Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skutek Uboczny Śmierć. Czy wiesz jakie leki łykasz?



Wydawnictwo: Publicat
7,09 (96 ocen i 23 opinie)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Roman Ociepa
tytuł oryginału
Side effects: death
data wydania
ISBN
9788324518517
kategoria
zdrowie, medycyna
język
polski
dodała
Lucy_Cruel

Wyznania pracownika koncernu farmaceutycznego Koncernom farmaceutycznym zależy na tym, żebyśmy byli stale chorzy. Chcą nam wmówić różne dolegliwości. A jedynym powodem takiego postępowania jest chęć zysku. Czy wiecie, że… - koncerny farmaceutyczne wydają ponad 35 tys. euro (więcej niż 50 tys. dolarów) rocznie na jednego lekarza, by dany lekarz przepisywał ich produkty? - ponad 75% czołowych...

Wyznania pracownika koncernu farmaceutycznego

Koncernom farmaceutycznym zależy na tym, żebyśmy byli stale chorzy. Chcą nam wmówić różne dolegliwości. A jedynym powodem takiego postępowania jest chęć zysku.

Czy wiecie, że…
- koncerny farmaceutyczne wydają ponad 35 tys. euro (więcej niż 50 tys. dolarów) rocznie na jednego lekarza, by dany lekarz przepisywał ich produkty?
- ponad 75% czołowych naukowców w dziedzinie medycyny jest opłacanych przez przemysł farmaceutyczny?
- w niektórych przypadkach leki zostają dopuszczone i wprowadzone na rynek dzięki korupcji?
- branża farmaceutyczna wynajduje nowe choroby i prowadzi działania marketingowe, by zwiększyć sprzedaż, a tym samym wartość akcji firm produkujących leki?
- koncerny farmaceutyczne coraz częściej biorą na celownik dzieci?

Skutek uboczny: śmierć to oparta na faktach opowieść o korupcji i oszustwach napisana przez dr. Johna Virapena, który określany jest mianem "osoby wtajemniczonej z kręgu Wielkiej Farmacji". W czasie 35 lat pracy w branży farmaceutycznej (głównie jako dyrektor generalny Eli Lilly and Company w Szwecji) odpowiadał za wprowadzanie na rynek wielu leków. Wszystkie miały efekty uboczne.

John Virapen opowiada teraz całą prawdę i ujawnia tajemnice, których mieliśmy nigdy nie poznać.

 

źródło opisu: www.najlepszyprezent.pl

źródło okładki: www.najlepszyprezent.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Ciebie również zainteresować

  • Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi
  • Oddam ci słońce
  • Sekret Sonji
  • Szturmując niebo
  • Dom po drugiej stronie lustra
  • Fangirl
  • Nie ma nieba
  • Inteligencja osobowościowa. Jak osobowość wpływa na nasze życie
  • Złączeni
  • Inna dusza
  • Silver. Powrót na Wyspę Skarbów
  • Collide
Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi
David Foster Wallace

8 (9 ocen i opinii)
Oddam ci słońce
Jandy Nelson

8,73 (15 ocen i opinii)
Sekret Sonji
Åsa Hellberg

7,75 (4 ocen i opinii)
Szturmując niebo
Felix Baumgartner , Thomas Becker

7,11 (9 ocen i opinii)
Dom po drugiej stronie lustra
Vanessa Tait

6,4 (10 ocen i opinii)
Fangirl
Rainbow Rowell

8,06 (270 ocen i opinii)
Nie ma nieba
Jolanta Kosowska

8,57 (7 ocen i opinii)
Inteligencja osobowościowa. Jak osobowość wpływa na nasze życie
John D. Mayer

0 (0 ocen i opinii)
Złączeni
Carol Cassella

6 (3 ocen i opinii)
Inna dusza
Łukasz Orbitowski

8 (37 ocen i opinii)
Silver. Powrót na Wyspę Skarbów
Andrew Motion

7,91 (11 ocen i opinii)
Collide
Gail McHugh

7,51 (370 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (297)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 919
awiola | 2013-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 marca 2013

"Szczęścia nie można znaleźć w pigułce. Szczęście nie jest stanem trwałym. Nie można kontrolować życia w taki sam sposób, jak kontroluje się wydarzenia w filmie. Nie potrzeba nam hitów rynkowych."


Czy często słyszycie w ustach innych modne ostatnimi czasy słowo "depresja"? A może wam samym słowo to nie jest obce? Nie macie się jednak czym przejmować, wystarczy przecież pójść do lekarza, który przepisze odpowiednią tabletkę szczęścia. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że dzisiejsze koncerny farmaceutyczne zrobią wszystko, byśmy poczuli potrzebę sięgnięcia po pigułkę. Pigułkę, której skutkiem ubocznym może być nawet… śmierć.

John Virapen to były dyrektor generalny koncernu farmaceutycznego Eli Lilly na terenie Szwecji, który zaczynał od profesji przedstawiciela handlowego w farmacji. Urodził się w Gujanie, w 1960 r. wyjechał do Europy i tam rozpoczął karierę. Karierę międzynarodowego konsultanta biznesowego, w której przeszedł wszystkie szczeble. Jego książka jest swoistym...

książek: 545
vintage-me | 2014-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przeczytanie tej książki to jak cios obuchem w głowę - poznajesz brutalną prawdę o lekach, które są tworzone nie dla Twojego dobra (jak dotychczas myślałeś), a dla pieniędzy. Ogromnych pieniędzy. Leki często nie są wystarczająco długo testowane, zanim trafią na rynek. To nieświadome niczego społeczeństwo bierze udział w wielkim teście, a im więcej skutków ubocznych powoduje lek, tym bardziej jest to ukrywane. Wszystko to oczywiście dla pieniędzy.
"Ci, którzy sądzą, że pieniądz wszystko może, są zdolni wszystko zrobić, by go mieć" - Dante Alighieri. Tak właśnie - według autora książki J. Virapen'a - działa większość firm farmaceutycznych. Posuwają się nawet do tego, aby wymyślać nowe choroby, byle tylko stale powiększać swój rynek zbytu. Ciężko w to uwierzyć, ale autor był w samym centrum tej farmaceutycznej machiny i nie ma tu mowy o jakiejkolwiek pomyłce.
Najgorsze jest to, że firmy farmaceutyczne wzięły na celownik także dzieci. Obecnie na świecie coraz więcej dzieci łyka...

książek: 1451
Sylwia | 2011-07-05
Przeczytana: 04 lipca 2011

Bestseller – liczy się tylko sprzedaż

„Skutek uboczny: Śmierć” John Virapen
wyd. Publicat
rok: 2011
str. 248
Ocena: 6/6

„Jedna śmierć to tragedia; milion – to statystyka”
Lenin

Nawet nie wyobrażacie sobie, jak wiele chciałabym Wam powiedzieć o tej książce. Każde przeczytane zdanie napawało mnie przerażeniem i poganiało do zakończenia lektury. Byle szybciej, byle podzielić się informacjami z otoczeniem. W końcu czara się przepełniła i wiedza zaczęła ze mnie wypływać. Ostatnie dwa dni wspominać mogę jedynie jako nieustanne roztrząsanie sprawy powieści Virapena. Trudno mi uwierzyć, że to wszystko prawda, a nie fikcja literacka. Najgorsze jest, że nie mogę Wam powiedzieć wszystkiego. Nie mogę, bo zajęłoby to zbyt wiele czasu. Po prostu musicie przeczytać tę książkę!

John Virapen nie miał łatwego dzieciństwa. Ale czy to, w jakich warunkach się wychowujemy, jacy otaczają nas ludzie, usprawiedliwia czyny, jakie popełniamy w życiu dorosłym? Na to pytanie niestety każdy z nas...

książek: 687
Amadea | 2013-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2013

Autor to zdaje się karierowicz i hipokryta...do końca,żądny zysku,sławy i wg.mnie chcący uniknięcia odpowiedzialności za to bagno,w którym siedział ponad 35 lat.Całą moją opinię o książce napiszę w wolnej chwili.Nie polecam jej kupować,bo szkoda 40zł. i nabijania kasy i tak już bogatemu facetowi-książka wcale nie jest tego warta,a autor nie jest pisarzem.Jak ktoś chce przeczytać,lepiej pożyczyć.@@@ A teraz uzasadnię moją opinię.Oceniłam książkę jako dobrą,bo przydatną.Virapen przedstawia w niej mnóstwo liczb i dat,skupiając się głównie na prozacu i paru innych substancjach o skomplikowanych nazwach.Zapewne wszystkie te historie są poparte dowodami,ale autor nie przekazał nam nic nowego.Afery,przekręty,oszustwa i manipulowanie potencjalnym klientem,konsumentem,tutaj-pacjentem,to żadna nowość w świecie wielkiego biznesu.Im dalej brnęłam przez wyznania Virapena,tym bardziej zastanowiły mnie powody,dla których nagle po tylu latach pan doktor postanowił uderzyć się w piersi.Ale nawet...

książek: 497
roteerde | 2011-08-18
Przeczytana: 18 sierpnia 2011

Natrafiłam w końcu na lekturę idealną dla mnie i jednocześnie dla szarego człowieka, który z farmacją nie ma nic wspólnego. Książka "Skutek uboczny śmierć" zapowiadała się jako kolejna lekka opowiastka i kilkoma małymi sensacjami. Do tej pory często te sensacje wcale nimi nie były. Zero poparcia faktami, zero autorytetu tylko wymądrzałki.
I tu następuje zaskoczenie.J.Virapen okazuje się być przedstawicielem medycznym, który przeszedł cały system awansów by z szarego maluczkiego od lekarzy przejść do posady człowieka odpowiedzialnego za cały kraj.I ten właśnie człowiek opowiada wiele ciekawych zakulisowych wydarzeń, które są olbrzymiej wagi. Ponieważ siedzę w tym fachu i to dość konkretnie wiem co w trawie piszczy, z czym się chleb je.Jednak pewne sytuacje okazują się na taką skale, że głowa boli. Od początku jednak.

Jestem farmaceutką. To wiemy. Znam większość substancji czynnych, ich działania pozytywne i negatywne. Nie znam jednego. Zakulisowych wojen i wojenek. Nigdy mnie to...

książek: 61
Scarlecia | 2015-08-16
Przeczytana: 24 lipca 2015

Świetna książka. Stworzona by otworzyć nam - pacjentom i konsumentom leków - oczy. Wcale nie jest tak, że nagle okazuje się, że cierpimy na jakąś dziwną, nową chorobę typu RLS, czy ADHD. Chodzi tylko o to, abyśmy myśleli jacy jesteśmy schorowani i tym samym chcąc się "wyleczyć" napędzali zysku koncernów farmaceutycznych. Tak samo leki np. na RZS (chorobę reumatologiczną) wcale nie są po to, aby leczyć, a jednynie zagłuszać ból z nią związany. Tak samo autor książki przekonuje nas, że nie ma wiarygodnych dowodów, że leki z grupy SSRI tak chętnie przepisywane na wszelkie zaburzenia nerwowe typu depresja, ADHD i inne, są w stanie wyleczyć nas z tych dolegliwości, a nie tylko je pogłębić lub uczynić z nas ludzi zombie niezdolnych do samodzielnego myślenia i cieszenia się życiem. W związku z tym czytając podręcznik do farmakologii, gdzie mowa o tym, iż fluoksetyna z grupy SSRI jest skutecznym lekiem na depresję, zaczynam zastanawiać się na ile takie dane są wiarygodne. Po lekturze tej...

książek: 87
Odzio | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2015

Ciekawe kompendium wiedzy dla każdego z nas. Powoli nasze społeczeństwo zamienia się w jedną wielką rodzinę hipochondryków. Gdzie tabletki połykamy tonami, które stają się panaceum na każdy zdrowotny problem. Autor odkrywa kulisy rynku farmaceutycznego. Pokazuje, że tak naprawdę firmy z tego sektora głównie koncentrują się na swoich zyskach a nie na zdrowiu swoich klientów. Warto prześledzić losy kilku znanych specyfików, w tym Prozacu, który został swego czasu okrzyknięty w mediach "pigułką szczęścia". Od kuchni cała sytuacja wygląda zupełnie inaczej i znajdziemy w tej opowieści najgorsze z ludzkich słabości - pychę, pogoń za karierą, pieniądzem, przekupstwo i pazerność...
Warto przeczytać i zapoznać się z radami autora zanim pójdziemy do lekarza po receptę lub zanim sięgniemy po kolejną "wspaniałą pigułkę".

książek: 311
Elżbieta | 2012-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2011

Ta książka pokazuje, jak współczesne społeczeństwo owładnięte jest obsesją choroby- jakiejkolwiek, często urojonej albo wymyślonej przez koncerny farmaceutyczne- jak np.ADHD. Potrzebne są więc tabletki.
Po lekturze z rozwagą na nie patrzę, a w ogóle śmieszą mnie reklamy telewizyjne- w większości poświęcone farmaceutykom.
Obok dużej dawki faktów i porad w książce przyglądamy się ciekawemu życiu i karierze bohatera-narratora i autora w jednej osobie. Polecam.

książek: 89
Kashiamkk | 2011-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 listopada 2011

Szczery poradnik farmaceutyczny...
Chyba każdy powinien się z nim zapoznać, by chronić swoje zdrowie przed owym skutkiem ubocznym

książek: 6
Kromi | 2014-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lutego 2014

Książka ciekawa, choć nie było w niej niczego co by mnie zaskoczyło. Od dawna wiadomo, że z lekami wiąże się duża kasa. A gdzie walka o kasę tam wszystkie chwyty dozwolone. I niestety zysk jest ważniejszy dla firm farmaceutycznych niż dobro pacjentów.
Plus dla autora za opieranie się na konkretnych źródłach (nie sprawdzałem, ale brzmi to wiarygodnie). Minus za skłonności do przesady. Gdyby wszystkie leki opisane w książce rzeczywiście były nieskuteczne lub bardzo toksyczne to szybko by wypadły z rynku (jak na przykład opisany benoksaprofen). Póki co fluoksetyna i inne SSRI dobrze się sprzedają, wielu ludzi je zażywa i wielu pomagają i jednocześnie nie szkodzą, więc uważam że autor posługuje się w pewnych kwestiach manipulacją faktami. Podobnie w kwestii insulin. Cukrzycy bardzo sobie cenią insulinę ludzką, a to że jest uzyskiwania metodami inżynierii genetycznej może brzmi strasznie dla osoby nieobeznanej w temacie ale w rzeczywistości straszne nie jest.
Wreszcie kontrowersyjna...

zobacz kolejne z 287 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd