Każdy zrobił, co trzeba

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Lektury reportera". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Dobra Literatura
7,05 (22 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
1
7
7
6
3
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-930559-6-8
liczba stron
216
słowa kluczowe
kobiety, Polska, XXI wiek, reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

"Każdy zrobił, co trzeba" to zbiór reportaży, w których możemy przejrzeć się jak w lustrze, a widząc swoje odbicie, zachwycić się nim lub przerazić. Zebrane teksty sześciu dziennikarek opowiadają o życiu w Polsce na początku XXI wieku, odwołując się niekiedy do historii – czasem niezbyt odległej, innym razem sięgającej wstecz aż do czasów pogańskich. Bożena Aksamit, Katarzyna Kokowska, Ewa...

"Każdy zrobił, co trzeba" to zbiór reportaży, w których możemy przejrzeć się jak w lustrze, a widząc swoje odbicie, zachwycić się nim lub przerazić. Zebrane teksty sześciu dziennikarek opowiadają o życiu w Polsce na początku XXI wieku, odwołując się niekiedy do historii – czasem niezbyt odległej, innym razem sięgającej wstecz aż do czasów pogańskich.


Bożena Aksamit, Katarzyna Kokowska, Ewa Orczykowska, Oliwia Piotrowska, Ewa Wołkanowska i Honorata Zapaśnik przeszły się ulicami polskich miast w poszukiwaniu ludzi, którzy tworzą naszą współczesność.



Kogo spotkały na swojej drodze, kogo wysłuchały i opisały? Warszawskich trzydziestolatków zafascynowanych muzyką ludową, niepełnosprawnych aktorów teatralnych, cygańskiego wychowanka domu dziecka, amerykańskich amiszów z Mazowsza, Polki, które przestały być grzeczne, twórcę niezwykłego łódzkiego studia teatralnego, Wietnamczyków nielegalnie przebywających w Polsce, ofiary policyjnych pobić, kresowiankę z pokolenia Kolumbów, nieuleczalnie chorą, władającą sześcioma językami mieszkankę Meksyku, muzyka folkowego – wyznawcę neopogaństwa, szantażystów i szantażowanych. I wreszcie poetę zarabiającego na życie pracą w piekarni.



Reporterki obserwują dyskretnie, nie narzucając się ze swoją obecnością. Wnikliwie relacjonują to, co widzą, jak przez okno nad zlewem, o którym wspomina jedna z bohaterek: „W domach amiszów najważniejsze jest okno nad zlewem. Kobieta obserwuje przez nie swoje dzieci. Wy tego nie robicie. Nic nie wiecie o najważniejszym oknie”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dobra Literatura, 2011

źródło okładki: http://www.lekturyreportera.pl/ksiazki/kazdy-zrobil-co-trzeba/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 522
marpil | 2011-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2011

Zaczarowała mnie okładka – niby prosta, banalna, ale skojarzyła mi się z kartkami z pamiętnika ojczyzny – zapisane równym, ładnym pismem. Czasem można w tym pamiętniku przeczytać dobry dzień – o piekarzu, który z głowy wyczarowuje wiersze, albo o studiu teatralnym „Słup”. A czasem niestety jest łza za łzą i trzeba opowiedzieć o policjantach bijących zatrzymanych, albo o samobójstwie Mariusza.
To Polska różna – ręce ma z teatru niepełnosprawnych, włosy ze starodawnej muzyki, brzuch to wierzenia pogan, a stopy to wspomnienia pani Gieni – przesiedlonej z Kresów.
Skakałam po tym kraju z jednego końca na drugi bez problemu. Skakałam jadąc tramwajem i stojąc w długiej kolejce w supermarkecie. I przyglądałam się spomiędzy kartek pani w berecie, młodej dziewczynie z minispódniczce, czarnoskóremu chłopakowi ze słuchawkami na uszach, myśląc, że każdy z nich mógłby być w tej książce. I to jest jej największą siłą. To książka o nas.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marlene

Kobieta, która przeszła przez piekło z wysoko uniesioną głową. Tak w jednym zdaniu można byłoby określić Marlene. Jest to jedna z najbardziej odw...

zgłoś błąd zgłoś błąd