6,67 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ledwie mrok
data wydania
ISBN
83-7023-670-7
liczba stron
526
język
polski
dodała
TrollBobic

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 707
lilalu | 2017-10-29
Na półkach: Przeczytane

Jestem kobietą (mniej więcej) trzydziestoletnią, obłożnie chorą, przykutą do łóżka, poruszam tylko trzema palcami u lewej ręki i delikatnie głową. Miałam wypadek na motocyklu, a potem chyba próbowałam popełnić samobóstwo, nie pamiętam dokładnie. Odkąd jest mnie coraz mniej, chcę być coraz bardziej, przez co nieustannie stwarzam problemy sobie i innym. Dużo piszę, często niewyraźnie, bełkoczę, przekręcam wyrazy, zdania, nie każdy potrafi mnie zrozumieć, niektórzy mają o to do mnie pretensje. A ja inaczej nie potrafię, rozpadam się i jedyne, czego chcę, to utrzymać przy sobie te słowa, które też się rozpadają. Bardzo pragnę miłości, tak bardzo, że to aż czasem boli, balansuję na granicy tego, co kiczowate i piękne, co święte i grzeszne, jestem ciałem, które, chociaż chore, chce kochać i jest na tę miłość bardzo wrażliwe. Kocham się brzydko, wulgarnie, nie po bożemu, oddaję się cała, a właściwie nie, to kłamstwo - biorę wszystko, co mi dajesz, wsysam w siebie, pożeram każdą część twojego doskonałego ciała, ale ty mi na to pozwalasz i to jest piękne, bo chyba też mnie kochasz moja słodka, moja mądra, niegrzeczna dziewczynko, moja miłości. Przed tobą byli inni, oczywiście mężczyźni, jeden nawet się oświadczył. Jest także mój tajemniczy nauczyciel, mój mentor, trochę spowiednik, trochę przyjaciel, takie moje zdrowsze, mądrzejsze, bardziej duchowe, bardziej poukładane odbicie w lustrze? Piszę do niego, a on pisze do mnie, nie wiem kim jest, nigdy go nie widziałam i nie zobaczę, ale jest dobry, potrzebny, wysłuchuje z cierpliwością, choć to nie znaczy, że jest dla mnie tylko miły i zawsze zgadza się z tym, co piszę. Denerwuję go często, często się na mnie złości, ale rozumie, chyba mnie rozumie. Gdy czuję się lepiej, lepiej też piszę, nie popełniam błędów, zdania się nie urywają, nie pędzą, nie galopują w nieznane, wtedy można mnie nawet polubić. Ale gdy zaczynam swoje ucieczki w niezrozumiałe, w dzikie, w inne, w podświadome i szalone, wtedy mnie nienawidzą - ci, którzy mnie czytają, ci, którzy są obok, ci, którzy czują się bezradni. Męczą się ze mną, męczą straszliwie, chcą porzucić albo porzucają. A ja? Cóż, chyba jestem samolubna, a w dodatku pogubiłam się i szukam, chcę, tak bardzo chcę być, materię zamienić w ducha, z profanum uczynić sacrum, bo wierzę w ciało, wierzę w zmysły, modlę się do tego, co cielesne, co fizyczne, somatyczne. Ostatecznie na tym świecie liczy się tylko to, czym jesteś, czym są dla ciebie inni. W swoim dążeniu do miłości, którą uczyniłam piękną, pomimo jej pierwotnej, zwierzęcej brzydoty, potrafię być bardzo okrutna, egoistyczna, nie obchodzą mnie mężowie, dzieci, nie obchodzi mnie to, co mówią inni. Kochać, to jedyne czego pragnę, chcę zatracić się w miłości na zawsze, poczuć, że jestem, ciągle i ciągle, poczuć za bardzo, a potem mogę nawet umrzeć. Taka jestem, inna nie będę. To nie skończy się dobrze, nie może, już liczę ofiary...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jesteś złem

Nieźle skonstruowana powieść, napisana dość porządnym językiem, ale w swej wymowie przygnębiająca. Coś jak serial „Ośmiornica” emitowany swego czasu w...

zgłoś błąd zgłoś błąd