Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pewna forma życia

Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Wydawnictwo: Muza
6,62 (109 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
12
8
10
7
35
6
28
5
10
4
4
3
4
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Une forme de vie
data wydania
ISBN
9788374957588
liczba stron
111
język
polski
dodała
Ag2S

Sławna pisarka Amélie Nothomb, znana z tego, że chętnie odpowiada na listy od czytelników, otrzymuje list od Melvina Mapple'a, amerykańskiego żołnierza od sześciu lat stacjonującego w Iraku. Melvin, wielbiciel jej książek, uważa, że tylko ona potrafi zrozumieć jego problem i posłużyć mu radą. Zaciągnął się do wojska w wieku 30 lat, z głodu i biedy. Dziś ma lat 39, waży prawie 200 kg i cierpi....

Sławna pisarka Amélie Nothomb, znana z tego, że chętnie odpowiada na listy od czytelników, otrzymuje list od Melvina Mapple'a, amerykańskiego żołnierza od sześciu lat stacjonującego w Iraku. Melvin, wielbiciel jej książek, uważa, że tylko ona potrafi zrozumieć jego problem i posłużyć mu radą.
Zaciągnął się do wojska w wieku 30 lat, z głodu i biedy. Dziś ma lat 39, waży prawie 200 kg i cierpi. Jest przeciwnikiem tej akurat wojny i swój protest wyraża niekontrolowanym pochłanianiem śmieciowej żywności. Melvin popadł jeszcze dodatkowo w lekką schizofrenię: nocami, kiedy z powodu swojej wagi nie śpi, wydaje mu się, że leży na nim piękna kobieta o imieniu Szeherezada, i to ciężar jej ciała nie pozwala mu zasnąć. Traktuje więc nadwagę jako swoją kochankę. Jednocześnie jest to ciężar grzechów, które popełnił. Zdaje sobie jednak sprawę, że zaczyna mieć poważny problem. Prosi więc Amélie o radę...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2011

źródło okładki: http://www.muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (239)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 637
Ewa-Książkówka | 2011-09-05
Przeczytana: 02 września 2011

Nie wiem czy pamiętacie, swego czasu, głośne zjawisko pod nazwą „Pro-ana”? Propaguje ono anoreksję jako świadomy styl życia, świadomy wybór. Jego „wyznawcy” czerpią radość z każdego utraconego grama, faktu niejedzenia jak i dążenia do coraz niższej wagi ciała. A czy mogłoby istnieć coś przeciwnego temu zjawisku? Czyli świadome tycie w myśl jakiejś idei? Okazuje się, że w pewnym sensie może.

Amélie Nothomb, belgijska pisarka, swoją króciutką książka pt. „Pewna forma życia” daje tego dobry przykład. Poznajemy w niej pewnego amerykańskiego żołnierza, pełniącego służbę wojskową w Iraku, imieniem Melvin. Decyduje się on napisać list do pisarki zmotywowany zasłyszana informacją, że odpowiada ona tym, którzy decydują się na korespondencję z nią. Wierzy, że tylko ona może go zrozumieć… Amélie, choć początkowo niechętnie, daje się wciągnąć w wir wymiany listów, w których Melvin zdradza o sobie coraz więcej szczegółów. Okazuje się, że jest „bulimicznym buntownikiem” – na znak protestu...

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/08/pewna-forma-zycia-amelie-nothomb.html

książek: 1055
miqa | 2011-08-29
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 29 sierpnia 2011

http://miqaisonfire.wordpress.com/2011/08/29/65-pewna-forma-zycia-amelie-nothomb/

książek: 999
Hannya | 2015-02-16
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2015

Nie jest to pierwsza książka Amelie Nothomb, która podejmuje temat wpływu psychiki na odżywianie. Tu akurat pojawia się problem zatrważającej otyłości, ale i nie tylko. Możliwe, że się mylę, ale po przeczytaniu ostatnich zdań tego dzieła poddaję pod wątpliwość istnienie Melvina Mapple'a... Czy to ludziom się wydaje jakoby Amelie nadawała sens życia swoim korespondentom, a może ona sama pragnie, aby tak było? Czytając "Pewną formę życia" można snuć wiele domysłów. I tak jak w wypadku właściwie wszystkiego na Ziemi, nie istnieje 'jedyna słuszna interpretacja'. Przynajmniej ja tak myślę.
Ciekawa jestem czemu tak mało ludzi w Polsce słyszało o tej pisarce (osobiście znam max. 4 osoby, co w sumie niewiele znaczy, ale piszę to w oparciu również o inne wnioski), a o jej książki w polskim tłumaczeniu trzeba "polować", bo w księgarniach raczej nie uświadczysz, a nawet w internecie czy w antykwariatach należą do 'rarytasów'. Osobiście jestem zaszczycona, że było mi dane poznać osobę pani...

książek: 708
Miss_Jacobs | 2011-09-24
Na półkach: Przeczytane

„Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone
Piszą, że kochają, nie śpią lub całują cię
Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce
Listy szare, białe, kolorowe”

Tak niegdyś śpiewali Skaldowie. Powiedzieć by można, że ten, który w dzisiejszych czasach jest szczęśliwcem. Gdyby zaś listy przeliczać na miliony pewnie niektórzy byliby milionerami, wśród nich zapewne znalazłaby się belgijska pisarka, Amélie Nothomb. W swojej najnowszej książce, która na rynku pojawiła się nakładem wydawnictwa Muza, opisuje korespondencję z jednym z amerykańskich żołnierzy patrolujących w Iraku.
Melvin Mapple, 39 latek, który zaciągnął się do wojska z powodu głodu i braku pieniędzy. Wybrał wojsko, bo to jedyna organizacja, która za słowo honoru oferuje wikt, łóżko polowe, a nawet ciepły koc. Wydawać by się mogło, że w takich warunkach Melvin może na nowo odnaleźć siebie i przede wszystkim wyjść na prostą. Niestety, szeregowiec ma tendencję do popadania z jednej skrajności w drugą, zaczyna, więc obżerać się,...

książek: 1030
ChoiYoona | 2011-08-19
Przeczytana: 19 sierpnia 2011

Nigdy dotąd nie czytałam tego typu książki, ale mimo wszystko zostałam miło zaskoczona. Na Pewną formę życia składa się połączenie listów wymienianych między autorkom, a żołnierzem Amerykańskim, który przebywa na misji w Iraku z komentarzami autorki. Jaki jest powód, który skłonił bohatera do napisania listu do tej sławnej belgijskiej pisarki ? Melvin (bo tak mu na imię) boryka się z otyłościom olbrzymią sięgającą, aż .... 180kg!!! Zapewne zapytacie jak mu się udało osiągnąć taką wagę na wojnie? Tak jak większość żołnierzy po każdej akcji popada w alkoholizm i narkomanie tak w jego wypadku on się objada. Określa się mianem bulimika, który nie potrafi wymiotować. Jak rozległy jest ten problem i czy Melvin sobie z nim poradzi? Jak Amelie jest w stanie mu w tym pomóc ? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w tej małej i niepozornej książeczce ;].

Amelie w tej książce okazała się bardzo współczującą i ciekawą osobom. W swoich listach daje rady Melvinowi, ale stara się za bardzo...

książek: 930
Paskuda | 2013-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2013

Czy z brzydoty można zrobić dzieło sztuki...?
Amélie Nothomb, belgijska pisarka, pewnego dnia dostaje list od jednego z czytelników. List ten jest inny niż wszystkie, jakie dostawała do tej pory. Intryguje on pisarkę, która wdaje się w 9-miesięcznąkorespondencję z żołnierzem stacjonującym w Iraku. Melvin Mapple jest gruby. Gruby to mało powiedziane, jego otyłość jest dużo poważniejsza niż można by przypuszczać. Zaciągnął się do wojska, nie mając co jeść. Od kiedy jest w Bagdadzie, utył 130kg. Takich jak on jest więcej. Żołnierze amerykańskiej armii to bulimicy, którzy dramat wojny uciszają pochłanianiem ogromnych ilości jedzenia. Jest to zarówno sposób poradzenia sobie ze stresem, jak i pewien rodzaj buntu przeciw okrucieństwu tego świata. Pod wpływem korespondencji Melvin postanawia zostać artystą, a swoje ciało uczynić narzędziem pracy. Można by rzec, że w tym szaleństwie jest metoda, jednak sytuacja zaczyna się komplikować.
Temat zaburzeń psychicznych i zaburzeń odżywiania w...

