Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martin Eden

Tłumaczenie: Zygmunt Glinka
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
8,13 (246 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
44
9
62
8
62
7
47
6
23
5
7
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Martin Eden
data wydania
ISBN
83-05-11786-3
liczba stron
352
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
AMisz

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 522
Grot | 2017-06-17
Na półkach: Przeczytane

Psychologiczny opis rodzącej się miłości w młodym osiłku, zdającym sobie sprawę z braku osobistej ogłady i usilnie pracującym nad własną przemianą w intelektualistę – dżentelmena. Mamy tu kontrast bohaterów miłosnych. On - prosty, silny robotnik, kierujący się instynktem i żądzami, bez wykształcenia, ale znający życie od praktycznej strony. Ona – delikatna, wykształcona, z wyższych sfer społecznych, lecz pod wpływem rodziców, niesamodzielna, bez praktycznego rozeznania w świecie.

W powieści jest wyśmienicie ukazany pewien cyniczny eksperyment rodziców, polegający na dozwalaniu niedoświadczonej uczuciowo dwudziestokilkuletniej córce tymczasowej znajomości z nieakceptowanym chłopakiem, po to tylko, aby rozbudzić w niej „kobiecość”, a potem przerwać związek...

„Martin Eden” to także przejmujący opis ciężkiej, nużącej pracy fizycznej, wyzysk robotników, krytyka ustroju kapitalistycznego (co nie znaczy, że jednocześnie utwór jest laurką socjalizmu).

Nie zabraknie w powieści wybornych przemyśleń, np. „właściwością jednak umysłów ograniczonych jest przypisywanie ciasnoty duchowej wyłącznie innym osobom”.

I teraz najważniejsze. Istotą powieści jest SAMOTNA WALKA CZŁOWIEKA Z PANUJĄCYM PORZĄDKIEM SPOŁECZNYM. Jacka Londona łączy z Henrikiem Ibsenem surowa krytyka moralności mieszczańskiej, choć nieco inaczej ukazana. London przedstawił cynizm burżuazji dla której liczy się forsa i sława , a w nosie mającej wartości humanitarne, człowieczeństwo. Wybornie jest to ukazane na życiorysie Edena, pogardzanego gdy był biedny. Natomiast w momencie zdobycia sławy i pieniędzy, ci sami ludzie, którzy nim pogardzali nagle zaczęli mu schlebiać, łasić się, pomimo, iż wewnątrz się nie zmienił, pozostał światopoglądowo tym samym człowiekiem co wcześniej.

Podsumowując, bezsprzecznie „Martin Eden” Londona to wybitna książka. Choć może z wyjątkiem końcówki, która mi się wydała prawdziwym arcydziełem. Wstrząsające zakończenie. Przez moment wczułem się w osobowość głównego bohatera i miałem ochotę skończyć z tym teatrem faryzeuszy, zrobić to samo co on. A co konkretnie, to już nie zdradzę, aby nie spojlerować. I tak już dość mocno odsłoniłem fabułę powieści w tej recenzji, ale było to niezbędne, aby nakreślić wybitność tej książki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Liga Sprawiedliwości: Początek

Głębia scenariusza niniejszego albumu osiąga poziom kałuży po wiosennym deszczyku. Wiecie, takiej, która wysycha na słoneczku pięć minut po zakończe...

zgłoś błąd zgłoś błąd