Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rok w Prowansji

Tłumaczenie: Ewa Adamska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,31 (39 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
7
7
14
6
6
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Year in Provance
data wydania
ISBN
978-83-7648-419-8
liczba stron
212
język
polski
dodała
AMisz

Inne wydania

Bywaliśmy tu częstokroć już wcześniej jako turyści, rozpaczliwie spragnieni naszej dorocznej dawki dwóch trzech tygodni prawdziwego ciepła i jaskrawego słońca. Ile razy stąd wyjeżdżaliśmy, obiecywaliśmy sobie, że pewnego dnia zamieszkamy tu na stałe (...). A teraz, poniekąd ku naszemu zdumieniu, zrealizowaliśmy to marzenie. Spaliliśmy mosty za sobą. Kupiliśmy dom, wzięliśmy lekcje...

Bywaliśmy tu częstokroć już wcześniej jako turyści, rozpaczliwie spragnieni naszej dorocznej dawki dwóch trzech tygodni prawdziwego ciepła i jaskrawego słońca. Ile razy stąd wyjeżdżaliśmy, obiecywaliśmy sobie, że pewnego dnia zamieszkamy tu na stałe (...). A teraz, poniekąd ku naszemu zdumieniu, zrealizowaliśmy to marzenie. Spaliliśmy mosty za sobą. Kupiliśmy dom, wzięliśmy lekcje francuskiego, pożegnaliśmy krewnych i przyjaciół, zabraliśmy nasze dwa psy i zostaliśmy cudzoziemcami.

Tak oto Peter Mayle osiadł wraz z żoną w romantycznym wiejskim domu gdzieś między Avinionem i Aix. Ta przeprowadzka była początkiem pełnego rozkoszy i zmór... roku w Prowansji. Ksiażeczka, napisana dowcipnie i ze smakiem, malująca znane i mniej znane oblicza barwnej krainy, urzekła już miliony czytelników na całym świecie.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2010

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Rok_w_Prowansji-p-30392-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 29
kar | 2012-09-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: sierpień 2012

"Zapach lawendy podlanej winem"

Ponoć może rosnąć wszędzie jako niezbyt wymagająca roślina, ale tylko w Prowansji zobaczysz wzgórza zalane fioletem lawendy. Uprawiasz winorośl na swojej działce, ale to owoce wygrzewające się w śródziemnomorskim słońcu zdobywają w swej płynnej postaci najbardziej wybredne podniebienia. A spośród wszystkich książek podróżniczych to „Rok w Prowansji” od ponad 20 lat niezmiennie cieszy opisami francuskiej prowincji czytelników na całym świecie.

Peter Mayle, brytyjski pisarz, wraz z żoną wyprowadza się z Londynu i odkrywa uroki życia na wsi. Podczas pierwszego roku spędzonego gdzieś na wzgórzach rozciągających się między Apt a Cavaillon boryka się z zadziwiającą francuską biurokracją, poznaje osobliwych sąsiadów, a ich zamiłowanie do dobrej kuchni nieraz przypłaca przejedzeniem do granic możliwości. Odkrywa znaczenie anyżówki dla lokalnej przedsiębiorczości, jedyne w swoim rodzaju podejście Prowansalczyków do czasu oraz próbuje rozwikłać ile i komu całusów składać na powitanie, aby nikogo przez przypadek nie urazić. Przeżywa również zaskakujące chwile, gdy spośród wielu przesadzonych opowiastek miejscowej ludności, te o potężnej sile i katastrofalnych skutkach mistralu okazują się jednak prawdziwe.

W krainie, gdzie wino kupuje się na skrzynki, a oliwę na litry łatwo się zakochać. Jeszcze łatwiej zyskać z dnia na dzień zastępy brytyjskich przyjaciół gotowych przebyć tysiące kilometrów, byle tylko cię odwiedzić w nowym domu i niskim kosztem opalić się w promieniach południowego słońca. Jakież jest ich zaskoczenie, gdy okazuje się, że Prowansja to nie Lazurowe Wybrzeże, a lato nie gości tu przez dwanaście miesięcy w roku.

Autor z humorem opisuje szereg epizodów swojego wiejskiego życia, z przymrużeniem oka kreśli charaktery i zwyczaje Prowansalczyków, a każda kolejna postać przewijająca się przez jego dom jest źródłem oryginalnych i zabawnych anegdot. Oprowadza nas po uroczych restauracjach, winnicach i miasteczkach, wyścigach kóz i targach mody myśliwskiej. Wszystko to razem podlane obficie francuskim słownictwem tworzy atmosferę, do której chce się wracać. Przez okrągły rok.

Dla wszystkich, którym bliska jest wizja niespiesznego życia na prowincji, hołdowanie winu, serom i anyżówce.

Link do recenzji na moim blogu:
http://1000mysli.pl/rok-w-prowansji-peter-mayle-recenzja/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim nadejdzie monsun

"Jeśli płaczesz, bo słońce zniknęło z twojego życia, przez łzy nie zobaczysz gwiazd." Rabindranath Tagore Ciepłe, przyjemne i wzruszające z...

zgłoś błąd zgłoś błąd