Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prawo mężczyzn

Tłumaczenie: Adriana Celińska
Cykl: Królowie przeklęci (tom 4)
Wydawnictwo: Otwarte
7,7 (818 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
128
8
248
7
283
6
80
5
16
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Loi Des Males
data wydania
ISBN
9788375151411
liczba stron
352
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Oceansoul

Klątwa templariuszy zbiera krwawe żniwo. Ludwik Kłótliwy umiera otruty. Po raz pierwszy od trzystu lat władca z rodu Kapetyngów odchodzi, nie pozostawiając męskiego potomka, a córka króla posądzana jest o nieprawe pochodzenie. Rozpoczyna się bezwzględna walka o władzę. Czy tron przypadnie dziecku, które nosi w łonie królowa Klemencja Węgierska? Kto zostanie regentem? Kto nie cofnie się przed...

Klątwa templariuszy zbiera krwawe żniwo. Ludwik Kłótliwy umiera otruty. Po raz pierwszy od trzystu lat władca z rodu Kapetyngów odchodzi, nie pozostawiając męskiego potomka, a córka króla posądzana jest o nieprawe pochodzenie. Rozpoczyna się bezwzględna walka o władzę. Czy tron przypadnie dziecku, które nosi w łonie królowa Klemencja Węgierska? Kto zostanie regentem? Kto nie cofnie się przed najstraszniejszą zbrodnią, by przejąć schedę?
Czwarty tom cyklu Królowie przeklęci wciąga czytelnika w wir pałacowych intryg, spisków i perfidnych gier politycznych królewskiego dworu ogarniętego żądzą władzy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2011

źródło okładki: http://www.otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1650
Andromache | 2015-03-06
Przeczytana: 05 marca 2015

,,Nic bardziej poniżającego niż dopatrywać się zdrajcy w otoczeniu i szukać zdrady w każdej twarzy’’

Te piękne słowa, świadczące o wielkiej dobroci, wypłynęły prosto z serca jednej z najbardziej godnych pożałowania postaci cyklu – królowej Klemencji, która wzbudziła sympatię wielu czytelników, w tym moją, swoim miłosierdziem i litością. Niestety takie zdanie w ustach osoby rodu królewskiego powinno wywołać tylko współczucie, co udowadnia kolejny tom powieści Maurice’a Druona ,,Prawo mężczyzn”. W trakcie akcji książki następuje również wyjaśnienie, dlaczego akurat taki, swoją drogą bardzo odpowiedni, tytuł nosi utwór, który ze wspaniałością opisuje nie tylko historyczne dzieje królestwa, ale i burzliwe losy jego mieszkańców.

Po śmierci Ludwika X Kłótliwego rozgorzała walka o francuską koronę, a każdy z pretendentów ima się różnych sposobów, forteli i przekupstw, aby osiągnąć wymarzony cel. Cykl dnia wyznaczają zdrada, gniew, nienawiść i zazdrość – namiętności idealnie przedstawione przez pełne kunsztu pióro Druona w taki sposób, że nie pozostają żadne wątpliwości o ich haniebnym wydźwięku. W miarę rozwijanych intryg i popełnianych zbrodni następuje popadanie w kolejne bestialstwa i podstępy, z których nikt, nawet poczciwy i ceniony przeze mnie za inteligencję Filip de Poitiers, a zwłaszcza diaboliczna Mahaut d’Artois, nie wyjdzie z czystym sumieniem.
Książka mimo bogactwa wątków i historii nie nudzi, a wręcz przeciwnie – z każdą przeczytaną stroną wciąga coraz bardziej. W jednej chwili jesteśmy świadkami chwilowego tryumfu Roberta d’Artois, aby za moment przenieść się do przesiąkniętej cierpieniem komnaty Marii de Cressay. Bujność błyskotliwych refleksji oraz barwny język przybliżają nam wydarzenia oraz sprawiają, że wnikamy w intymny świat bohaterów powieści i pozwalają, bądź nie, identyfikować się z nimi.

Wiele dziewczynek fantazjuje, aby rządzić jako królowe, wielu chłopców pragnie korony, ale po lekturze książki sądzę, że każdy pomyśli dwa razy, zanim wypowie podobne życzenie. Niestety nieszczęście, tak jak śmierć, nie oszczędza ani władców, ani prostych ludzi, a każdy zmuszony jest walczyć ze swoim losem, spowodowanym przez własne decyzje jak w przypadku Filipa de Poitiers, jak i zgotowanym przez innych, z czym poradzić musiała sobie Maria de Cressay, służąca za doskonały przykład, jak w jednej sekundzie można stracić wszystko, co się kochało oraz jak może zmienić się bieg życia.

Każdy z bohaterów na swój sposób budzi litość, czy to przez nadmierną chciwość (Karol de Valois), czy przez nadmiar ambicji (Mahaut d’Artois). Jednak najbardziej szkoda było mi synka Marii i jej samej, którzy ponieśli najcięższe brzemię, w niczym nie zawiniając.
I tu kolejny raz odwołam się do królowej Klemencji, która słusznie zauważyła, że ludzie nieprzestrzegający żadnych praw wiodą żywot lekki, w przeciwieństwie do ludzi ceniących cnotę, a ciężko przez to doświadczanych. Niestety historię piszą albo spryciarze albo szczęściarze, innymi słowy – zwycięzcy.

Uważam, że książka, nienaszpikowana suchymi faktami, ale posiadająca duszę, spełni wymagania zarówno osób poszukujących zwykłej rozrywki, jak i stawiających na rzetelną dozę informacji historycznych. Słusznie ceni się fenomen i powieści, i cyklu, a ja dołączam do grona usatysfakcjonowanych czytelników :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Po co komu biała kredka?

"Po co komu biała kredka" Małgorzaty Falkowskiej pokazuje, że warto pytać i szukać odpowiedzi. Uczy również, że niektóre sytuacje, choć wyda...

zgłoś błąd zgłoś błąd