Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,95 (4307 ocen i 326 opinii) Zobacz oceny
10
615
9
1 022
8
1 112
7
972
6
381
5
134
4
36
3
28
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375105230
liczba stron
304
język
polski
dodał

„Nudzą cię standardowe powieści science fiction? Masz dość inwazji kosmitów, wykoncypowanych światów i żołnierzy kosmosu? Oto »Ubik«, książka inna niż wszystkie, używana zgodnie z instrukcją zapewni pełnię doznań estetycznych i metafizycznych, będąc przy tym źródłem dobrej zabawy”. - z przedmowy Łukasza Orbitowskiego „Wewnątrz świata rażonego obłędem… normalność zachowują już tylko ludzie....

„Nudzą cię standardowe powieści science fiction? Masz dość inwazji kosmitów, wykoncypowanych światów i żołnierzy kosmosu? Oto »Ubik«, książka inna niż wszystkie, używana zgodnie z instrukcją zapewni pełnię doznań estetycznych i metafizycznych, będąc przy tym źródłem dobrej zabawy”.
- z przedmowy Łukasza Orbitowskiego

„Wewnątrz świata rażonego obłędem… normalność zachowują już tylko ludzie. Dick poddaje ich więc ciśnieniu przeraźliwej próby i w jego fantastycznym eksperymencie niefantastyczna pozostaje tylko psychologia bohaterów. Walczą oni do końca, stoicko i zajadle, z nacierającym zewsząd chaosem, którego źródła są właściwie niedocieczone… Osobliwości Dickowych światów biorą się zwłaszcza stąd, że dogłębnemu rozszczepieniu i powieleniu ulega w nich – jawa… Końcowy efekt jest zawsze taki sam: rozróżnienie między jawą a zwidem okazuje się niemożliwością. Strona techniczna tego zjawiska jest niezbyt istotna… Rzecz w tym, że świat ów… stwarza praktyczne dylematy, znane tylko teoretycznym spekulacjom filozofii. Jest to świat, w którym filozofia schodzi niejako na ulicę…”
– z posłowia Stanisława Lema, do pierwszego polskiego wydania „Ubika”

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 252
Łukasz | 2012-07-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 lipca 2012

Kolokwialnie, ale dosadnie i trafiając w sedno: powieść ryje beret.

Skończyłem lekturę z poczuciem, że mam do czynienia z prawdziwą sztukę, nie żadną powszednią, rozrywkową fantastyką. Zresztą nie da się chyba traktować Ubika inaczej.

Nie warto czytać tej powieści tak po prostu w przerwie między odkurzaniem, a robieniem zakupów. I zresztą Ubik pewnie ci na to nie pozwoli. Czytasz, czytasz dalej i nagle, wystarczy drobny fragment, i czytać dalej nie możesz, bo oto dostajesz chwilowej zawieszki, która pozwoli wrócić do czytania dopiero wtedy, gdy rozważysz, nadgryziesz daną koncepcją, z każdą kolejną chwilą zdając sobie sprawę z jej niesamowitości. Nie są to techniczne koncepcje w stylu: wizjonerskiego, genialnego napędu dla statków kosmicznych. Nie, to doprawdy nie jest zwyczajne, lecz choćby wybitne, science-fiction. Tutaj musimy głowić się nad koncepcjami fantastyki z zagadnieniami kongwistyczno-metafizycznymi, z dodatkiem problemów takich jak filozofia czasu. Dużo tłumaczy fakt, że Dick tworząc Ubika starał się odpowiedzieć sam sobie na nurtujące go pytania i egzystencjalne zagadnienia. (Prawdopodobnie nie udało mu się). A kogo, jak kogo, ale Dicka zwyczajne, codzienne pytania nie nękały.

Ubik to produkt nieciężki w czytaniu, ale ciężki, a czasem przytłaczający w odbiorze. Język jest prosty i zrozumiały, natomiast treść - miejscami naprawdę przekopująca grządki w mózgu i niekoniecznie nastrajająca pozytywami. Jeżeli po lekturze przez chwilę doznasz wahania - czy to Twoje życie nie jest przypadkiem trwaniem w pół-życiu, czy otoczenie wokół na pewno jest rzeczywiste - nie rób sobie wyrzutów sumienia. Chwilowa nienormalność po seansie z Ubikiem jest raczej normalna.

Aż prosi się o epicką ekranizację tej książki. Incepcja z jej "we must go deeper" przy Ubiku, mogłaby wyjść i zacząć zamiatać podwórko. Reżyser miałby problem ogromny. Książka jest tak nieprzewidywalna, akcja tak umiejętnie zazębiająca się w nie-dające-się-przewidzieć (chyba że jasnowidzom Hollisa) wyjaśnienie i odpowiedzi na liczne niewiadome, wszystko razem tak przewrotne, że nie wiadomo czy Hollywood by sobie poradził.

Niełatwo jest mówić o głównej osi Ubika, ale z grubsza uznać można, że ta dotyczy czasu. I nieodłącznego przemijania.

Trzeba pamiętać, że Dick tworzył Ubika "rozszerzając" swoją świadomość całą gromadą narkotycznych specyfików. Stąd być może ta "mistyczna" w odbiorze zawartość. Przyznam, że mam problemy z tolerancją ćpunów, ale Dick jest nielicznym, którego osobiście potrafię nie tylko tolerować, ale często podziwiać. Jedynym autorem-ćpunem, którego twórczość zaliczam do wybitnej sztuki.

I cóż, trudno napisać coś więcej i lepiej na temat tej książki od Łukasza Orbitowskiego. Zrobił to doskonale we wstępnym eseju (który czytać należy odwrotnie do sposobu podania - na koniec, a nie początek powieści) zawartym w wydaniu Ubika przez Rebis.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozgrywka

Rozgrywka to pierwszy tom serii The Perfect Game, która jest typowym New Adult opowiadająca o miłości w czasach collegu w tym przypadku między pocz...

zgłoś błąd zgłoś błąd