książek: 0
| 2011-10-02
Na półkach: Przeczytane

Amelie Nothomb jest belgijską pisarką, która od wielu już lat tworzy swoje dzieła przy pomocy języka francuskiego. Wiele lat swojego życia spędziła ona poza granicami ojczyzny, by na własne oczy zaobserwować co tak naprawdę oznacza bieda i czym wiążą się nawet najmniej drastyczne działania wojenne. W końcu jednak zdecydowała się na zamieszkanie Brukseli, które zrobiła na niej ogromne wrażenie już od samego początku.

"Pewna forma życia" przedstawia czytelnikom historię znajomości Amelie Nothomb i amerykańskiego żołnierza, który przebywa aktualnie na misji w Iraku i boryka się z dosyć trudnym problemem jakim jest otyłość. Belgijska autorka, która lubi wymieniać korespondencję ze swoimi czytelnikami postanawia udzielić nowemu znajomemu kilku cennych rad.W trakcie czytania książki dowiadujemy się także wielu ciekawych rzeczy na temat samej pisarki. Jest ona niezwykle pomocna i uczuciową osobą, która gotowa jest wspierać w potrzebie niemalże każdego. Dodatkowo okazała się wielką...

książek: 4787
orchisss | 2011-10-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 października 2011

Recenzję poprzedniej książki A. Nothomb rozpoczęłam od wyznania, że nie mam zaufania do książek niezbyt imponujących objętością. Od tego czasu czytelnicze życie wielokrotnie brutalnie zweryfikowało moja przeświadczenie. Nie ilość stron o jakości przesądza ... Okładka też nie. Ameryki pewnie nie odkryję, jeśli stwierdzę, że o jakości książki przesądza ... słowo. A słowo u Amelie Nothomb ma wielką wagę i autorka nie szafuje nim nadaremno.

Troszkę drażni mnie to, że opisy okładkowe niejednokrotnie dość znacznie odbiegają od treści książki. Czasem mam wrażenie, że ukazują zawartość w krzywym zwierciadle i sprawdzają czujność potencjalnego czytelnika. Niestety, i w tym przypadku, mamy do czynienia z lekkim wypaczeniem tego, co znajdziemy w samej historii. Musiałam to wreszcie napisać, bo to kolejna książka i kolejne okładkowe faux pas.

"Pewna forma życia" to powieść niemalże epistolarna. Melvin pisze do Amelie, Amelie odpisuje, okraszając tę korespondencję dodatkowym komentarzem,...

książek: 2963

„Pewna forma życia” to książka popularnej belgijskiej pisarki, znanej również z tego, że bardzo sobie ceni kontakt z czytelnikami i często z nimi koresponduje. „Pewna forma życia” opiera się właśnie na takiej korespondencji.

Malvin Mapple, amerykański żołnierz stacjonujący w Iraku, postanowił podzielić się swoimi przeżyciami z pisarką, oczekując od niej zrozumienia, chęci wsłuchania się w jego problemy oraz służenia radą i pociechą. Autorka nie ukrywa zaskoczenia, tym bardziej że ów żołnierz ma mocno nietypowy pomysł na wyrażenie swego protestu przeciwko wojnie – protestuje, objadając się. Osiąga wagę prawie 200 kilogramów! Po jakimś czasie jednak ich korespondencja urywa się i pisarka zaczyna się na tyle niepokoić losem Malvina, że postanawia wybadać sprawę... A dalej może być już tylko zaskoczenie:-)

Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, wydała mi się nieco dziwna. I nie chodzi tu o formę, bo pomysł z listami jest ciekawy. Jednak cały czas w czasie czytania nie mogłam zrozumieć,...

zobacz kolejne z 229 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd