Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczęście małych rybek. Listy z Antypodów. O literaturze i nie tylko

Tłumaczenie: Wiktor Dłuski
Wydawnictwo: Drzewo Babel
7,08 (59 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
12
7
21
6
6
5
6
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le bonheur des petits poissons : Lettres des Antipodes
data wydania
ISBN
978-83-89933-41-6
liczba stron
152
słowa kluczowe
literatura belgijska
język
polski
dodała
Monika Adamczyk

Niezwykły spacer po świecie literatury i sztuki, pozwalający niemal zajrzeć na chwilę do okien sławnych pisarzy i artystów. Podglądamy burzliwe relacje pisarz-wydawca, zabawne dziwactwa i zaskakujące upodobania, obsesje i odwieczny lęk przed pustą kartką. Simon Leys w pięknym stylu pokazuje nam barwną rzeczywistość twórców. "Książki są boskie, a kto żyje bez nich, ten nie jest godzien życia...

Niezwykły spacer po świecie literatury i sztuki, pozwalający niemal zajrzeć na chwilę do okien sławnych pisarzy i artystów. Podglądamy burzliwe relacje pisarz-wydawca, zabawne dziwactwa i zaskakujące upodobania, obsesje i odwieczny lęk przed pustą kartką.

Simon Leys w pięknym stylu pokazuje nam barwną rzeczywistość twórców.

"Książki są boskie, a kto żyje bez nich, ten nie jest godzien życia – przekonuje każda ze stron tej niewielkiej i pięknej pochwały czytania. Książka Simona Leysa jest jak szampan z truskawkami przy słynnym Place du Tertre paryskiego Montmartre’u. Czytam z ołówkiem w ręku, podkreślam zdania, które chcę zapamiętać. Tę książkę muszę wykuć na pamięć. Omal każde ze zdań odurza." - Remigiusz Grzela

 

źródło opisu: Wydawnictwo Drzewo Babel, 2011

źródło okładki: wydawnicto Drzewo Babel, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1294
shczooreczek | 2012-08-29
Na półkach: Przeczytane

Gdy widzę książkę autotematyczną, z założenia traktującą o innych książkach, dzieje się ze mną coś dziwnego. Wpadam w zakupowe szaleństwo – już, teraz, natychmiast – muszę ją mieć. Mało tego – już, teraz, natychmiast, poza jakąkolwiek kolejką – muszę ją przeczytać.
Tak też stało się za sprawą publikacji Szczęście małych rybek, która w jakiś sposób całkowicie zdezorganizowała moje czytelnicze plany, ale która na tyle zawładnęła moimi myślami, że nie sposób mi się od niej uwolnić jeszcze długo po lekturze. Na półkę odłożyłam ją ponad tydzień temu i od tamtej pory nie sposób ubrać mi w słowa myśli towarzyszących czytaniu. Długopis rozgrzałam do czerwoności, a to za sprawą niezliczonej liczby cytatów, które uznawałam za niezwykle trafne, w sposób istotny dotykające mojego czytelnictwa i z jakichś przyczyn warte zapamiętania. Po krótkim czasie dałam sobie spokój – równie dobrze mogłabym zakreślić całą tę niepozorną książeczkę i cytować przy różnorakich okazjach. Przypuszczam, że tak rzecz będzie się miała z każdym książkowym molem, w którego ręce trafi ta pozycja.
Nie zdradzę wiele jeśli powiem, że na wolumin ten składają się felietony Simona Leysa (właściwie Pierra Ryckmansa), które ten publikował przez dwa lata na łamach „Magazine littéraire” oraz kilku innych, które ukazały się między innymi w „Écrivain”, „Nouvelle Reuve Française”, „Lire”. Nie zdradzę też wiele, jeśli powiem, że autor nie lubi się powtarzać i stara się o coś czym mi zaimponował – by w swoich tekstach dwa razy nie wracać do jednego tematu, by wciąż wwiercać się w nowe literackie przestrzenie i by szukać, szukać, szukać inspirujących materiałów do przemyśleń, doskonałych zarówna dla czytelnika pojedynczego felietonu, jak i całego zbioru.
Żeby jednak nam, molom książkowym, nie było za dobrze w czasie lektury, żebyśmy całkowicie nie popadły w zachwyt i odcięły się od świata na stałe – teksty są różnorodne i nie skupiają się jedynie na literaturze. Autor zna się na kulturze, cytuje, nie pozwala na rozleniwienie, utrzymuje odbiorcę w stanie permanentnej aktywności umysłowej. Bogactwo myśli, tytułów, do których warto zajrzeć, nazwisk, wobec których nie można przejść obojętnie. Lekka i błyskotliwa – taka jest.

Co tu dużo kryć – autor mnie w sobie rozkochał, już przeszukałam cały Internet by odnaleźć jakąkolwiek wzmiankę na jego temat, przeczytać jeszcze choć jedno słowo, które wyszło spod jego pióra. Lubię czytać teksty inteligentne, wymagające obycia, wiedzy teoretycznoliterackiej, ale też wszelkiej innej około literackiej, wymagające na czytelniku znajomość najważniejszych pisarzy oraz ich życiorysów. A takie jest właśnie Szczęście małych rybek. Moja mała literacka niespodzianka, która zasiada właśnie w gronie książek ulubionych, tych, do których się wraca, by zakosztować choć jednego wersu, by spokojnie zasnąć mając w głowie zdanie wartościowe i płynące prosto od osoby obdarzonej niewymiernym talentem.

http://shczooreczek.blogspot.com/2012/08/o-literaturze-i-nie-tylko.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciemny las

Żenada, książka słaba.... szkoda papieru i farby drukarskiej....... trudno jako że kupiłem ją idąc za stadem lemingów zachwalających fantastyczne wido...

zgłoś błąd zgłoś błąd