Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klaudyna odchodzi

Tłumaczenie: Krystyna Dolatowska
Wydawnictwo: W.A.B.
6,83 (195 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
19
8
28
7
74
6
46
5
18
4
5
3
0
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Claudine s’en va
data wydania
ISBN
9788377475102
język
polski
dodała
klaramorfina

Ostatnia część cyklu o Klaudynie, przez wielu uważana za najciekawszą. Tym razem narratorką powieści jest Annie, młoda mężatka, nieśmiała i zagubiona. Jej mąż wyjechał właśnie w długą podróż, zostawiając Annie szczegółowy rozkład zajęć i obowiązków. Zadbał nawet o jej kontakty towarzyskie: dokładnie określił, z kim i jak często powinna się widywać. Młoda żona jest posłuszna mężowskim...

Ostatnia część cyklu o Klaudynie, przez wielu uważana za najciekawszą. Tym razem narratorką powieści jest Annie, młoda mężatka, nieśmiała i zagubiona. Jej mąż wyjechał właśnie w długą podróż, zostawiając Annie szczegółowy rozkład zajęć i obowiązków. Zadbał nawet o jej kontakty towarzyskie: dokładnie określił, z kim i jak często powinna się widywać. Młoda żona jest posłuszna mężowskim wskazówkom - aż do pewnego wakacyjnego wyjazdu, podczas którego bliżej pozna Klaudynę i jej ekscentrycznego małżonka. To spotkanie na zawsze odmieni życie Annie... W barwny obraz epoki, przesiąknięty atmosferą flirtu i bezpruderyjnego erotyzmu, wpisana jest opowieść o przełamywaniu konwenansów i odnajdowaniu siebie, dojrzewaniu do szeroko pojmowanej niezależności i samoświadomości.

 

źródło opisu: www.wab.com.pl

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (430)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 793
Agata | 2015-09-22
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2015

Czwarta część cyklu mnie zawiodła. Klaudyna jest tutaj postacią drugoplanową, prym wiedzie młoda mężatka Annie.
Bohaterkę poznajemy gdy jej mąż Alain wyjeżdża na dłuższy czas, zostawiając małżonkę samą z wytycznymi co ma zrobić a czego absolutnie jej nie wolno. Na początku powieści Annie jest całkowicie uzależniona od swojego męża, tęskni za nim i czuje się zagubiona. Jedak pozostawiona pod opieką bratowej zaczyna pomału dostrzegać, że w jej małżeństwie nie dzieje się dobrze a uwielbiana przez męża siostra, stawiana Annie wielokrotnie za wzór, nie jest tak kryształowa jak Alain sądzi. Wszystkie te zdarzenia doprowadzają do tego, że bohaterka podejmuje rewolucyjną decyzję dotyczącą swojego życia.

książek: 3390
Beata | 2015-04-07
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

To była pozycja.

książek: 842
Agnesscorpio | 2011-12-17
Na półkach: Przeczytane

„Klaudyna odchodzi” to czwarta książka z serii o Klaudynie, autorstwa francuskiej pisarki Sidonie-Gabrielle Colette. Jedna z największych skandalistek belle-epoque, znana z kontrowersyjnego sposobu bycia, gustująca w kobietach, odważna, otwarta i burząca wszelkie konwenanse. Jej seria o Klaudynie w przeważającej części zawiera wątki autobiograficzne, które potwierdzają plotki o jej życiu i charakterze jej związków.

W ostatniej odsłonie to nie Klaudyna jest główną bohaterką powieści. Tym razem śledzimy losy Annie, zahukanej młodej mężatki, dla której mąż jest całym światem, władzą ustawodawczą , panem mężem, który decyduje o wszystkim i planuje dziewczynie niemal każdą minutę jej życia. Jednakże mamy okazję być świadkami przemiany młodej kobiety, która poszukuje własnej tożsamości i przebija się do świata zewnętrznego, odzyskując własną osobowość i przestając być marionetką w rękach zaborczego męża. Oczywiście pomaga jej w tym, między innymi, zawsze zbuntowana Klaudyna. Która sama...

