Cicha smierć

Tłumaczenie: Katarzyna Gącerz
Seria: Zbrodnie Prawdziwe
Wydawnictwo: Hachette
5,97 (65 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
7
7
7
6
25
5
9
4
8
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
In the Still of the Night
data wydania
ISBN
9788375758474
liczba stron
368
słowa kluczowe
samobójstwo, morderstwo, fakty
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Dorota_1988

Trzydziestodwuletnia Ronda Reynolds znalazła się na życiowym zakręcie – jej drugie małżeństwo było bliskie rozpadu, a kariera w policji stanowej właśnie się zakończyła. Kobieta patrzyła jednak w przyszłość z optymizmem. „Chcę zacząć od nowa” – powiedziała swojej matce. Następnego dnia jej ciało znaleziono w garażu, a koroner jako przyczynę śmierci wskazał samobójstwo… Przez kolejne jedenaście...

Trzydziestodwuletnia Ronda Reynolds znalazła się na życiowym zakręcie – jej drugie małżeństwo było bliskie rozpadu, a kariera w policji stanowej właśnie się zakończyła. Kobieta patrzyła jednak w przyszłość z optymizmem. „Chcę zacząć od nowa” – powiedziała swojej matce. Następnego dnia jej ciało znaleziono w garażu, a koroner jako przyczynę śmierci wskazał samobójstwo… Przez kolejne jedenaście lat Barb Thompson, która nie wierzyła w to, że jej córka odebrała sobie życie stoczyła prawdziwą batalię by ustalić, co tak naprawdę stało się w domu jej córki w tamtą cichą i tragiczną noc…

 

źródło opisu: Hachette Livre, 2011

źródło okładki: http://www.hachette.com.pl/produkt/919,cicha-%C5%9Bmier%C4%87-

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 292
Anna | 2017-12-04
Przeczytana: 03 grudnia 2017

Muszę przyznać, że jestem rozczarowana tą książką. Sądząc po opisach i pochlebnych recenzjach twórczości Pani Ann Rule spodziewałam się dostać coś na kształt fascynującego dokumentu kryminalnego, jakim było "Podejrzenia Pana Whichera" Kate Summerscale, z tym że odnoszące się do czasów bardziej współczesnych. Błąd. W tym przypadku porównanie do "Podejrzeń..." jest zupełnie nietrafione, gdyż obydwie książki oddziela od siebie przepaść większa niż Rów Mariański.

Ale zacznijmy od początku. W książce opisana została historia podejrzanej śmierci Rondy Reynolds. Mimo wielu wątpliwości oraz błędów poczynionych przez policję w początkowej fazie zdarzenia, gdy odkryto zwłoki, samo zdarzenie bardzo szybko zakwalifikowano jako śmierć samobójczą. Głównie ze względu na słowa męża Rondy, który co ciekawe już niedługo miał stać się byłym mężem. W dalszej części książki mamy już tak naprawdę zupełnie inną historię: to historia walki matki Rondy o zmianę kwalifikacji śmierci córki z samobójstwa na zabójstwo. Matka Rondy, Barb, nigdy nie uwierzyła, że jej córka mogła się targnąć na życie i mimo trudności jakie czyniła zarówno policja jak i koroner sądowy, który określił przyczynę zgonu, udało jej się zebrać grupę osób, dzięki którym miała szansę na podważenie kwalifikacji śmierci córki.

I niby wszystko było dobrze, gdyby nie:
* straszliwie patetyczny ton, którym autorka opisuje zmarłą. Ja rozumiem, że pewnie wiele z tych opinii było wygłaszanych przez matkę, a matki zawsze widzą raczej dobre niż złe cechy swoich dzieci, lecz gdyby patrzeć kryteriami, które przedstawiła Pani Rule to Ronda Reynolds musiałaby być świętą. A z całą pewnością taka nie była, bo wystarczyło mi przeczytać kilka "anegdotek" zawartych w książce, by wiedzieć, że zmarła potrafiła nieźle zaleźć za skórę. Co zresztą świadczy tylko o tym, że była po prostu człowiekiem. Moim zdaniem należało by ją przedstawić właśnie w taki sposób: przedstawiając zarówno dobre, jak i złe cechy. Dodałoby to ofierze realności. A tak to mieliśmy osobę doskonałą, przedstawioną w chyba najbardziej emocjonalny sposób, w jaki można było.
* brak obiektywizmu podczas całej książki. Mimo braku konkretnych dowodów wskazujących bezpośrednio na Rona Reynoldsa, męża ofiary, autorka ewidentnie wskazuje na niego jako na sprawcę zabójstwa. Generalnie cała książką utrzymana jest w typowo amerykańskiej konwencji: biedna, cudowna ofiara i zły mąż, który umyka sprawiedliwości. Mamy tu też grupę "sprawiedliwych", którzy dążą do sprawiedliwości, tj. wskazania zabójcy. Nie przeczę, że sama miałam wiele wątpliwości co do męża ofiary, lecz czy nie stało się tak właśnie dlatego, że ta książka właśnie w ten sposób Nas, czytelników, nakierowuje? Wielki błąd. Tego typu książki powinny być obiektywne.
* masę niepotrzebnego tekstu, który tak naprawdę nie dotyczył ani Rondy ani sprawy jej śmierci. Historie jej matki, jej znajomych, jej ukochanych itp., itd. Moje pytanie brzmi: po co to? Niektóre rozdzialiki (skoro liczą cztery strony to na nazwę "rozdział" nie zasługują) można by spokojnie usunąć.Tak samo niektóre zdjęcia, które właściwie nie wiadomo po co znalazły się w książce. Dużo chętniej widziałabym np. wyliczenia kąta padnięcia strzału, który zabił Rondę. To byłoby ciekawsze źródło dla tej książki i pozwoliłoby na przeprowadzenie własnej analizy oraz uczyniło książkę ciekawszą.

Książkę można przeczytać, ale daleko jej nawet do rzetelnego reportażu kryminalnego. Jak na autorkę, która jest podobno najlepszą twórczynią gatunku true crime, wypada słabo i szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś znacznie lepszego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prawy umysł. Dlaczego dobrych ludzi dzieli religia i polityka?

Naukę wypływającą z tej lektury, trudno wręcz przecenić… Pierwsza, o fundamentalnym dla mnie znaczeniu, zatytułowana była: Nauka o słów istocie. M...

zgłoś błąd zgłoś błąd