Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Król Demon

Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Cykl: Siedem Królestw (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
7,62 (1402 ocen i 136 opinii) Zobacz oceny
10
183
9
199
8
358
7
387
6
185
5
47
4
24
3
13
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Demon King
data wydania
ISBN
9788362170265
liczba stron
560
słowa kluczowe
złodziej, amulet, siedem królestw
język
polski
dodała
klauduch444

W Fellsmarchu nastały ciężkie czasy. Han Alister, do niedawna złodziej, zrobi niemal wszystko, by utrzymać siebie, matkę i siostrę Mari. Jak na ironię, jedyna wartościowa rzecz, jaką posiada, nie nadaje się do sprzedaży. Odkąd Han pamięta, zawsze miał na rękach grube srebrne bransolety z wygrawerowanymi runami. Wszystko wskazuje na to, że są magiczne - rosną wraz z nim i nie da się ich zdjąć....

W Fellsmarchu nastały ciężkie czasy. Han Alister, do niedawna złodziej, zrobi niemal wszystko, by utrzymać siebie, matkę i siostrę Mari. Jak na ironię, jedyna wartościowa rzecz, jaką posiada, nie nadaje się do sprzedaży. Odkąd Han pamięta, zawsze miał na rękach grube srebrne bransolety z wygrawerowanymi runami. Wszystko wskazuje na to, że są magiczne - rosną wraz z nim i nie da się ich zdjąć. Życie Hana komplikuje się jeszcze bardziej po tym, jak chłopak zabiera potężny amulet Micahowi Bayarowi, synowi Wielkiego Maga. Amulet ten niegdyś należał do Króla Demona - czarownika, który przed tysiącem lat omal nie zniszczył świata. Bayarowie nie powstrzymają się przed niczym, by odzyskać tak potężny przedmiot. Tymczasem Raisa ana'Marianna, następczyni tronu Fells, toczy własną walkę. Właśnie wróciła na królewski dwór po trzech latach swobody u rodziny ojca, w kolonii Demonai, gdzie jeździła konno, polowała i uczestniczyła w słynnych targach klanowych. Po swoim święcie imienia szesnastoletnia Raisa będzie mogła wyjść za mąż, lecz nie jest zachwycona perspektywą poślubienia księcia z dużym zamkiem i małym móżdżkiem. Raisa pragnie być jak Hanalea - legendarna waleczna królowa, która pokonała Króla Demona i uratowała świat. Wygląda jednak na to, że jej matka ma inne plany - niebagatelną rolę odgrywa w nich zalotnik, łamiący wszelkie prawa, na których opiera się królestwo. Siedem Królestw zadrży w posadach, gdy losy Hana i Raisy zetkną się na kartach tej trzymającej w napięciu powieści.

 

źródło opisu: Galeria Książki, 2011.

źródło okładki: http://galeriaksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 230
Perc | 2011-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 października 2011

‘Król Demon’ to pierwszy tom nowej serii Siedmiu Królestw wydawanej przez wydawnictwo Galeria Książki autorstwa Cindy Williams-Chima. Muszę przyznać, że zapowiadało się bajecznie – książka gruba, niesamowita okładka i świetne wydanie, do tego bardzo zachęcający i intrygujący tytuł. Czy jednak jest to lektura równie bajeczna, czy raczej przykład „nie oceniaj książki po okładce”?

Han Alister to były szef gangu Łachamniarzy, miejscowych łobuzów. Odkąd porzucił rolę zbója jeszcze trudniej jest mu utrzymywać rodzinę, czyli młodszą siostrę i matkę. Wiedzie spokojnie życie, odbywając w mieście rolę drobnego listonosza, przenoszącego towary i pieniądze zarabiając niewielkie sumy. Życia Hana zmienia się potwornie, gdy odbiera podczas polowań ze swoim przyjacielem, Tancerzem, grupce czarodziejów pewien amulet. Na nieszczęścia chłopak, któremu to odebrał jest synem Wielkiego Maga, a przedmiot, jaki przejął Han jest bardzo ważny dla rodu Bayarów, ze względu na jego pochodzenie. Han trzyma amulet w ukryciu, bojąc się jego magicznej mocy i planuje jak najszybciej go sprzedać. Jednak ten amulet to nie jedyna czarodziejska rzecz w jego życiu. Odkąd tylko pamięta miał na rękach grube metalowe bransolety z wyrytymi runami. Rosną z nim i nie da się ich w żaden sposób zdjąć. Czy mają one jakiś związek z tym, co ma wkrótce spotkać Hana?

Tymczasem księżniczka Raisa, następczyni tronu Fellsmarchu jest bardzo podekscytowana nadchodzącym świętem – szesnastym świętem jej imienia. Od tego momentu będzie mogła wyjść za mąż i wkrótce razem z partnerem objąć tron po swojej matce. Toczy ona własną walkę – nie chce wyjść jeszcze za mąż, jednak jest naciskana przez matkę. Czy to nie wydaje się podejrzane? Czy z początku niewinna chęć wydania szybko córki za mąż kryje jakiś sekret? Do tego Raisa żyje jak w bajce – nie ma pojęcia co tak naprawdę dzieje się w królestwie i jakie jest nastawienie do tych, co mają władzę przez zwykłych ludzi.

‘Siedem królestw zadrży w posadach, gdy losy Hana i Raisy zetkną się na kartach tej trzymającej w napięciu powieści’

Jak pisałem, książka zapowiadała się naprawdę świetnie. Miała trzymać w napięciu – jednak tego w ogóle nie było. Przez wszystkie przygody Raisy w królestwie i jej podboje nie czułem żadnych emocji, podobnie jak przygody Hana w zbójeckim mieście. Bo na tym praktycznie opiera się książka. Owszem, jest wątek fantasy, ale jest najzwyczajniej w świecie zaniedbany. Przez ponad połowę książki tak naprawdę nie dzieje się nic ciekawego. Jedyny emocjonujący moment to wspomniana w opisie konfrontacja Hana i Raisy. Poprzedzające to wydarzenia są po prostu nudne i monotonne, spotkania w klanie, długie dialogi i to samo miejsce akcji.
Czytamy z punktu widzenia dwóch osób w czasie trzecio osobowym, przez co czasami czułem się, jakbym czytał dwie inne książki. Najciekawiej jednak autorka przedstawiła świat Hana i jego życie w biedzie, do tego ciągle pakuje się w kłopoty. Party o księżniczce też były ciekawe, jednak czasami niektóre opisy i zdarzenie kompletnie zbędne, bo zanudzały po prostu.

Nie można jednak autorce tego, że nie potrafi pisać – potrafi, i to jeden z największych plusów tej pozycji. Potrafi się świetnie rozpisać, co czasami jest plusem, czasami minusem, w zależności od sytuacji. Na pewno plusem jest to, jak opisuje emocje bohaterów i ich przeszłość – przez połowę książki praktycznie czujemy odczucia Hana dotyczące jego wcześniejszego życia i dowiadujemy się więcej o jego charakterze. Pozwala to na bliskie zapoznanie się z bohaterem i utożsamienie się z nim. Tak samo jest z Raisą. Mimo różnych głupot, jakie robi jako księżniczka, ma naprawdę silny charakter i wzbudza sympatię w czytelniku. Bohaterowie to najmocniejsza część tej książki razem z tym, jak są przedstawieni.

Ale nie tylko na bohaterach skupia się akcja. Jest również wyraźnie przedstawiona sytuacja polityczna w Fellsmarchu – jak Raisa dowiaduje się, że nikt nie jest sobą, tylko udaje by nie zrzucić na siebie gniewu władców. Tak samo z np. wydaniem księżniczki za mąż – jesteśmy potraktowani dużą dawką opisów i dialogów na ten temat. Jest to dość mocną stroną, niestety za bardzo przeciągniętą. Można by to tak naprawdę troszkę skrócić, a już książka byłaby krótsza. Tak samo jakby darować sobie trochę przydługich opisów i już ‘Król Demon’ byłby o wiele ciekawszą i bardziej trzymającą w napięciu lekturą.

Warto również wspomnieć, że przez powieść przewija się też wątek opowieści o odważnej Henelenie i Królu Demonie,. Czy jednak wszystko to jest prawdą? W ciekawy sposób zostali również przedstawieni magowie w późnym średniowieczu, gdzie dzieje się czas akcji – są uważani za przeklętych łobuzów i nie są wszędzie mile widziani, np. w klanach. To pozwala nam inaczej rzucić okiem na miotaczy uroków, których wszyscy tak podziwiamy.

Mimo, że książka nazywa się ‘Król Demon’ to chyba tylko dlatego, by zachęcić potencjalnego czytelnika. Równie dobrze mogłaby nazywać się ‘Klan’, a już to bardziej byłoby bliższe treści.

Autorka pisała w taki sposób, że od razu miała zaplanowany początek i koniec i to jest źle. Przez całą książkę czekałem na konkretną akcję, a była ona dopiero na końcu. A powieść powinna zaskakiwać i ciekawić już od początku. Ale jest wciągająca, nie powiem. Nie wiem dlaczego, ale autorka pisze w sposób taki, że czyta się naprawdę szybko i lekko mimo dość dużej ilości stron. I mimo braku ciekawej akcji. Zdecydowany plus.

7/10. Gdyby nie emocjonująca końcówka pewnie bym nawet nie myślał o sięgnięcie po części kolejne. Ale czuje się zachęcony i odnoszę wrażenie, że „Król Demon” to tylko długi wstęp do czegoś naprawdę wielkiego, co spotka mnie w następnych tomach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Na ratunek

Zdecydowanie wolę jak Pani Sophie wymyśla swoje historie i swoich bohaterów (niż np.kontynułuje opowiadania z Poirotem). Bardzo dobry kryminął, wciąg...

zgłoś błąd zgłoś błąd