Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bezludny raj

Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
7,31 (117 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
14
8
28
7
28
6
23
5
6
4
4
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Paraíso inhabitado
data wydania
ISBN
9788374149471
liczba stron
376
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Hiszpania w przededniu wojny domowej. Adriana jest późnym dzieckiem, najmłodszym z czwórki rodzeństwa. Urodziła się nie w porę, w rodzinie, w której nie było już miłości. Rodzice, zaabsorbowani swoimi sprawami, nie umieją zająć się córką. Dziewczynką opiekują się Niania María i kucharka Isabel. Adriana różni się od koleżanek ze szkoły, rzadko się odzywa, nie bierze udziału w zabawach. Odbiera...

Hiszpania w przededniu wojny domowej.
Adriana jest późnym dzieckiem, najmłodszym z czwórki rodzeństwa. Urodziła się nie w porę, w rodzinie, w której nie było już miłości. Rodzice, zaabsorbowani swoimi sprawami, nie umieją zająć się córką. Dziewczynką opiekują się Niania María i kucharka Isabel. Adriana różni się od koleżanek ze szkoły, rzadko się odzywa, nie bierze udziału w zabawach. Odbiera rzeczywistość mocno, tak intensywnie, jak zdarza się tylko w dzieciństwie. Życie Olbrzymów ją przeraża, więc ucieka we własny świat, w którym odblaski światła są słowami magicznego języka, ciemność działa jak szkło powiększające, a szafy układają się w tajemnicze miasta. W wyprawach do świata fantazji towarzyszy jej Gawryła, syn rosyjskiej baletnicy mieszkającej w sąsiedztwie. Czytają razem książki, bawią się w teatr, zwierzają się sobie z poważnych dziecięcych kłopotów. Jest tylko jeden szkopuł: matka dziewczynki nie akceptuje tej znajomości.

Poruszająca, w dużej mierze autobiograficzna książka jednej z najwybitniejszych pisarek Półwyspu Iberyjskiego, wielokrotnie nagradzanej za twórczość dla dzieci i dorosłych.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2011

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1142&v=_

pokaż więcej

książek: 730
mag | 2011-11-15
Na półkach: Przeczytane

Ana María Matute jest hiszpańską pisarką, teoretykiem literatury, ilustratorką swoich książek. Gdy tak przeglądam notkę biograficzną umieszczoną na okładce „Bezludnego raju” , dochodzę do wniosku, że to musi być bardzo ciekawa kobieta. Zaczęła pisać w wieku siedemnastu lat, zdobyła wiele nagród literackich, w tym najważniejsze hiszpańskie wyróżnienie- Nagrodę Cervantesa. Została również uhonorowana nagrodą im. Hansa Christiana Andersena, co ma dosyć duże znaczenie, ponieważ „Bezludny raj” to baśń, choć jej zakończenie nie jest baśniowe.

Bohaterką i jednocześnie narratorką „Bezludnego raju” jest Adriana, którą poznajemy już jako dorosłą kobietę. Powraca ona myślami do czasów swojego dzieciństwa. W miarę narastania opowieści czytelnik zostaje wciągnięty w magiczny świat wyobraźni dziewczynki, która zawsze odstawała od innych.

Adriana urodziła się za późno, za późno na to, by otrzymać od swoich rodziców choć odrobinę uczucia. Dziewczynką zajmowały się niania María i kucharka Isabel. To właśnie tym kobietom Adri bezgranicznie ufała, to właśnie one umożliwiały bohaterce spełnianie swoich marzeń.

„ Stworzyłam sobie własny świat, w którym żyłam, zanurzona w jakiejś mętnej cieczy, czasem niebywale ciepłej; było to ciepło, którego – według tego , co usłyszałam, siedząc pod stołem w prasowalni – z jakiegoś powodu mi odmówiono”. Świat Olbrzymów był dla Adri niezrozumiały, jedynie ciotka Eduarda potrafiła zrozumieć małą. Były do siebie podobne. Obie były dziwne.

Adriana rzadko się odzywała, nie bawiła się z dziewczynkami w szkole, zawsze stała na uboczu, rzeczywistość ją przerażała. Być może dlatego widziała to, czego inni nie widzą. Być może dlatego śledziła Jednorożca, który uciekał z ram obrazu. Być może dlatego pewnego dnia ciężko zachorowała. Choroba jednak okazała się momentem zwrotnym w życiu dziewczynki, bo oto poznaje Gawryłę- syna rosyjskiej tancerki, który mieszkał w sąsiedztwie.

„Bezludny raj” to przepiękna opowieść o miłości, takiej niewinnej i czystej. Ale jest to również sentymentalna podszyta nostalgią baśń o tęsknocie za utraconym dzieciństwem, o strachu przed światem Olbrzymów.

I o straszliwej samotności.

Ana María Matute napisała historię przesiąkniętą melancholią. Tak, jest to baśń ciepła, pisana obrazami, ale pozostawiająca gorzką refleksję.

Recenzja ukazała się na moim blogu http://www.kacikzksiazkami.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krucha jak lód

Wstrząsająca opowieść o cierpieniu małej Willow. Choć życie zwala się na nią z takimi fajerwerkami mam wrażenie, że jest najodważniejsz i nasjsilnies...

zgłoś błąd zgłoś błąd