Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po omacku. W poszukiwaniu najgłębszego miejsca na ziemi

Wydawnictwo: Mayfly
7,29 (21 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
6
7
5
6
3
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blind descent. The quest to discover the deepest place on earth
ISBN
978-83-62827-02-2
słowa kluczowe
odkrycia, jaskinie, podróże
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
beladonna

Dwadzieścia lat po zimnej wojnie James M. Tabor z zacięciem korespondenta wojennego relacjonuje wyścig do wnętrza Ziemi. Jego bohaterowie — Amerykanin Bill Stone i Ukrainiec Aleksander Klimczuk — większą część zawodowego życia poświęcili odkryciu najgłębszej jaskini. Sam wyścig jest zarówno mozolną podróżą w głąb znanego nam świata, dosłownym odkopywaniem kolejnego metra zawalonych korytarzy,...

Dwadzieścia lat po zimnej wojnie James M. Tabor z zacięciem korespondenta wojennego relacjonuje wyścig do wnętrza Ziemi. Jego bohaterowie — Amerykanin Bill Stone i Ukrainiec Aleksander Klimczuk — większą część zawodowego życia poświęcili odkryciu najgłębszej jaskini. Sam wyścig jest zarówno mozolną podróżą w głąb znanego nam świata, dosłownym odkopywaniem kolejnego metra zawalonych korytarzy, jak i zapierającą dech w piersiach jazdą w dół niebotycznych studni. W tle rozpadają się związki, giną ludzie, rozpoczynają się i kończą wojny. Pozostaje obsesyjne wręcz pragnienie bycia pierwszym na dnie świata. Mylili się zwolennicy teorii płaskiej Ziemi i mylili się ci, którzy przedwcześnie opłakiwali zmierzch epoki odkrywców. Wraz z nadejściem trzeciego milenium stało się jasne, że jeszcze jedno miejsce czeka na swoich odkrywców: najgłębsza jaskinia na Ziemi. Superjaskinia. Jedyne na świecie wydanie z przedmowami Aleksandra Klimczuka, Macieja Kuczyńskiego, Billa Stone’a i mapą obu systemów Cheve oraz Krubery.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mayfly, 2011

źródło okładki: www.360stopni.org

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 931
Mamerkus | 2013-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2013

Mało jest w Polsce książek o profesjonalnej, pełnej gębą speleologii, o zapaleńcach i szaleńcach tworzących to chyba najbardziej specyficzne grono spośród uprawiaczy zajęć ekstremalnych. James M. Tabor swoim "Po omacku" (pomimo względnej poprawności tłumaczenia, tytuł ten jednak stanowi pewne nieporozumienie i nie oddaje w zupełności angielskiego "Blind descent") jawi się jako główny dostawca speleologicznych wrażeń polskiemu czytelnikowi, i za to mu chwała i dziękczynienie.

Sama książka jest dosyć przeciętna konstrukcyjnie i w wielu miejscach jest pisana typowo po amerykańsku, czyli każdy rozdział jest obowiązkowo krótki, treściwy do bólu i koniecznie kończy się jakimś cliffhangerem. W połączeniu z nachalnym marketingiem znajdującym także odzwierciedlenie w podtytule ("W poszukiwaniu najgłębszego miejsca na Ziemi"), który ma się do treści całej książki jak Mao Zedong do Dalajlamy, słabo to wypada ogólnie. Za to daję książce ocenę 5/10, ale nie o to tak naprawdę chodzi. Pomimo swoich słabości "Po omacku" daje możliwość zapoznania się z jedną z najbardziej fascynujących form aktywności ludzkiej, daje możliwość poznania takich niesamowitych indywidualności jak Bill Stone oraz poczucia chociaż ułamka tej pasji, która skłania ludzi każdej nacji do zagłębiania się w czeluściach Ziemi.

W speleologii jest coś silnie atawistycznego. Opuszczanie się w dół, w nieokreśloną głębię i ciemność, patrzenie w otchłań rozciągającą się pod obserwatorem wywołuje niedookreślone wrażenie zapadania się w bezmiar kosmosu. Patrząc na zdjęcia i oglądając ujęcia w głąb skalnej macierzy mam zawsze nieodparte wrażenie pogrążania się mego umysłu w tajemnicę wszechrzeczy, że gdzieś tam na dnie leży odpowiedź na nurtujące mnie wszelkie pytania o sens życia, kolebkę istnienia. A to tylko wrażenia w 2D, co bym czuł będąc tam na miejscu, wisząc na linie i opuszczając się w przepaść Wielkiej Kaskady w jaskini Krubera? Jest w tym jakaś pierwotna moc maksymalizująca w człowieku jego metafizyczną naturę. Fascynujące i przerażające, pierwotnie dzikie i niedostępne. Jaskinie.

W "Po omacku" z założenia powinniśmy mieć do czynienia z przeciwstawieniem sobie dwóch osobowości, amerykańskiego kowboja Billa Stone'a i ukraińskiego gryzipiórka Alexandra Klimchuka. W praktyce to głównie prezentacja interesującej osobowości Billa Stone'a, a w opozycji dosyć ubogi opis działań ukraińskich speleologów. Klimchuk to w "Po omacku" tylko nazwisko firmujące działania pewnej grupy speleologów, w porównaniu ze Stonem wypada blado i symbolicznie, m.in. Klimchuk sam nie schodził podczas ustanawiania rekordu na głębokości -2.000 m. W tym miejscu należałoby więc wymienić także Jurija Kasjana z ekipy ukraińskiej, który osobiście dowodził i eksplorował najgłębsze zakamarki jaskini Krubera.

Patrząc obiektywnie z perspektywy czasu Bill Stone nie miał szans w tym domniemanym wyścigu, na poszukiwanie podziemnego bieguna Ziemi wybrał bowiem jaskinię Cheve w Meksyku, która jest dopiero na dziewiątym miejscu, jeśli idzie o głębokość na całym świecie i nie miałaby szans nie tylko z jaskinią Krubera, ale także z kilkoma jaskiniami alpejskimi. Tak było w dacie wydania "Po omacku", dzisiaj już wiadomo, że Cheve przegrywa już nawet z sąsiadującą jaskinią Huautla, chociaż nadal trwają prace nad znalezieniem połączenia pomiędzy Cheve, a nowo odkrytą (przy sporym udziale Polaków, stąd i nazwa) jaskinią J2, dzięki czemu Cheve wysforowałaby się na pierwsze miejsce na świecie. No cóż, wypada życzyć powodzenia, nie tylko kibicując Stone'owi, ale także z uwagi na istotny udział w tej eksploracji silnej ekipy speleologów z Polski. Niemniej także jaskinia Krubera została pogłębiona od momentu wydania "Po omacku", aktualnie jej głębokość wynosi -2.197,00 m, z perspektywą dalszych postępów w tym kierunku!

Na koniec wspomnę, że z tematyką speleologii związane są dwa hollywoodzkie dreszczowce, które powstały mniej więcej w tym samym czasie, tj. w latach 2005-2006.. Jeden to wyśmienity, zapadający w pamięć survival pt. "Descent" (jednak już bez kontynuacji), drugi przeciętny, ale też pamiętliwy pt. "The Cave".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne

Wielkie brawa za odwagę autora i wydawcy, TAKĄ książkę wydawać w TAKICH czasach, za TAKIEJ władzy. Im bardziej idealizujemy naszą przeszłość tym bard...

zgłoś błąd zgłoś błąd