Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lśnienie

Tłumaczenie: Zofia Zinserling
Cykl: Lśnienie (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,78 (14480 ocen i 1035 opinii) Zobacz oceny
10
1 734
9
3 214
8
3 651
7
3 535
6
1 388
5
611
4
163
3
132
2
17
1
35
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Shining
data wydania
ISBN
9788376488097
liczba stron
520
kategoria
horror
język
polski

Inne wydania

Powieść uważana przez wielu czytelników za horror wszech czasów. Jack Torrance, były nauczyciel, a obecnie poszukujący weny pisarz, otrzymuję pracę dozorcy w opuszczonym na okres zimowy górskim hotelu Overlook. Kiedy burze śnieżne odcinają od świata rodzinę Torrance'ów, obdarzony telepatycznymi zdolnościami Danny, pięcioletni syn Jacka, odkrywa, że hotel jest nawiedzony, a duchy powoli...

Powieść uważana przez wielu czytelników za horror wszech czasów. Jack Torrance, były nauczyciel, a obecnie poszukujący weny pisarz, otrzymuję pracę dozorcy w opuszczonym na okres zimowy górskim hotelu Overlook. Kiedy burze śnieżne odcinają od świata rodzinę Torrance'ów, obdarzony telepatycznymi zdolnościami Danny, pięcioletni syn Jacka, odkrywa, że hotel jest nawiedzony, a duchy powoli doprowadzają jego ojca do obłędu. Sytuacja staje się coraz bardziej groźna, aż pewnego dnia mężczyzna przestaje nad sobą panować...

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2009

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Lsnienie-p-29702-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 26205

Jest to opowieść o trzyosobowej rodzinie Torrance. Jack, były nauczyciel języka angielskiego dostaje pracę opiekuna hotelu „Panorama” usytuowanego w górzystych terenach stanu Maine. Zimą nie ma tam żadnej możliwości dojazdu, dlatego też potrzebny jest nadzorca. Pobyt przez całą zimę w odosobnieniu od ludzi Jack przyjmuje jako doskonałą okazję do napisania sztuki teatralnej, o której myśli już od jakiegoś czasu. Z daleka od miastowego zgiełku i hałasu, będzie to doskonałe miejsce do stworzenia czegoś nietuzinkowego oraz zżycia się z rodziną. Razem z nim w hotelu pozostaje jego żona Wendy i pięcioletni synek Danny. Niestety stary budynek skrywa wiele tajemnic, które dochodzą do głosu częściowo dzięki telepatycznym mocom małego chłopca. Jest on świadkiem makabrycznych wydarzeń sprzed wielu lat. Widzi rzeczy, których nikomu nie życzę, aby zobaczyli. Krew spływająca po ścianach, rozkładająca się kobieta w wannie, dwie małe zamordowane kiedyś, przez własnego ojca, dziewczynki. Jakby tego było mało, to żywopłot przystrzyżony na kształt drapieżnych zwierząt ożywa, a wąż pożarowy chce go udusić. Nieczyste siły sprawujące władze nad „Panoramą” wciągają także Jacka w tę niebezpieczną grę posługując się jego słabością do alkoholu i odnawiając w nim dawny nałóg, przez który tak wiele już w życiu stracił. Teraz i on działa na szkodę bezpieczeństwa swojej rodziny. Ci, co czytali, wiedzą, iż teraz zacznie się coś naprawdę mocnego, coś, co zamrozi krew w żyłach. Ci, co nie czytali, muszą biec do księgarni póki otwarta i jak najprędzej zaopatrzyć się we własny egzemplarz tego horroru. Horroru, który unormował pewne zasady w tworzeniu tego gatunku. Horroru przełomowego i odkrywczego. Czegoś, przez co nie będziecie mogli nocą zasnąć...

Jak przystało na Kinga, jego postaci są bardzo dokładnie skonstruowane. Poznajemy wiele epizodów z ich życia, co pozwala nam ocenić jakimi ludźmi są i ile mogą wytrzymać. Jednak książka ta udowadnia, że człowiek zdolny jest do wielu poświęceń w imię ratowania życia. Taka analiza konkretnych osobowości zbliża nas do bohaterów, wciąga w wir akcji, nie pozwala oderwać się od lektury. King jest chyba jednym z najbardziej szczegółowych autorów, jeśli chodzi o tworzenie swoich bohaterów. Oni są jak prawdziwi. Czytelnik się zastanawia, czy może przypadkiem, gdzieś w stanie Maine żyje, bądź żyła rodzina Torrance.

Całość napisana w typowym kingowskim stylu. Napięcie jest rozłożone narastająco. Najpierw akcja się rozwija spokojnie, dostajemy porcję wiadomości o bohaterach i miejscu akcji. Z czasem wszystko zaczyna się rozwijać w coraz szybszym i bardziej zaskakującym tempie. Na światło dzienne wychodzą nowe, coraz bardziej przerażające, fakty dotyczące hotelu i jego gości. Całość kończy się wielkim finałem. Jest bardzo strasznie!!! Przyznam się, że kiedy czytałem to pewnej nocy, to bałem się iść do kuchni po szklankę soku ;-) Do tego strachu należy też dołączyć dużą dawkę humoru i śmiesznych tekstów.

Na podstawie tegoż utworu Stanley Kubrick stworzył swój film z Jackiem Nicholsonem w roli głównej. King nie był tymczasem zadowolony z tej ekranizacji, tłumacząc, iż to nie szaleństwo siedziało w Jacku, lecz jego alkoholizm. On był uzależniony i to go głównie pogrążyło. Jest to książka o chorobie, a nie niepohamowanym szaleństwie, które wzięło się znikąd. Tak więc, kilka lat później nakręcony został serial telewizyjny składający się z trzech epizodów. Była to wizja bardziej odpowiadająca pisarzowi, bliższa oryginału. Obraz ten został także dobrze przyjęty przez publikę, jak i krytyków, na co wskazuje fakt przyznania kilku nagród, w tym Emmy za najlepsza rolę męska dla Briana Webbera, który wcielił się w rolę Jacka Torrance (znany w Polsce z serialu „Skrzydła”). Dlaczego o tym piszę? Mam cichą nadzieję, iż takie rekomendacje zachęcą niedowiarków do sięgnięcia po te pozycję i poznania kunsztu Króla Horrorów. Jeśli nie lubicie mocnych wrażeń, to przyjżyj się wątkom obyczajowym, na które Kubrick niestety nie zwrócił w pełni uwagi (co oczywiście nie ujmuje jego ekranizacji, która jest świetna ;-).

Podsumowując: po prostu hit. Jedna z moich ulubionych książek. Skonstruowana po mistrzowsku, potrafi niemal każdego uwieść swą precyzyjnością i realizmem. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników mocnych wrażeń, bądź tych, którzy szukają odmiany wśród tandetnej papy oferowanej przez np. Masłowską. Po tej książce odgłos drewnianego młotka nie jest już taki sam, a słowo „redrum” nabiera znaczenia...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzy godziny ciszy

Cała recenzja: http://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2017/08/trzy-godziny-ciszy-patrycja-gryciuk.html Trzy godziny ciszy uplasowały się w mo...

zgłoś błąd zgłoś błąd