Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Motyl

Tłumaczenie: Łukasz Dunajski
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,97 (665 ocen i 175 opinii) Zobacz oceny
10
83
9
148
8
190
7
181
6
45
5
11
4
4
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Still Alice
data wydania
ISBN
9788361386063
liczba stron
368
słowa kluczowe
motyl, życie, choroba
język
polski
dodała
Monika Adamczyk

Inne wydania

„Motyl” to jedna z najpiękniejszych i najbardziej poruszających książek ostatnich lat. Niezapomniana opowieść o kobiecie sukcesu, która w wyniku okropnej choroby stopniowo traci swoje myśli i wspomnienia, i tym samym odkrywa, że każdy nowy dzień przynosi jej inne spojrzenie na miłość i życie. Alice Howland jest dumna z życia, na które tak ciężko zapracowała. Ma pięćdziesiąt lat, jest...

„Motyl” to jedna z najpiękniejszych i najbardziej poruszających książek ostatnich lat. Niezapomniana opowieść o kobiecie sukcesu, która w wyniku okropnej choroby stopniowo traci swoje myśli i wspomnienia, i tym samym odkrywa, że każdy nowy dzień przynosi jej inne spojrzenie na miłość i życie.
Alice Howland jest dumna z życia, na które tak ciężko zapracowała. Ma pięćdziesiąt lat, jest wykładowcą psychologii na Harvardzie, światowej sławy ekspertem w dziedzinie lingwistyki oraz żoną odnoszącego sukcesy męża i matką trójki dzieci. Kiedy coraz częściej zdarza jej się tracić pamięć i orientację, decyduje się na wizytę u lekarza. Tragiczna diagnoza choroby Alzheimera o wczesnym początku całkowicie zmienia jej życie.
Kiedy nieuleczalna demencja pozbawia jej tożsamości, dotychczas niezwykle niezależna Alice walczy, by nauczyć się żyć każdą chwilą. Musi przewartościować swoje relacje z mężem, uznanym naukowcem oraz oczekiwania w stosunku do dzieci, a także postrzeganie siebie samej w otaczającym ją świecie.
„Motyl”, powieść jednocześnie piękna i przerażająca, to poruszający i niezwykle żywy obraz życia z chorobą Alzheimera, który pozostaje w pamięci jeszcze na długo po zamknięciu książki.

 

źródło opisu: Papierowy Księżyc, 2011

źródło okładki: Papierowy Książyc, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1112
Kamila | 2012-03-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Życie potrafi być przewrotne. Gdy wydaje nam się, że wszystko idzie jak po maśle, a droga na szczyt, choć trudna i mozolna, wciąż pozwala nam sięgnąć gwiazd, rzeczywistość postanawia spłatać nam figla, pokazując jak łatwo można z tego szczytu spaść, w gorzki sposób nagradzając nas za nasze zaślepienie wyczekiwanym sukcesem i ignorowanie pierwszych objawów nadchodzącej porażki. Co zrobić, gdy z dnia na dzień trzeba pogodzić się z myślą, że wszystko to, co tak pieczołowicie budowało się przez całe swoje życie, nagle runie, pozostawiając po sobie gruzy rzeczywistości i opadający kurz wspomnień?

Alice mimo swojego wieku i nieuchronnie zbliżającej się jesieni życia, wydaje się być osobą żyjącą aktywnie, cieszącą się z udanego życia rodzinnego i zawodowych sukcesów. Wszak bycie wykładowcą na Harvardzie to nie byle co. Lecz nagle dzieje się coś niepokojącego. Zdenerwowanie, stres, dezorientacja, ważne sprawy umykające z pamięci, a do tego wszystkiego brak miesiączki. Czyżby więc nieunikniona w życiu kobiety menopauza? Wszystkie objawy, które zauważyła u siebie Alice, zrzucone zostają na karb kończących się „kobiecych dni”. Niestety, coraz więcej rzeczy zaczyna uciekać Alice z pamięci. Gdy kobieta gubi drogę do domu podczas codziennego biegu, zdaje sobie sprawę, że czas na wizytę u lekarza.

Kolejne badania i serie testów dotyczące zaburzeń pamięci, sprawiają, że diagnoza jest jednoznaczna – Alzheimer. Alice nie może uwierzyć w to, co się stało. Przecież nie ma osiemdziesięciu lat, by dotykała ją demencja starcza. Więc dlaczego akurat ona? Dlaczego właśnie ją dotknęła ta choroba, która każdego kolejnego dnia będzie odzierać ją z powoli zanikającej tożsamości? Co na to John i dzieci? Co, gdy pewnego dnia nie rozpozna ich twarzy…?

„-Tak bardzo mi przykro, że zachorowałam. Nie mogę znieść myśli, że będzie jeszcze gorzej. Nie mogę znieść myśli, że któregoś dnia spojrzę na ciebie, na twarz którą kocham, i cię nie rozpoznam.”

Alzheimer jest okrutny. Wobec swoich ofiar nie ma litości. Z każdym kolejnym dniem odbiera im wszystko, co udało im się osiągnąć. Najpierw drobne informacje, daty, mało istotne szczegóły. Później powaga sytuacji rośnie, gdy umykać zaczynają poszczególne słowa, imiona, twarze, by w końcu zaczęły zanikać podstawowe potrzeby. Człowiek zaczyna ginąć w cieniu Alzheimera. Okres choroby to nie tylko ciężki okres dla chorującego, ale również dla najbliższych, którzy stają się jedyną podporą w przerażającej codzienności. Alzheimer jest przerażający…

„Motyl” jest boleśnie prawdziwy. Nie spodziewałam się, że poruszy mnie aż tak bardzo. Choć stylistycznie ma kilka mankamentów, o których wspomnę za moment, to emocjonalnie rozłożył mnie na łopatki. Czuję, że książka Lisy Genovy otwarła mi oczy, ale to, co widzę, nie należy do widoków miłych, przyjemnych i bezbolesnych…

Wspominałam o mankamentach, które według mnie posiada „Motyl”. Jednym z nich są urywane w nieoczekiwanych momentach rozdziały. Miałam wrażenie, że niektóre kończyły się w środku właśnie toczącej się akcji, co sprawiało, że odczuwałam niedosyt. Podobnie jest z drugim mankamentem „Motyla” – otóż książka ta posiada otwarte zakończenie, których tak bardzo nie lubię. W tym wypadku jest jeszcze gorzej, bo powieść niesamowicie mnie wciągnęła i zainteresowała, a nagle okazało się, że to już koniec. A nie lubię przedwcześnie żegnać się z książką, która skradła mi serce.

Jeśli chodzi o pozytywy, to nie będę pisać o banałach i utartych frazesach, o fantastycznej fabule, postaciach, etc., bo tutaj jest to niepotrzebne. „Motyla” po prostu trzeba przeczytać. Uważam, że jest to dobra lektura nie tylko dla osób zaangażowanych w chorobę Alzheimera i związanych z nią mniej lub bardziej, ale również dla laików. Mnie „Motyl” otwarł oczy, poruszył moje serce i wstrząsnął mną do głębi. Nie da się zaprzeczyć, że również mnie przestraszył… Tak czy inaczej uważam, że warto przeczytać powieść Lisy Genovy p.t. „Motyl”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pędzle w kieliszku

Interesujący tytuł stanowiący połączenie malarstwa i alkoholizmu, ciekawa i zwracająca uwagę okładka oraz frapujący opis zapowiadający zajmującą lektu...

zgłoś błąd zgłoś błąd