książek: 2963
jjon | 2012-04-13
Przeczytana: 08 kwietnia 2012

'Klaudyna odchodzi' jest nie tylko powieścią wspaniale odzwierciedlającą obyczajowość przełomu XIX i XX wieku, ale również genialnym psychologicznym rysunkiem charakterów oraz powieścią o poszukiwaniu samego siebie i uświadamianiu sobie, kim się jest naprawdę, o przemianie i zmierzaniu ku niezależności. Klaudynę można więc w tej powieści uznać w tej powieści za postać drugoplanową – jej rola sprowadza się tu bowiem do osoby wspierającej Annie w dążeniu do niezależności. Gdyby jednak zapytać Annie o rolę Klaudyny w jej życiu, pewnie Klaudyna zostałaby wymieniona jako jedna z najważniejszych dla Annie osób. I cóż... Okazuje się, że kiedy Klaudyna odejdzie, życie będzie toczyć się dalej...

Klaudyna może i odeszła. Dzięki Colette pozostanie jednak wpisana na zawsze – mam nadzieję – w klasykę literatury. W każdej chwili można więc umilić sobie czas i podelektować się przecudnym językiem i pooddychać atmosferą paryskich salonów początku XX wieku.

książek: 703
Forever | 2011-12-02
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2011

Sidonie-Gabrielle Colette miała taki urok, że lubiła łamać wszelkie zasady i konwenanse. Na takiej zasadzie została zbudowana postać Klaudyny, więc dziwnie by było, gdyby ostatnia część sagi była zwykła. Autorka musiała po prostu coś "namieszać" i tym sposobem, główną bohaterką książki "Klaudyna odchodzi"wcale nie jest Klaudyna.

Potrzebowałam tych kilkudziesięciu stron, żeby uświadomić sobie, po co tak naprawdę cały ten misz-masz. Główna bohaterka, Annie to typ pokornej żony, dla której mąż jest panem i władcą.
On planuje jej czas, wybiera towarzystwo. Działa jak nakręcona przez męża maszynka, sam nazywa ją "swoim dziełem", które wykreował. Annie jest zupełnie pochłonięta postacią swojego lubego, nie zauważa siebie. Gdy jemu przyjdzie wyjechać, początkowo będzie jak więdnący kwiat bez dopływu wody, ale z czasem to się zmieni.

Bardzo podobało mi się to, jak Klaudyna oraz szwagierka Annie stopniowo otwierały temu dziewczątku oczy. Idealny mąż okazał się nie taki idealny, a nasza...

książek: 968
rowena77 | 2012-08-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 sierpnia 2012

Całkiem przyjemna książeczka. Mimo, że nie czytałam poprzednich trzech części, nie miałam problemu z odnalezieniem się w tej historii. Klaudyna jest tutaj postacią drugoplanową, jej życie snuje się gdzieś obok głównej bohaterki i jednocześnie narratorki. Książka przypomina trochę dziennik/pamiętnik młodej mężatki, która po wyjeździe męża w interesach, zostaje sama.

Annie od dziecka posłuszna i podporządkowana woli innych wyrasta na "idealną" żonę, która nie zadaje zbyt wiele pytań. Wierzy i ufa w wybory i decyzje męża. Całkowicie przez niego zdominowana. Pomyślałam sobie: oto typ kobieta-bluszcz, a ten jej bunt będzie pewnie polegał na tym, iż z braku swojego mężczyzny owinie się wokół innej osoby. Oczywiście musi to być silna postać. Stawiałam na nieprzewidywalną i drwiącą Klaudynę. Ależ się mile zawiodłam. Klaudyna i owszem miała na początku swój niezamierzony wpływ, ale zakochana i zajęta swoim mężem, dla przyjaciółki nie miała czasu, i bardzo dobrze. Klaudyna jest dla Annie...

książek: 169
LoboBathory | 2016-05-19
Na półkach: Powieści, Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2016

Klaudyna bez Klaudyny. Zmiana formuły w (przez długi czas) ostatnim tomie serii stanowi ciekawy zabieg. Wprowadzenie nowej bohaterki, której oczyma mamy widzieć Klaudynę jest ryzykowane. Czy czytelnik zdoła utożsamić się z Annie równie mocno, co z Klaudyną, czy zdąży ją na tyle polubić, aby być zainteresowanym jej punktem widzenia? Widać, w którym momencie powieści przestały być erotyzującym opowiastkami, a nabrały własnego sensu i logiki. Klaudyna odchodzi to pożegnanie, sumiennie zaplanowane, pozwalające nam rozstać się z Klaudynką stopniowo, ale nieubłaganie.
Sama historia Annie, wyzwalającej się z przemocowego związku (nawet jeśli ta przemoc odbywała się w wymiarze emocjonalnym i psychologicznym, a nie fizycznym, to dalej jest związek przemocowy) to dosyć, aby przykuć moją uwagę. Annie uświadamiająca sobie, w co zmienił ją mąż, jak bardzo nie jest sobą, jak wiele traci, Annie zmagająca się ze swoim strachem i żalem, aby wreszcie zaryzykować, Annie zdobyła mój podziw. Jest...

książek: 730
mag | 2011-09-20
Na półkach: Przeczytane

Colette za każdym razem ociera się o granice przyzwoitości, łamie wszelkie zasady obowiązujące na salonach, wkłada kij w mrowisko, ale robi to w sposób subtelny. Sceny erotyczne są osnute mgiełką niedopowiedzenia, brak tu też kwiecistych metafor, niepotrzebnych zdrobnień, wszystko odbywa się dyskretnie, ale wzbudza lekki dreszczyk. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy: to, co kiedyś szokowało i wywoływało skandal, w dzisiejszych czasach wywołuje. Tetralogia przygód Klaudyny nie wzbudza dziś takich emocji jak onegdaj, ale to nie znaczy, że powieści Colette stały się nieaktualne. Są one bowiem świetną analizą francuskiej mentalności przełomu XIX i XX wieku. To powieści o charakterze psychologicznym z zabarwieniem feministycznym – czytelnik bowiem śledzi dojrzewanie młodej kobiety, która próbuje iść własną drogą, mając w nosie wszelkie przyjęte zasady. Colette przedstawia również interesujący obraz środowisk artystycznych oraz panującej wówczas mody. Wiele się od tego czasu nie zmieniło,...

książek: 568
GarnekKapusty | 2011-10-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 08 października 2011

Jak dla mnie ta cześć cyklu jest najlepsza. Co prawda na początku trochę zawiódł mnie fakt, iż historia nie jest pisana z perspektywy Klaudyny, lecz szybko przestało mi to przeszkadzać, gdy zaczęłam się wczuwać w nową postać. Sama historia sprawia wrażenie bardzo dojrzałej, a jednocześnie powoli stwarza dystans między nami, a Klaudyną, co jak dla mnie jest idealnym z nią pożegnaniem. Patrzymy się na nią z boku, odczuwamy jedynie skutki jej czynów... Powoli zaczynamy czuć, jak staje się dla nas kimś bliskim, lecz jednocześnie tak dalekim. Czujemy jak odchodzi. A jednocześnie dojrzewamy wraz z Annie i podejmujemy wraz z nią życiowe decyzje. Historia Annie sama w sobie wydaje mi się bardzo ciekawa i dobra, a połączenie tego z Klaudyną, jako ostatnią część cyklu uważam za genialne. I pod koniec rozstajemy się tylko z jedną bohaterką i to nie z tą, z którą byśmy się spodziewali.

książek: 656
WhiteRabbit | 2013-09-10
Na półkach: Przeczytane

Opis książki na lubimyczytać.pl głosi, że ostatni tom jest przez wielu czytelników uważany za najciekawszy. Ja nie jestem niestety jednym z nich. Już na wstępie byłam trochę zawiedziona faktem, że Klaudyna nie będzie już główną postacią. Zamiast tego dostajemy mdłą histeryczkę, którą łatwo spłoszyć byle słowem. Jak dla mnie, cały urok tej serii prysł po sięgnięciu po ostatni tom. Po przeczytaniu trzech poprzednich części spodziewałam się, że "Klaudyna odchodzi" będzie utrzymana w podobnym tonie, więc ta nagła zmiana narratorki nie przypadła mi do gustu.

zobacz kolejne z 420 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czy „autofikcja” to nowy gatunek?

Od paru lat w księgarniach na całym świecie rozchwytywany jest autobiograficzny cykl powieści Karla Ove Knausgårda „Moja walka” (w Polsce ukazały się jak dotąd trzy tomy). Jego książki są tak popularne i chwalone za innowacyjność, że mogłoby się wydawać, że nikt wcześniej nie pisał w ten sposób. A przecież powieści opierające się na opisie przeżyć autorów istnieją niemal tak długo jak sama powieść jako gatunek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd