Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kartki z pamiętnika młodej mężatki

Wydawnictwo: W.A.B.
5,9 (134 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
13
7
27
6
39
5
23
4
13
3
7
2
2
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-954-9
liczba stron
100
język
polski
dodała
Ag2S

Warszawy czar i Kazio-talizman, czyli o przewrocie majowym z perspektywy hotelowego okna. Magdalena Samozwaniec przedstawia beztroską Mimi Bigourdan, a właściwie Mimi przedstawia się sama: „Postanowiłam pisać pamiętnik, aby utrwalić swoje wrażenia pierwszych dni w Polsce po długoletnim pobycie w Paryżu". Mimi kocha Warszawę, przyjaciel Kazimierz mówi o miłości, pamiętnik kipi emocjami i skrzy...

Warszawy czar i Kazio-talizman, czyli o przewrocie majowym z perspektywy hotelowego okna. Magdalena Samozwaniec przedstawia beztroską Mimi Bigourdan, a właściwie Mimi przedstawia się sama: „Postanowiłam pisać pamiętnik, aby utrwalić swoje wrażenia pierwszych dni w Polsce po długoletnim pobycie w Paryżu". Mimi kocha Warszawę, przyjaciel Kazimierz mówi o miłości, pamiętnik kipi emocjami i skrzy się humorem.
Wrażeń jest bez liku, a wszystko szalenie zabawne. „Zwyciężamy. Wciąż słyszę okrzyk na cześć naszych wodzów. Tłum ludzi przeszedł pod oknami Bristolu, śpiewając piękną pieśń: Nie damy ziemi skąd nasz ród. O, nie, nie damy! Jest to wzniosłe i porywające. Przyłączyłam się w duchu do śpiewających. W dali słychać grzmot nieustanny armat, bomb i kartaczy. Moja niesłychana odwaga wprost mnie przeraża. Ce sang froid!"
Zaskoczona wydarzeniami Mimi na swój sposób interpretuje sytuację obserwowaną przez szyby hotelu Bristol (a jeszcze do tego uruchamia wyobraźnię). Rzecz o przewrocie majowym z 1926 roku - niezwykle przewrotnie.
A poza tym o doktorach, kokietowaniu i bólu istnienia. Ot, problemy młodej mężatki.
Posłowie do książki napisał znany publicysta Jan Wróbel.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B, 2011

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1141&v=_tw

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Kasia książek: 640

Przewrót majowy z przymrużeniem oka

„Kartki z pamiętnika młodej mężatki” autorstwa Magdaleny Samozwaniec, córki malarza Wojciecha Kossaka i siostry poetki Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej, to spojrzenie na przewrót majowy z roku 1926 oczami infantylnej ignorantki – Mimi Bigourdan, z domu Bączkowskiej. Rodowita warszawianka, przebywająca na emigracji w ojczyźnie męża- nudnego urzędnika bankowego – Francji, odwiedza rodzinne miasto w przeddzień zbrojnego zamachu stanu zwolenników Józefa Piłsudskiego. Zakwaterowana w hotelu „Bristol” ogląda wydarzenia puczu z tzw. „pierwszej ręki”. Mimo że znalazła się w przysłowiowym ogniu walk, nie przeszkadza jej to zupełnie do ostatnich chwil trwać w błogiej nieświadomości kto i o co się bije. Jakże wielkie jest jej zdziwienie, gdy nagłówki gazet zaczęły krzyczą „Wojsko polskie zdobyło Warszawę!”. Ego biednej Mimi zostaje boleśnie ugodzone, gdyż ta słodka ignorantka i zakochana w sobie kokietka wierzyła, że nasi biją się ze Szwabami...

Istnieją dwie wersje genezy tej króciutkiej książeczki – pierwsza z nich wyraża przekonanie o przemożnej chęci literackiego zaistnienia Magdaleny Samozwaniec, która w akcie desperacji złapała się chwytliwego i wtedy aktualnego tematu (pierwsze wydanie ukazało się w pamiętnym roku 1926), druga jest bardziej przyziemna i zdradzająca niepospolity charakter autorki – odwołując się do niej książka miała zostać napisana wyłącznie dla pieniędzy, gdyż panny Kossakówny pod nieobecność goszczącego je u siebie tatki wykazywały się rozrzutnością i...

„Kartki z pamiętnika młodej mężatki” autorstwa Magdaleny Samozwaniec, córki malarza Wojciecha Kossaka i siostry poetki Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej, to spojrzenie na przewrót majowy z roku 1926 oczami infantylnej ignorantki – Mimi Bigourdan, z domu Bączkowskiej. Rodowita warszawianka, przebywająca na emigracji w ojczyźnie męża- nudnego urzędnika bankowego – Francji, odwiedza rodzinne miasto w przeddzień zbrojnego zamachu stanu zwolenników Józefa Piłsudskiego. Zakwaterowana w hotelu „Bristol” ogląda wydarzenia puczu z tzw. „pierwszej ręki”. Mimo że znalazła się w przysłowiowym ogniu walk, nie przeszkadza jej to zupełnie do ostatnich chwil trwać w błogiej nieświadomości kto i o co się bije. Jakże wielkie jest jej zdziwienie, gdy nagłówki gazet zaczęły krzyczą „Wojsko polskie zdobyło Warszawę!”. Ego biednej Mimi zostaje boleśnie ugodzone, gdyż ta słodka ignorantka i zakochana w sobie kokietka wierzyła, że nasi biją się ze Szwabami...

Istnieją dwie wersje genezy tej króciutkiej książeczki – pierwsza z nich wyraża przekonanie o przemożnej chęci literackiego zaistnienia Magdaleny Samozwaniec, która w akcie desperacji złapała się chwytliwego i wtedy aktualnego tematu (pierwsze wydanie ukazało się w pamiętnym roku 1926), druga jest bardziej przyziemna i zdradzająca niepospolity charakter autorki – odwołując się do niej książka miała zostać napisana wyłącznie dla pieniędzy, gdyż panny Kossakówny pod nieobecność goszczącego je u siebie tatki wykazywały się rozrzutnością i często klepały biedę. Z opresji miał je ponoć wybawić księgarz - Marian Sztajsnberg, który złożył zamówienie na satyrę traktującą o przewrocie majowym. Warunek był jeden - ma być ukończona w ciągu nocy. Nie wiadomo czy niezwykła determinacja panien, czy dotkliwe odczuwane problemy finansowe sprawiły, że książka istotnie powstała w czasie od zmierzchu dnia poprzedniego do świtu następnego ranka.

Nie wiadomo, której teorii wierzyć, to pozostawia się już subiektywnej ocenie czytelnika. Fakt jest jednak bezsporny - książka ukazała się w druku i cieszyła nie lada powodzeniem. Dziś po osiemdziesięciu kilku latach od pierwszego wydania dzięki Wydawnictwu W.A.B. mamy szansę poznać relację beztroskiej i niezbyt rozgarniętej Mimi, przypadkowej uczestniczki międzywojennych wydarzeń pozostających bez precedensu w historii Polski. Tegoroczne wydanie tragikomedii nie dość, że poszerzone o opowiadanie „Trudności z doktorem” jest dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Istotnym dodatkiem do treści są archiwalne zdjęcia autorki, prominentnych osób przewrotu majowego oraz zwykłych żołnierzy na ulicach Warszawy. Nieocenionym dodatkiem jest również kalendarium wydarzeń majowych, ułatwiające zrozumienie tekstu osobom będącym na bakier z historią. Warte docenienia są także wstęp Rafała Podrazy, krewnego autorki oraz posłowie przygotowane przez Jana Wróbla, stanowiące krótką interpretację pamiętnika.

Trzpiotowata bohaterka bawi nas swoją niewiedzą, infantylnością własnych sądów i własną interpretacją zdarzeń zza hotelowego okna. Jeśli dodamy do tego szczególną formę egocentryzmu Mimi: samouwielbienie własnego wyglądu, to już mamy antidotum na ciężką atmosferę patosu owiewającą tych kilka majowych dni roku 1926.


Katarzyna Malec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (310)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 757
Agacha | 2016-04-19
Na półkach: 2016, Audiobooki, Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2016

Lubię twórczość pani Magdaleny, ale to dziełko mnie nie zachwyciło. Ani to ciekawe, ani śmieszne. Chyba najbardziej interesujące było posłowie.

książek: 137
Elżbieta | 2017-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2017

Przewrót majowy oczami przypadkowego obserwatora, zupełnie niezorientowanego w polskiej polityce okresu międzywojennego.
Choć uwielbiam twórczość pani Magdaleny Samozwaniec, tym razem bardzo się rozczarowałam.
Miało być zabawnie i mało poważnie, a wyszło tak sobie. Wedle mojej skromnej opinii książeczka jest dosłownie o niczym. Treści w niej tyle, co kot napłakał. Całość do przeczytania maksymalnie w godzinę. Jakby nie posłowie (najbardziej interesujące i rzucające co nieco światła na ówczesną sytuację wewnętrzną Polski tuż przed owym zamachem stanu), szkoda byłoby mi pieniędzy wydanych na tę pozycję.

książek: 932
Annette_Cinnamon | 2011-12-18
Przeczytana: 13 grudnia 2011

Książka krótka, to i recenzja będzie krótka. Zacznę najpierw od szybkiej genezy powstania „Kartek z pamiętnika młodej mężatki”.

Rafał Podraza w swojej przedmowie serwuje czytelnikowi dwie potencjalne genezy dotyczące powstania tej króciutkiej powieści. Pierwsza mówi, że Magdalena Samozwaniec chciała po prostu zaistnieć jako pisarka przy okazji opisania zamachu majowego i zarobienia łatwych, szybkich pieniędzy. „Maleńka książeczka, opublikowana w 1926 roku rozeszła się błyskawicznie (…)”. Natomiast druga twierdzi, że „Kartki z pamiętnika młodej mężatki” zostały napisane we współpracy z siostrą autorki, Marią Pawlikowską-Jasnorzewską w ciągu jednej nocy. Powodem był brak pieniędzy, które siostry chciały wydać na „drobne” przyjemności… Treść spłodzonej powieści przedstawia się następująco:

Mimi Bączkowska, po mężu Bigourdan, to dwudziestoletnia młoda mężatka, która 11 maja 1926 roku przyjechała do ukochanej Warszawy po długotrwałym pobycie we Francji. Dla upamiętnienia swojej...

książek: 515
Marta Kilian | 2014-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2014

Uwielbiam Magdalenę Samozwaniec za jej poczucie humoru, które bawi do łez. Ze spraw poważnych i drażliwych potrafi stworzyć wspaniałą komedię. I tym razem się nie zawiodłam, w krótkiej publikacji nie zabrakło trafnych, krótkich humoresek. Kartki z pamiętnika czyta się szybko i z wielką przyjemnością.

książek: 290
ilo99 | 2017-03-10
Na półkach: Polecane, Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2017

Książeczka szczuplutka, ale jakże udana. Zupełnie inne spojrzenie na przewrót majowy, takie przez pryzmat kłopotów z zakupem pończoch, zasłoniętych okien w hotelu i nieprzespanych nocy z powodu ogólnego hałasu, dobiegającego zarówno zza okna, jak i z pokoju obok. Jeżeli ktoś nie zna jeszcze stylu pisarstwa Magdaleny Samozwaniec, to polecam aby się z nim w tej właśnie książce zapoznać. Próbka jest miarodajna. To autorka, która potrafi wyśmiać i odbrązowić wszystko. Z wdziękiem opisuje brak zainteresowania zwykłych zjadaczy chleba ważnymi wydarzeniami, które dzieją się tuż obok nich. Podczas lektury błąka się nam uśmiech na ustach, ale potem jest gorycz zadumy. Jak niewiele się zmieniło. W tomiku również świetna satyra opisująca kłopoty pań, chcących zrobić wrażenie na doktorze. Wszystkie pomysły, które mają, aby wydać się lekarzowi istotą nieprzeciętną i godną ubóstwiania są dla niego tylko i wyłącznie od dawna opisanymi jednostkami chorobowymi. A jako dodatek uzupełniający...

książek: 1157
anador | 2015-06-07
Przeczytana: 07 czerwca 2015

Cenna jako mała lekcja historii Polski w przystępnej formie. Mniej ciekawa, jeśli się szuka miłej dla oka i duszy lektury na kilka wolnych chwil. Nie ma tu emocji, nagłych zwrotów akcji, tajemnic, wzruszeń... Jest za to obraz Polski i Polaków w dniach przewrotu majowego - nie żaden hymn pochwalny, nawet nie karty historii, raczej rzeczywiście kartka. Nie była to wciągająca, emocjonująca lektura, ale warto było odświeżyć sobie wiedzę i pamięć. Zwłaszcza posłowie bardzo przydatne.

książek: 307
Bilbo | 2011-12-12
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 12 grudnia 2011

Hm... Spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Może czegoś, co przypominałoby "Z pamiętnika niemłodej już mężatki"? Rzecz dotyczy przewrotu majowego z 1926 roku. Wszystko ładnie i pięknie, tylko nie rozumiem, dlaczego wydawca dał taki a nie inny tytuł, skoro wspomnień Magdaleny tutaj nie ma.

książek: 666
Moderna | 2012-10-11
Na półkach: Przeczytane, Słuchane
Przeczytana: 09 października 2012

Mimi, urocze dziewczę , które do Warszawy czasu Przewrotu majowego wpadło na chwilę z Francji nie rozumie wojny polsko-polskiej, ale nie rozumie z wdziękiem, lekkim infantylizmem i humorem. Sympatyczna drobnostka Magdaleny Samozwaniec o ważnym wydarzeniu historii międzywojnia, wzbogacona historycznym posłowiem.

książek: 91
apococzytasz | 2016-09-15
Na półkach: Przeczytane

słodko-gorzka. Dla mnie wspaniała. Jestem fanką M.Samozwaniec od lektury Marii i Magdaleny w dzieciństwie. Po tej autobiografii bezkrytycznie łykam wszystkie jej powieści.Fantastycznie oddaje ducha epoki młodego Krakowa. Kocham jej poczucie humoru. Polecam wszystkim.

książek: 375
LifeOnMars | 2017-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 stycznia 2017

Do przeczytania w 40 minut. Chwilami czułam się, jakby książeczka ta nosiła tytuł "Kartki z pamiętnika Mariolki-Krejzolki".

zobacz kolejne z 300 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd