Teoria ruchów Vorbla

Wydawnictwo: JanKa
8,19 (16 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
2
7
5
6
0
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62247-10-3
liczba stron
175
język
polski
dodał
Agnesscorpio

Bohaterem „Teorii ruchów Vorbla” jest tak naprawdę ludzki los - jego zwroty, zawirowania, paradoksy, zapętlone sytuacje, które nie przynoszą łatwych rozwiązań. Autor wprowadza liczną plejadę postaci, a każda z nich - swoją historię. Główna postać opowieści bynajmniej nie jest osobowością świetlaną: profesor fizyki, początkowo idealista, potem oportunista, mistrz pozorów. Wszystkie postacie...

Bohaterem „Teorii ruchów Vorbla” jest tak naprawdę ludzki los - jego zwroty, zawirowania, paradoksy, zapętlone sytuacje, które nie przynoszą łatwych rozwiązań. Autor wprowadza liczną plejadę postaci, a każda z nich - swoją historię. Główna postać opowieści bynajmniej nie jest osobowością świetlaną: profesor fizyki, początkowo idealista, potem oportunista, mistrz pozorów. Wszystkie postacie łączy jedna właściwość - popadanie w skrajności. Jakby na złość współczesnemu światu, którego korporacyjna poprawność głośno domaga się od nas umiaru i racjonalizmu w różnych dziedzinach życia. Białkowski nie poddaje się modnym manierom artystycznym, a język jego prozy reaguje na rozmaite możliwe do usłyszenia w rzeczywistości tony i sposoby mówienia, zgodne z psychologiczną konstrukcją bohaterów. Wszystko to kształtuje wyrazistość i plastyczność utworu. Czytając, mocą wyobraźni od razu znajdujemy się wewnątrz stworzonego przez pisarza kręgu ludzi i ich spraw.

Włodzimierz Kowalewski

 

źródło opisu: http://www.jankawydawnictwo.pl/nowosci.html

źródło okładki: http://www.jankawydawnictwo.pl/nowosci.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (67)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 266
Dunvael | 2013-08-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wszyscy jesteśmy cząsteczkami

Książka autorstwa Tomasza Białkowskiego, nosząca tytuł Teoria ruchów Vorbla pozornie opowiada o losie warszawskiego wykładowcy fizyki, który nosi nazwisko Vorbl. Jest to jednak tylko płaszczyk, pod którym kryje się złożona historia ludzkiego życia, jego wzlotów i upadków, ciężkich chwil czy swoistej ironii, która wypełnia dni przeżyte przed każdego.
Głównym bohaterem książki jest los – przychylam się do tezy postawionej przez Włodzimierza Kowalewskiego, jednego z krytyków literackich. Białkowski w swojej książce ukazuje to, jak perypetie wielu ludzi, splecionych ze sobą różnymi wydarzeniami, czynami czy kontekstami oddziałują na siebie i się krzyżują. Profesor fizyki, kochanka będąca zarazem przyjaciółką, młody doktorant zakochany w Beksińskim, dorabiający rogi, różne poziomy szaleństwa. Jednak najważniejszym, moim zdaniem, motywem całego dzieła jest motyw niespełnienia. Większość z bohaterów, których obserwujemy na kartach książki, czuje że nie...

książek: 656
LadyBoleyn | 2011-07-02
Przeczytana: 21 czerwca 2011

Nie lubię czytać poradników ani też książek psychologicznych – nie przemawiają do mnie autorzy, którzy najczęściej zjawiska, powiązane z ludzkimi problemami, przypisują całemu społeczeństwu. Zawsze, gdy czytam długie monologi oraz porady, jak jednostka powinna funkcjonować wśród ludzi, odnoszę wrażenie, że dany pisarz próbuje mnie ocenić i zmienić na siłę moje życie. Mam natomiast słabość do autorów, którzy tworzą książkę, z jasno zarysowaną fabułą, w której występują bohaterowie, swoim postępowaniem ukazujący rzeczy złe i dobre. Taką powieścią jest „Teoria ruchów Vorbla” Tomasza Białkowskiego.

Głównym bohaterem wyżej wskazanej książki jest Vorbl – mężczyzna w średnim wieku, którego poznajemy w trakcie badań lekarskich. Na co dzień Sebastian, bowiem tak brzmi jego imię, pracuje jako fizyk i wiedzie dosyć spokojne życie, u boku swojej żony i kochanki, traktującej go przedmiotowo. Wizyta w szpitalu sprawia, że zaczyna reasumować swoją dotychczasową egzystencję, ujawniając...

książek: 230
Krzysiek | 2015-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kto sen ten śni? Nieco przewrotna historia o samotności wśród bliskich osób, wśród innych ludzi. To opowieść o chłodzie i poczuciu beznadziejności. O zwykłym, szarym, ponurym życiu. Bez optymistycznych akcentów. Ale i tak warto

książek: 2060
AnnaSikorska | 2015-02-19
Na półkach: Przeczytane

O mężczyznach w wieku średnim i po kryzysie tego wieku było wiele książek i filmów. Nawet nie muszę daleko szukać pamięcią, ponieważ niedawno czytałam Grzegorza Kozery "Drogę do Tarvisio", a z filmów idealnie w ten klimat wpisuje się „Dzień świra” reż. Marka Konrada. Wszystkie one pokazują mężczyzn, jako istoty aspołeczne, cierpiące na różnorodne kompleksy i mające przykre doświadczenia ze służbami zdrowia. Łączy je też płeć autorów: mężczyźni i to mężczyźni po lub w trakcie kryzysu. „Teoria ruchów Vorbla” Tomasza Białkowskiego nie odbiega od tych schematów. Ach, ten biedny, prześladowany i upokarzany przez ponętne, a do tego ciągle gotowe do łóżkowych figlów kobiet, które z powodu braku zaspokojenia ze strony mężczyzn zatrudniają prostytutki, rozbijają rodziny, bo męski romans jest naturalny, a kobiecy to szczyt bezczelności nawet, jeśli ogranicza się do przyjaźni, jak w „Innej kobiecie” reż. Nicka Cassavertesa. Severyna Vorbla nic od tych bohaterów nie różni. Jest przewidywalnym...

książek: 843
Agnesscorpio | 2011-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2011

Ruchy Browna to chaotyczne ruchy cząstek w płynie (cieczy lub gazie), wywołane zderzeniami zawiesiny z cząsteczkami płynu. Tak tłumaczy to zjawisko Wikipedia. Czy jesteśmy właśnie takimi cząstkami, poruszającymi się chaotycznie, rachitycznie wykonującymi niemrawe ruchy na paśmie zwanym życiem? Czasami się zderzamy, ale nie jest to przez nas zamierzone, czy planowane, nie mamy na to wpływu. Możemy tylko bezradnie obserwować trajektorię swego lotu od poczęcia aż do śmierci. A co, jeśliby okazało się, że jakaś nieznana siła spowoduje, iż naszym ruchem przestanie rządzić chaos i wszystko stanie się uporządkowane i zmierzające w jednym kierunku? Wspólnym kierunku dla nas wszystkich?


Książka Tomasza Białkowskiego "Teoria ruchów Vorbla" jest opowieścią o zagmatwanych ludzkich losach, nieprzewidywalnych ruchach, wyborach, decyzjach. Mogę z pewnym wahaniem powiedzieć, że głównym bohaterem jest Seweryn Vorbl, blisko pięćdziesięcioletni profesor fizyki, który znajduje się w symbolicznym...

książek: 0
| 2015-08-05
Na półkach: Przeczytane

„Teoria ruchów Vorbla”, która ukazała się w 2011 r. to jedna z kilku powieści w dorobku jej autora, Tomasza Białkowskiego. Jako że nie jest to aktualna nowość wydawnicza warto wspomnieć, iż za jej napisanie Białkowski otrzymał w 2012 r. Literacką Nagrodę Warmii i Mazur „Wawrzyn”, przyznaną mu przez jurorów. W tym roku ukazała się jego kolejna powieść, zatytułowana „Powróz”.
Chcąc literalnie wytłumaczyć tytuł „Teoria ruchów Vorbla” należy odnieść się do tezy ruchów Browna, który Białkowski niejako przeniósł na grunt społeczny. Ludzie, niczym pyłki w fizyce, miotają się i zderzają z sobą w zawiesinie zwanej życiem. Może mało poetycka metafora, ale nie można odmówić jej pewnej słuszności.
W recenzowanej książce głównym bohaterem Białkowski uczynił niejakiego Sebastiana Vorbla; mężczyznę będącego w średnim wieku, z wykształcenia fizyka, który oprócz statusu męża, dorobił się także pozycji kochanka. To poprzez kreację tej postaci Białkowski snuje swoją opowieść, która stanowi dość...

książek: 1438
ŻuŻu | 2015-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 września 2015

Trochę dziwne zakończenie. Poza tym sposób pisania bardzo podobny do Myśliwskiego, co akurat jest komplementem.

książek: 682
Alex | 2011-06-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 czerwca 2011

Vorbl, mężczyzna w średnim wieku, poznajemy go w trakcie badań lekarskich, nie przebiegają tak jakby można by było się spodziewać, ale od rana były już zwiastuny, że ten dzień do udanych nie zaliczy. Rytuał celebrowany od lat został zakłócony, wracając do tego co wydarzyło się o poranku bohater korzysta z okazji by cofnąć się do przeszłości swojej i rodziny.

W ten sposób poznajemy historię jego rodziców, teściów jak i jego.
Wspomnienia nie są optymistyczne, za to ukazują ludzi takimi jakimi byli i są. Bez upiększeń, z wszystkimi szczegółami, osadzonych w rzeczywistości w jakiej funkcjonują i, która ma nich wpływ, chociaż jest ona niedostrzegana przez nich. Każdego z bohaterów przedstawiono wydarzeniami mającymi wpływ nie tylko na jego życie, lecz także i na ludzi z ich otoczenia. Pomimo braku wzajemnej bliskości ich poczynania mają znaczenie w życiu najbliższych, chociaż nie zauważają tego. Historia poznania się rodziców Vorbla ma swe odzwierciedlenie w jego życiu - powtarza taki...

książek: 77
Visell | 2011-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2011

"Teoria ruchów Vorbla" to "literatura z życia wzięta". Przyznam, że wahałam się trochę, czy podjąć się czytania i recenzji. Sam tytuł jakoś nie zachęcał, okładka ciemna i smutna. Na początku zamieszczony jest cytat z Myśliwskiego: "Każdy sen jest znakiem śmierci, nawet gdy śni ci się błogość ukwieconej łąki, słońce na przejrzystym niebie. Śniąc się sam sobie, śnisz się zawsze śmierci swojej. To do jej niepodzielnego świata należy każdy twój sen. Ona tylko pozwala na chwilkę bezwolności w nim. A pycha każe mówić, śniło mi się. Powinno się mówić, śniło się śmierci mojej".
Tytułowy Vorbl to fizyk. Powieść przedstawia losy jego rodziny. Zagmatwane, ponure i smutne, "bez owijania w bawełnę". Niespełnione ambicje ojca, pogrążanie się w szaleństwo bez snów, nieudane małżeństwo rodziców. Nieumiejętność nawiązania kontaktu Vorbla z własną żoną i dziećmi. Niedopowiedziane słowa, myśli.... Nie-, nie-, nie-...
Dużo tych "nie" się nazbierało. Ale taka właśnie jest ta książka. Smutna, ale...

książek: 179
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Teorię ruchów Vorbla” Tomasza Białkowskiego zgłębiłam w sobotni wieczór. Owo nazwisko to moje wielkie grudniowe odkrycie (dlaczego tak późno przeczytałam „Zmarzlinę”?!). Kiedy się do książki włączyłam, ciężko było mnie od niej oderwać. O jak mi się ona podobała! To lektura dla mnie idealna! Genialne pióro, potoczysty język, fantastyczna konstrukcja, intrygująca fabuła, bezkompromisowe stwierdzenia, błyskotliwy - nieco czarny - humor i wnikliwe obserwacje (bez znieczulenia i cienia zażenowania). Jednym słowem doskonałe proporcje i moje niezliczone ochy i achy. Czytałam i myślałam sobie, że taka to mała, niepozorna książeczka, a takie rzeczy się w niej dzieją… Że taka jest… do delektowania. I cieszyłam się, bo jeszcze sporo Białkowskiego przede mną. Na koniec zostało we mnie wrażenie, jakie pozostawiają we mnie spotkania z Wiesławem Myśliwskim i Olgą Tokarczuk – to było dla mnie takie dwa w jednym.

zobacz kolejne z 57 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd