Air Babylon

Tłumaczenie: Zuzanna Szwed
Cykl: Babylon
Wydawnictwo: Pascal
6,75 (379 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
28
8
49
7
103
6
112
5
45
4
13
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Air Babylon
data wydania
ISBN
9788375138412
liczba stron
360
język
polski
dodała
Ag2S

„Air Babylon” opisuje 24 godziny z życia linii lotniczej na brytyjskim lotnisku. Akcja książki rozkręca się z godziny na godzinę wprowadzając czytelnika w znane tylko pracownikom lotniska kulisy pracy w branży lotniczej. W dowcipny sposób opisuje zarówno perypetie obsługi naziemnej oraz powietrznej, jak i przedziwne historie pasażerów. Opowieść narratora – managera linii lotniczych czyta się...

„Air Babylon” opisuje 24 godziny z życia linii lotniczej na brytyjskim lotnisku. Akcja książki rozkręca się z godziny na godzinę wprowadzając czytelnika w znane tylko pracownikom lotniska kulisy pracy w branży lotniczej. W dowcipny sposób opisuje zarówno perypetie obsługi naziemnej oraz powietrznej, jak i przedziwne historie pasażerów. Opowieść narratora – managera linii lotniczych czyta się jednym tchem.
Imogen Edwards-Jones, autorka bestsellerowej serii książek ujawniających kulisy takich branż jak luksusowe hotele, linie lotnicze, branża modowa czy muzyczna. Serię rozpoczął „Hotel Babylon”, przetłumaczony do tej pory na ponad siedemnaście języków. Kolejne książki Imogen Edwards-Jones to między innymi: „Fashion Babylon”, „Pop Babylon” i „Szpital Babylon”. Autorka z mężem i córka mieszka w Londynie
Autor Anonimowy, to grupa pracowników lotniska, zarówno obsługi naziemnej, jak i powietrznej, którzy doskonale znają branżę lotniczą od środka. Ich tożsamość jest utajniona celowo, żeby ich chronić.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Pascal, 2011

źródło okładki: Pascal

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 406
Eponine | 2017-07-18
Przeczytana: 18 czerwca 2017

Skoro to była tak świetna rozrywka dla pracownika linii lotniczej, już widzę, jak przecierają oczy ze zdumienia wszyscy, który na samoloty patrzą tylko z perspektywy pasażera. To, co mogę powiedzieć od siebie, jako recenzent i osoba ze środka tego fantasmagorycznego świata, to to, że w mniej więcej 80% ta książka odpowiada realiom. Nie polecam jej czytelnikom, którzy panicznie boją się latać. Wszystkim pozostałym, jak najbardziej.

24 godziny w życiu linii lotniczej to czas, w którym może zdarzyć się wiele. Niekończący się ciąg przylotów i odlotów, przesiadek i zagubionych bagaży, do tego czynnik ludzki, który bywa zawodny i sami pasażerowie, którzy jak nikt utrudniają pracę nawet najlepiej zorganizowanych portów lotniczych. W książce "Air Babylon", towarzyszymy managerowi dużej linii lotniczej, którą podobno nie jest British Airways, na dużym brytyjskim lotnisku, którym podobno nie jest Heathrow. Problemy mnożą się bez liku, przydarza się przemyt, egzotyczne zwierzęta, nieboszczyk na pokładzie, próba ustalenia, do kogo należy koło zgubione podczas startu. Czytelnik ma okazję zajrzeć tam, gdzie normalnie nie może mieć dostępu - i to nie bez powodu. Co by było, gdyby wiedział, że lot jest opóźniony o godzinę, bo nikt nie raczy przywieźć cateringu? Albo że problem wody cieknącej z klimatyzacji rozwiązuje się... papierem toaletowym? Czy ktoś przy zdrowych zmysłach wsiadłby do samolotu, wiedząc, jak bardzo czasem kuleje organizacja?

Na szczęście wszystkie niekonwencjonalne rozwiązania kryzysów dotyczą sytuacji nieistotnych dla bezpieczeństwa, bo procedury mogące zdecydować o życiu pasażerów przestrzegane są bardzo ściśle. Co prawda autor w bardzo dowcipny sposób komentuje oficjalne instrukcje bezpieczeństwa czy wymóg odsłonięcia okien na czas startu i lądowania, ale większość dowcipnych anegdot sprowadza się do standardów obsługi. Można na przykład dowiedzieć się, dlaczego warto być uprzejmym dla pracowników serwisu naziemnego (system naprawdę umożliwia przesyłanie informacji dotyczących pasażerów, jak się z tego korzysta, to już inna sprawa).

Jedyne, co mi osobiście przeszkadzało w odbiorze, to opowieści o alkoholowych ekscesach załóg i bogactwie bagażowych. To prawda, że linia lotnicza nie ponosi odpowiedzialności za cenne przedmioty pozostawione w bagażu, ale nie widziałam jeszcze, żeby pracownik rampy jeździł lepszym samochodem niż osoba na kierowniczym stanowisku. A piloci i stewardessy to zwyczajni ludzie, którzy po locie raczej odsypiają, a nie wpadają w ciąg alkoholowy. Te bajeczki są oparte na stereotypach i mają moim zdaniem służyć ubarwieniu fabuły, choć powodują głównie niesmak. Radzę nie traktować ich poważnie.

W przeciwieństwie do opinii, jaką każdy pracownik lotniska ma o pasażerach ;).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zły Romeo

Oj, Cassie Taylor, to była wspaniała przygoda! Książka rozbawiła mnie do łez, to na pewno. Osobiście uważam, że ten cytat powinien reklamować tę książ...

zgłoś błąd zgłoś błąd