i dyskredytują nauki ścisłe, bez których współczesny świat, współczesna cywilizacja po prostu nie może funkcjonować. I to jest największa groźba. Książka nad wyraz aktualna w Polsce. Jest coś na rzeczy…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Narrenturm

Świetna książka, napisana świetnym charakterstycznym dla autora językiem. Jeśli leczysz kaca książkowego po wiedźminie, lub ten pierwszy wydał Ci sie...

zgłoś błąd zgłoś błąd