Czyny i myśli doktora Faustrolla, patafizyka. Powieść neoscjentystyczna

Tłumaczenie: Jan Gondowicz
Wydawnictwo: Małe, W.A.B.
8,73 (11 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
2
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gestes et opinions du docteur Faustroll, pataphysicien. Roman néo-scientifique
data wydania
ISBN
8388221108
liczba stron
176
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

„Doktor Faustroll przyszedł na świat w Kirgizji, w roku 1898 (gdy wiek XX liczył sobie -2 lata), w wieku lat sześćdziesięciu trzech. W owym wieku, jaki zachował przez resztę życia, doktor Faustroll był mężczyzną wzrostu średniego, czyli wynoszącego, by rzec ściśle, 8 x 1010 + 109 + 4 x 108 + 5 x 106* średnic atomów; o cerze żółtozłotej, obliczu bez zarostu, z wyjątkiem wąsów barwy morskiej...

„Doktor Faustroll przyszedł na świat w Kirgizji, w roku 1898 (gdy wiek XX liczył sobie -2 lata), w wieku lat sześćdziesięciu trzech.

W owym wieku, jaki zachował przez resztę życia, doktor Faustroll był mężczyzną wzrostu średniego, czyli wynoszącego, by rzec ściśle, 8 x 1010 + 109 + 4 x 108 + 5 x 106* średnic atomów; o cerze żółtozłotej, obliczu bez zarostu, z wyjątkiem wąsów barwy morskiej zieleni, jakie nosi król Saleh; o włosach na przemian, raz po razie, kruczych i popielatoblond, dwuznacznie opalizujących tarancizną zależnie od pory dnia, tudzież oczach niczym ampułki czystego atramentu, uwarzonego ze złotymi plemnikami w głębi na kształt gdańskiej okowity.

Zarostu, prócz wąsów, nie miał dzięki zręcznemu użyciu bakcyli łysienia, co przepajając mu skórę od pachwin po powieki, zżerały wszystkie cebulki; a że niszczą one tylko młode włoski, doktor mógł się nie lękać utraty czupryny i rzęs.

Od pachwin po pięty natomiast okrywał go, dla kontrastu, czarny futerał sierści satyra, albowiem doktor Faustroll był męski bardziej nawet, niż to przyjęte.”

*8 x 1010 + 109 + 4 x 108 + 5 x 106 - cyfry następujące po "10" (10, 9, 8, 6) powinny być podniesione, bowiem chodzi i oznaczenie potęgi.

dodatek: Kalendarz Ojca Ubu na rok 2001, 16 s.

 

źródło opisu: W.A.B., Wydawnictwo Małe, 2000

źródło okładki: kwadryga.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 212
aplut | 2014-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2014

Jest to jedna z najbardziej pokręconych książek, jakie w życiu czytałem obok "Nagiego lunchu". Tyle że Nagi lunch się nie liczy, bo pisany był strumieniem świadomości i sam w sobie miał być bezsensowny. Patafizyka natomiast aspiruje dużo wyżej. Nie jest bynajmniej stekiem bezsensownych wymiocin, choć momentami może się wydawać, że tak jest. Jest to powieść bardzo logiczna jak na sposób, w jaki została napisana. Po słabiutkich "Odwiedzinach Amora" nie spodziewałem się takiego wstrząsu. Oceniam Patafizykę na 10 gwiazdek, ale bynajmniej nie dlatego, że mi się niewiadomo jak spodobała. Dostaje ode mnie dziesiątkę, bo po prostu na to zasługuje. Nigdy w życiu nie czytałem czegoś choćby w 60% podobnego. Patafizyka jest nowatorska. Język jakim została opisana jest niesamowity. Wielkie ukłony należą się tłumaczowi, panu Janowi Gondowiczowi. Wydawać by się mogło, że dokonał niemożliwego.

P.S (rada skierowana do wszystkich tych, którzy chcą przeczytać Patafizykę) Kiedy będziecie ją czytać i...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd