Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017
7,95 (4345 ocen i 332 opinie) Zobacz oceny
10
615
9
1 037
8
1 118
7
983
6
385
5
135
4
36
3
29
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375105230
liczba stron
304
język
polski
dodał

„Nudzą cię standardowe powieści science fiction? Masz dość inwazji kosmitów, wykoncypowanych światów i żołnierzy kosmosu? Oto »Ubik«, książka inna niż wszystkie, używana zgodnie z instrukcją zapewni pełnię doznań estetycznych i metafizycznych, będąc przy tym źródłem dobrej zabawy”. - z przedmowy Łukasza Orbitowskiego „Wewnątrz świata rażonego obłędem… normalność zachowują już tylko ludzie....

„Nudzą cię standardowe powieści science fiction? Masz dość inwazji kosmitów, wykoncypowanych światów i żołnierzy kosmosu? Oto »Ubik«, książka inna niż wszystkie, używana zgodnie z instrukcją zapewni pełnię doznań estetycznych i metafizycznych, będąc przy tym źródłem dobrej zabawy”.
- z przedmowy Łukasza Orbitowskiego

„Wewnątrz świata rażonego obłędem… normalność zachowują już tylko ludzie. Dick poddaje ich więc ciśnieniu przeraźliwej próby i w jego fantastycznym eksperymencie niefantastyczna pozostaje tylko psychologia bohaterów. Walczą oni do końca, stoicko i zajadle, z nacierającym zewsząd chaosem, którego źródła są właściwie niedocieczone… Osobliwości Dickowych światów biorą się zwłaszcza stąd, że dogłębnemu rozszczepieniu i powieleniu ulega w nich – jawa… Końcowy efekt jest zawsze taki sam: rozróżnienie między jawą a zwidem okazuje się niemożliwością. Strona techniczna tego zjawiska jest niezbyt istotna… Rzecz w tym, że świat ów… stwarza praktyczne dylematy, znane tylko teoretycznym spekulacjom filozofii. Jest to świat, w którym filozofia schodzi niejako na ulicę…”
– z posłowia Stanisława Lema, do pierwszego polskiego wydania „Ubika”

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1644
Krzysztof Baliński | 2011-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czym jest Ubik?

Dobre pytanie, na początku wydaje się, że to bliżej niezidentyfikowany produkt, szeroko reklamowany, potem się okazuje, że jest alfą i omegą, jest bytem wiecznym, który istniał zawsze, jest po prostu Bogiem. Przyznam mnie to zaskoczyło, zaszokowało. Czytajcie dalej proszę... Ludziom wydaje się, że Ubika wymyślił człowiek, co pozwala biznesmenom wszelkiej maści zapakować Boga w puszkę i sprzedawać jako panaceum na wszystko. To jest zgroza, że ktoś Boga próbuje na pieniądze przeliczać! Upadek cywilizacji, a nie żaden postęp!

O kim jest ta książka?

O ludziach żyjących w przyszłości, formalnie mamy rok 1992, ale de facto jest to przyszłość, bo postęp jest znacznie szybszy niż w znanej na rzeczywistości. Jest to przyszłość oparta na kulcie pieniądza, tutaj pieniądz jest Bogiem! Ludzie nie mają zahamowań, wyszli z założenia, że nie ma takiej rzeczy na której nie da się zarobić!, a wiec nie ma takiej rzeczy, której nie można kupić ani sprzedać!

Czy człowiek w stanie półżycia, czy ćwierci życia jeszcze żyje czy już nie?

Bardzo ciekawe są rozważania dotyczące śmierci. To co przeczytałem, to jest ostra jazda po bandzie! Teologom, filozofom, ani specom od ezoteryki coś takiego się nie śniło. Właściwie tutaj nie wiadomo kiedy człowiek umiera. Człowiek w stanie tzw półżycia teoretycznie nie żyje, bo jest przecież nieboszczykiem przechowywanym w moratorium. Ale w stanie jakiejś tam części życia jaźń ludzka pracuje na pełnych obrotach, np żona Glena Runcitera Ella, nadal udziela mężowi porad biznesowych i to będąc już będąc w stanie gdy jej półżycie praktycznie zanika! A więc Ella żyje... Widać można nie żyć żyjąc. Do takich absurdów doprowadziła ta cywilizacja nowego wspaniałego świata! Moratorium, to miejsce, gdzie spotyka się bliskich w stanie tzw półżycia. De facto jest to sposób zarabiania na śmierci, wyciągania od ludzi bardzo dużych sum, którzy dadzą wszystko, żeby porozmawiać z bliską osobą, której nie ma wśród żywych. Na szczęście naturalna potrzeba bliskości nie zamarła w ludziach. W tej cywilizacji chowanie zmarłych wedle norm dogmatyki katolickiej, czyli w grobie, gdzie człowieka się zakopuje na cmentarzu, ksiądz odprawia modły, a ludzie symbolicznie żegnają się ze zmarłym, uważa się za barbarzyństwo, skoro można zmarłego sztucznie przetrzymać dłużej lub krócej przy życiu po śmierci w stanie tzw półżycia.

Pytanie tylko, czy przypadkiem takie pojmowanie życia i śmierci nie jest jej zdehumanizowaniem?

To jest naturalne, że ludzie chcieliby mieć kontakt ze zmarłymi, stąd pomysły z duchami i innymi zjawiskami tzw. paranormalnymi, to było zawsze. Ale czy nie jest bardziej ludzkie, zakładając, że istnieją zaświaty, żeby oni sobie normalnie w spokoju odlecieli, odpłynęli, odbyli ta podróż na drugą stronę mitycznej rzeki Styx, a nie tkwili wiecznie w świecie Pomiędzy? Jest to szczyt egoizmu żyjących, bo zmarli niekoniecznie mogą chcieć mieć z tym światem cokolwiek wspólnego, jeśli tamten jest lepszy. Dla ludzi, którzy nie żyją robimy dobry uczynek pamiętając o nich, bo oni żyją po prostu w nas. A Ci z tej zaawansowanej cywilizacji z "Ubika" nie wierzą w życie, po za życiem tutaj.

Jaka jest ta cywilizacja bez Boga?

Ludzie Ci nie wierzą w żadnego Boga. Przerobili go na Ubika, który nie wiadomo czym jest, bo tak łatwiej wymazać Boga z pamięci. A chcą zapomnieć o istnieniu Boga, bo hedonistyczna mentalność ludzi z zaawansowanej cywilizacji Boga nie potrzebuje. Ludzie chcą udowodnić, że sami sobie poradzą, że Bóg, który funkcjonował we wszystkich cywilizacjach, tylko inaczej go nazywano. Bóg jest ludziom, którzy fanatycznie wierzą w postęp niepotrzebny. Oby ten brak wiary nie skończył się tak jak u Wellsa, że po postępie nie ma śladu, a ludzie zjadają się nawzajem! W świecie "Ubika" właściwie już to robią, silniejsze istoty półżywe zjadają słabsze! Właśnie do tego, w przekonaniu autora, prowadzi brak wiary i wszelkiej moralności. Wiara w pieniądze, nie zastąpi potrzeby bycia moralnym, okazywania serca drugiemu człowiekowi, bo pieniądze dają pustkę, nic innego, dają kupę bezwartościowych gadżetów, których i tak ze sobą nie zabierzemy na tamten świat ze sobą. Bez sedna, sensu życia, bliskości drugiej osoby, której za pieniądze się nie kupi, można kupić tylko złudzenia, falsyfikat prawdziwej bliskości.

Mam wrażenie, że puenta, tego co my tu mamy, jest zaskakująca. Dick wychodzi z założenia, że choćbyśmy nie wiem jak udowadniali sobie i innym, że Boga nie ma, to w niczym to nie zmieni faktu, że Bóg istnieje.

Książka jest rewelacyjna, choć jest dosyć skomplikowana, człowiek głowi się o co temu Dickowi chodzi. Mamy tutaj bardzo ciekawą przygodę intelektualną, którą zdecydowanie warto przeżyć, czytając "Ubika"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ślepnąc od świateł

Wspaniała książka. O życiu, ludziach, Warszawie. O narkotykach, pieniądzach, kobietach. O rodzinie, szacunku, przemocy. O przeszłości, zależn...

zgłoś błąd zgłoś błąd