Babo chce

Tłumaczenie: Katarzyna Skalska
Wydawnictwo: Zakamarki
7,89 (63 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
7
8
22
7
15
6
8
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Babo pekar
data wydania
ISBN
9788360963821
liczba stron
28
język
polski
dodał
Beniamin

Binta tańczyła, Lalo grał na bębnie, a Babo, najmłodszy z rodzeństwa, po prostu CHCE odkrywać świat! To już trzecia pełna dźwięków i obrazów książka o wesołej rodzince. A autorzy podobno powoli myślą o kolejnej! Zgadnijcie o kim? Oszczędna w słowach, ale za to pełna kolorów i dźwięków książeczka inspiruje dzieci i rodziców do wspólnej zabawy – nauki nowych sylab, wystukiwania rytmów i......

Binta tańczyła, Lalo grał na bębnie, a Babo, najmłodszy

z rodzeństwa, po prostu CHCE odkrywać świat!
To już trzecia pełna dźwięków i obrazów książka o wesołej rodzince. A autorzy podobno powoli myślą o kolejnej! Zgadnijcie o kim?


Oszczędna w słowach, ale za to pełna kolorów i dźwięków książeczka inspiruje dzieci i rodziców do wspólnej zabawy

– nauki nowych sylab, wystukiwania rytmów i... ruszenia się

z kanapy!


Ta radosna i pełna energii książka obrazkowa powstała we współpracy szwedzkiej pisarki Evy Susso z młodym francuskim ilustratorem Benjaminem Chaudem.



Eva Susso jest autorką kilkunastu książek – pisze zarówno dla najmłodszych, jak i dla młodzieży.


Benjamin Chaud ma na swoim koncie kilkanaście tytułów zilustrowanych we Francji.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zakamarki, 2010

źródło okładki: http://zakamarki.com/show_object.php?id=639&txt=binta

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (139)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 397
Kasia | 2016-02-03
Na półkach: Przeczytane, 2016, Jagodowe
Przeczytana: 03 lutego 2016

Niektóre opinie są kilkukrotnie dłuższe niż sama książka

książek: 83
olek10kw | 2014-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2014

Kiedy na okładce książki zobaczyłam Babo, który, dokładnie tak, jak mój roczny synek, z wyciągniętym paluszkiem wskazuje kierunek, w którym go trzeba wieźć/nieść, wiedziałam, że tą książeczkę MUSZĘ mieć :)
Ma ona wiele zalet: duże, kolorowe, przejrzyste obrazki; prosty tekst z wieloma wyrazami dźwiękonaśladowczymi; historię przedstawiającą ciekawą przygodę w lesie oraz ciepłe, rodzinne więzi. Mimo to, u nas, przynajmniej na razie, nie sprawdziła się... z powodu miękkich kartek :/
Mój roczniak zawsze podczas wspólnego czytania MUSI dotykać strony i przekładać kartki, a kiedy są one zbyt miękkie - zgniata je w rączkach.
Dlatego też uważam, że u dzieci podobnych do mojego, pozycja ta nie sprawdzi się, natomiast dla starszych lub spokojniejszych - gorąco polecam.

książek: 234
jodynka | 2017-10-11
Przeczytana: 11 kwietnia 2016

Nasza pierwsza książka z doskonałej serii o Babo, Bincie, Ajszy i Lalo. Proste historyjki z wyrazami dźwiękonaśladowczymi, które małe dzieci uwielbiają. Proste ilustracje, o których można dodatkowo opowiadać.
Polecam dla maluchów 1,5 roku do 2,5 lat, choć moja prawie 3 letnia Lila nadal chętnie do nich wraca od czasu do czasu.

książek: 224
Madzik | 2016-01-14

Hit! Ulubiona książka mojego starszego syna. Teraz czytamy z młodszym, świetna zabawa dla ich obu. I dla mnie również.
Obowiązkowa w biblioteczce.

książek: 353
BiG_m | 2013-09-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2013

Piękne, duże obrazki, sympatyczna rodzinka, prosta historyjka, wartka akcja.. w sam raz dla dwulatka!! :-)
Lepsza niż na ulicy Czereśniowej!

książek: 178
Misia-i-Tosia | 2014-03-12
Na półkach: Przeczytane

Czytałyśmy już Binta tańczy hmm czytałyśmy to jakby za duże słowo.
Jest to książeczka w dużej mierze obrazkowa, mało tekstu co dla małych dzieci zawsze stanowi plus. Do tej pory zdarza mi się jak czytam dzieciom, że zanim skończę czytać one już obracają na następną stronę.
Tym razem bohaterem jest Babo najmłodszy członek rodzinki razem z nim przemierzamy las, poznajemy zwierzątka, uczymy się dźwięków wydawanych przez nie.
Jak zwykle jest to książka pełna dźwięków :) a co za tym idzie można się świetnie bawić, trochę starsze dzieci dzięki ilustracjom mogą spokojnie same wymyślać swoje wersje wydarzeń.

książek: 175
lew_kanapowy | 2017-09-01
Na półkach: Przeczytane, Bajki Majki
Przeczytana: 01 września 2017

To zakręcone rodzeństwo towarzyszy nam niemalże od początku książeczkowej przygody. Ajsza, Binta, Lalo i Babo mieszkają w cyklu trzech książek będących wspólnym dziełem szwedzkiej pisarki i francuskiego ilustratora. Ta przesympatyczna wielokulturowa rodzinka bez najmniejszego problemu wkrada się w serca i dużych i małych czytelników.

Są to przede wszystkim książeczki obrazkowe, co za tym idzie są oszczędne w słowa. Te, które się pojawiają występują w roli podpisów, określeń czynności i wyrazów dźwiękonaśladowczych. Dzięki temu książeczki są niesamowicie rytmiczne, wpadają w ucho i jak już się przyczepią, to potrafią zalęgnąć się w umyśle na cały dzień. A może i na całe życie, bo świnki i dziczki już chyba zawsze będą dla nas robić „Chrumsu Chrum! Chrimsu Chram!”.

Każde z dzieci ma swoją pasję – Lalo, naśladując tatę, uwielbia grać na bębnie, Binta z przyjemnością tańczy, a Babo nie przepuści żadnej okazji do poznawania świata. Zastanawialiście się kiedy jaki dźwięk wydaje...

książek: 17
eddek | 2013-09-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 25 września 2013

Domowy test konsumencki:
L(wiek: dwa lata i trzy miesiące, ma tę książkę od niemal roku, widzi "Babo chce" na ekranie komputera, gdy zamierzam napisać opinię o książce): to mam: "Babo chce"
ja: czy to fajna książka?
L: tak
ja: o czym jest ta książka?
L: o babo chce:)
ja: a kto tam jest w tej książeczce
L: mama tata binta babo lalo piesek dom kura
ja: i co oni tam robią?
L: jadą, widzą dziki, które uciekają (to się zgadza), koty i piesy i gęsi i kury (a to akurat nie jest prawda:)
ja: lubisz czytać "Babo chce"?
L: tak

książek: 264
Drobinka | 2017-02-11
Przeczytana: 30 stycznia 2017

Krótki i prosty tekst (dla dorosłych aż zbyt prosty)napisany dużą czcionką dla małych czytaczy, a dla maluchów przemycone liczne wyrazy dźwiękonaśladowcze. Można też policzyć małe dziki - do czterech. Duże i kolorowe ilustracje.
Twarda okładka i dobrej jakości papier, więc można i należy próbować także z mniejszymi dziećmi.

książek: 524
ziza | 2014-09-29
Na półkach: Przeczytane

świetna książka dla bobasa
córa jak miała roczek już zaczynała kartkować te bajkę i się cieszyła z niej bardziej , niż z kartonowych grubych książeczek o kolorach czy zwierzętach.

zobacz kolejne z 129 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd