Imieniny

Cykl: Jeżycjada (tom 12)
Wydawnictwo: Akapit Press
6,99 (4212 ocen i 128 opinii) Zobacz oceny
10
259
9
399
8
614
7
1 577
6
746
5
480
4
58
3
63
2
6
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8387463361
liczba stron
208
język
polski

Tytuł należy do popularnego cyklu Jeżycjada. Akcja powieści rozpoczyna się w dniu Świętego Walentego, kiedy to Borejkowie obchodzą nieco spóźnione imieniny dwóch Grzegorzów, męża i syna Gabrysi, kończy się zaś w dniu imienin Róży Pyziakówny, na których obecność solenizantki pozostawia wiele do życzenia.Pomiędzy tymi dwiema datami czytelnik jest świadkiem uroczystości na cześć kilku innych...

Tytuł należy do popularnego cyklu Jeżycjada.

Akcja powieści rozpoczyna się w dniu Świętego Walentego, kiedy to Borejkowie obchodzą nieco spóźnione imieniny dwóch Grzegorzów, męża i syna Gabrysi, kończy się zaś w dniu imienin Róży Pyziakówny, na których obecność solenizantki pozostawia wiele do życzenia.Pomiędzy tymi dwiema datami czytelnik jest świadkiem uroczystości na cześć kilku innych osób - wszystkie opisane z czułością i ciepłem właściwym Borejkowym historiom.

 

źródło opisu: http://www.akapit-press.com.pl/sklep/p-43-Imieniny/własne

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (128)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 316
Fragiles | 2018-10-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2018

Kolejna z serii "Jeżycjady" pochłonięta w 1 dzień i to w taki sposób,że tego nie odczułam. Jak zwykle pani Małgorzata potrafiła w najmniej przewidywalnym momencie zaskoczyć czytelnika akcją,to jedna z rzeczy którą bardzo cenię. W pewnych momentach drażniło mnie zachowanie głównej bohaterki. Jak i przy jej poprzedniczkach: wciąż nie rozumiem wyborów sercowych jej postaci. Nie będę kłamać, jestem zawiedziona na całej linii zachowaniem Pyzy i to do rozpuku kości. Nie dała szansy Wiktorowi który przecież się jej bardzo podobał, nie mówię,że zaraz mają iść do księdza na zapowiedź, ale w takim razie dlaczego robiła mu jawne nadzieje?! I zgodziła się na wspólne spędzanie imienin? Ja wiem,sytuacja się zmieniła, wiec mogła (zwłaszcza,że miała ku temu okazję) łaskawie go o tym poinformować. Poza tym obecność Bernarda niesłychanie mnie irytuje. Gabrysia i Grzegorz znieśli go niemal anielsko (ja bym tak nie mogła). Cokolwiek można było o nim powiedzieć kiedyś (czyt.kilka książkę temu) był...

książek: 567
Z_błyskiem_w_oku | 2018-07-25

Bohaterką tej części jest Róża, którą nagle zaczynają interesować się chłopcy. A jednocześnie w tle pokazuje się coraz bardziej wyraźna postać babci Róży - Mili. Seniorka rodu nabiera w tej części jakichś bardziej zadziornych kolorów, staje się ironiczna, a nie tylko ciepła i wspierająca jak w poprzednich częściach.

książek: 1479
Magdalena | 2018-07-12
Na półkach: Przeczytane, Ebooki
Przeczytana: 11 lipca 2018

Jakże tęskniłam za Jeżycjadą! Książki M. Musierowicz są nie do podrobienia: klimat Poznania, rodzinna atmosfera, przygody miłosne (i nie tylko) bohaterów, a przede wszystkim Bernard i jego oryginalny sposób wysławiania się :)

książek: 288
solano | 2018-05-08
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 28 kwietnia 2018

Ach, ta Róża :)

książek: 145
kofeinna | 2018-03-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2018

Jest to drugi tom, który jakimś cudem przez lata nie wpadł mi w ręce podczas czytania Jeżycjady. Nie wiem nadal jak to się stało, że został przeze mnie pominięty. Sam pomysł podzielenia książki na rozdziały opisujące imieniny kolejnych bohaterów uważam za świetny. Czyta się go bardzo miło. Dużo sympatii zyskuje Róża, choć może zbyt dużo i zbyt źle pisze się w nim o Laurze. No cóż, zapowiada to kłopoty, które pojawiają się w kolejnym tomie.
Nadal ciągnie się wątek Nutrii, który mimo wszystko - nie nudzi się. Uważam, że to jedna z ciekawiej napisanych postaci, która chyba zyskuje dzięki temu, że dużo w niej sprzeczności, zmian, wahania, tajemniczej aury, no i kolejnych nieudanych decyzji.
Ciepły, rodzinny tom.

książek: 330
suzi | 2018-02-26
Na półkach: Przeczytane, Musierowicz

W tym tomie jestem całym sercem za Laurą :)

książek: 2711
CzytamNaOkrągło | 2017-09-13
Przeczytana: 13 września 2017

Kolejny, 12 już tom Jeżycjady. Tym razem wydarzenia z życia rodziny Borejko związane są z obchodzonymi imieninami począwszy od Ignacego Grzegorza, Grzegorza, Gabrysi, a na Róży skończywszy. Towarzyszą temu różne wydarzenia obfitujące w mniej lub bardziej uczuciowe zawirowania w życiu bohaterów, jak chociażby przygotowania do ślubu Natalii, czy zaręczyny Róży, a także wieści o spodziewanych narodzinach u Idy i Patrycji. W tle jak zwykle problematyczna Laura. W tym tomie znajdziemy również Bernarda Żeromskiego i jego kwieciste teksty. A także trzech braci Lelujków, którzy trochę namieszają w życiu Pyzy i Tygryska.
Jak dla mnie kolejny niczym nie wyróżniający się tom, ani najlepszy ani najgorszy z serii. Tym, co pozostaje niezmienne jest poczucie bezpieczeństwa, bliskości, siła rodzinnych więzów. I przede wszystkim miłość i ciepło, co jest domeną rodziny Borejków, której członkowie zawsze się wspierają i gotowi są sobie nawzajem pomagać, nikt tutaj nie zostaje sam ze swoimi...

książek: 347
ZosiaKix1000 | 2017-08-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017

Świetna książka! Znów zakochałam się w atmosferze domu Borejków. Z zainteresowaniem obserwowałam perypetie Róży - to jedna z moim ulubionych bohaterek "Jeżycjady". Jednak wciąż nie mogę przekonać się do Tygrysa - nigdy nie darzyłam jej wielką sympatią, ale w ten części chwilami przechodziła samą siebie. Warto sięgnąć po tę powieść - można nieźle się pośmiać, a także wiele nauczyć. Polecam!

książek: 340
LoVeandHoPe | 2017-07-28
Przeczytana: 28 lipca 2017

Już od dawna tak głośno i często nie śmiałam się jak podczas czytania kolejnego tomu Jeżycjady. Spodobał mi się charakter Róży, taka odpowiedzialna, rozsądna a jednak potrafiąca zaskoczyć swoją matkę Gabrysię, co zostało w zabawny sposób ukazane na samym końcu powieści. Postać Fryderyka Schoppe ( proszę nie mylić z Szopenem ;) ) bardzo przypomina mi mojego dawnego kolegę, więc od razu polubiłam tego mądrego, rozważnego i uroczego chłopaka. Żal mi trochę braci Lelujków, ale jak wiadomo " Gdzie dwóch się bija, tam trzeci korzysta", z tym wyjątek, że biło się trzech, skorzystał czwarty, miał bezapelacyjną przewagę.
Zaczęłam także przychylniej patrzeć na zachowanie Tygryska, zakładam że kolejny tom będzie właśnie o Laurze -drugiej córce Gabrysi.
Za to mój ukochany Hajduk znów uraczył mnie swoją chwilową obecnością, przyjacielski, przystojny i pełen wyrozumiałości dla młodych zakochanych, dyrektor Liceum im. Żeromskiego.
Kolejny tom za mną, następny przede mną. Jak cudownie!

książek: 146
resoraq | 2017-07-17
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Po przeczytaniu ciągle nurtuje mnie jedna rzecz - to w końcu Adrian czy Darek? :-)
Mam dość mieszane uczucia co do tego tomu - z jednej strony czytało się go bardzo przyjemnie, był tradycyjnie ciepły i napawający optymizmem, z drugiej jednak zostawienie braci Lelujków wydaje mi się być bardzo nielojalne. Długo myślałam jak autorka rozwiąże kwestię trzech adoratorów nie krzywdząc żadnego, a tu okazuje się, że pojawił się czwarty. Na razie chyba najmniej moja ulubiona pozycja z Jeżycjady, chociaż dalej polecam ;-)

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd