5,86 (220 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
8
8
17
7
49
6
57
5
36
4
18
3
20
2
7
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375745788
język
polski
dodał
Casthaluth

„Wywrócicie ołtarze, połamcie ich stele, aszery ich ogniem spalicie, porąbiecie w kawałki posągi ich bogów. Zniweczycie ich imię na tym miejscu.” Pwt 12, 3 Oto nadchodzą Aniołowie Pana! Zwiastun Śmierci i Zwiastun Zniszczenia! Bez miłosierdzia unicestwili Sodomę i Gomorę, zgładzili Pompeje, siali zarazy w Europie. Oni patrzyli jak płonęło Chicago i jak wieże WTC waliły się w gruzy. Teraz...

„Wywrócicie ołtarze, połamcie ich stele, aszery
ich ogniem spalicie, porąbiecie w kawałki posągi
ich bogów. Zniweczycie ich imię na tym miejscu.”

Pwt 12, 3

Oto nadchodzą Aniołowie Pana! Zwiastun Śmierci i Zwiastun Zniszczenia! Bez miłosierdzia unicestwili Sodomę i Gomorę, zgładzili Pompeje, siali zarazy w Europie. Oni patrzyli jak płonęło Chicago i jak wieże WTC waliły się w gruzy. Teraz znów tu są!

Strzeżcie się Aniołów Zagłady, gdy kroczą by wywrzeć swą pomstę na kananejskich sługach Baala.

Prawdziwi Bogowie, Stary Testament, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, mafia, sekty i oddziały antyterrorystyczne. Myślisz, że to mieszanka nie do połączenia? Nie tutaj!

45 lat temu zniesiono indeks ksiąg zakazanych. Gdyby tak się nie stało "Cherem" już by tam był wpisywany!

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 439
kiniol89 | 2011-10-26
Na półkach: Przeczytane

Wiking. Urodzony w Gdyni, zamieszkały w Gdańsku. Znany szerokiej publiczności miłośników fantasy z dużą dawką historii. O tyle o ile z dużą przyjemnością czytałem trylogię krzyżacką osadzoną w latach 1409-1411, czyli w latach wielkiej wojny pomiędzy Królestwem Polskim, Wielkim Księstwem Litewskim, a Zakonem Krzyżackim to w tym przypadku autor zdecydowanie zszedł poniżej poziomu wcześniej zaprezentowanego.

Tym razem akcja toczy się w czasach nam współczesnych. Głównym bohaterem jest Andrzej Kamiński, oficer ABW, którego zadaniem jest wytropienie domniemanej sekty religijnej. Fabuła nie jest nazbyt skomplikowana, w zasadzie rozwiązanie kiepsko skonstruowanej zagadki nie nastręcza większych trudności i de facto już w połowie można by odłożyć książkę z przekonaniem, że skończy się to tak jak nam się wydaje, że się skończy. Domagalski wprowadza nowy sposób narracji, którego wcześniej nie stosował i trzeba uczciwie przyznać, że nie najlepiej mu to wychodzi. Liczne retro oraz futurospekcje, które są raczej specjalnością Mario Vargas Llosy tutaj wypadają dość blado. Założeniem takiego pisania jest wymuszenie na czytelniku maksymalnej koncentracji oraz zaangażowania w lekturę, podczas, gdy tutaj mamy klasyczny przypadek czytadła, które można czytać w tramwaju, czy autobusie i gwar wokół na pewno nie będzie nam przeszkadzał w odbiorze niezbyt skomplikowanej treści.
To, co najbardziej uderza to chaos, który u peruwiańskiego noblisty jest tylko pozorem, gdyż w ostateczności wszystko układa się w logiczną całość, co, do której nie ma się większych zastrzeżeń. Tutaj natomiast chaos jest niemalże wszechobecny począwszy od kiepskiej konstrukcji postaci, wystarczy stwierdzenie, że opisy ich osobowości, wahań i rozterek są raczej wahaniami i rozterkami, które są charakterystyczne dla postaci z kiepskich latynoamerykańskich telenoweli. Ponadto, jeżeli już tak drastycznie odchodzi się od stylu, który wcześniej był znakiem rozpoznawczym to wypadałoby napisać coś, co mogłoby przykuć uwagę swoją oryginalnością. W „Cheremie” oryginalności niestety brak. Jedynym, co można by uznać za coś przykuwającego uwagę jest pomieszanie gatunków, przy czym w tym przypadku jest to okropnie rażące. Dochodzi do połączenia angel fantasy, którego specjalistką jest już Maja Lidia Kossakowska i wychodzi jej to zdecydowanie lepiej niż bądź, co bądź sympatycznemu specjaliście od marketingu oraz urban fantasy, ale tutaj Neil Gaiman w swoim kultowym dziele „Nigdziebądź” również wypada znacznie lepiej. Z drugiej strony możemy dostrzec elementy kryminału i sensacji oraz odrobinę, a właściwie to odrobinkę historii, którą można pominąć. Jeżeli chodzi o głównego bohatera i jego zdolności detektywistyczne, to raczej nie doszukiwałbym się porównania do genialnego Herkulesa Pooirota, natomiast teorie spiskowe, tworzenie konstrukcji bardzo mało prawdopodobnych, lecz w jakimś tam stopniu zastanawiających i uświadamiających to daleko tu do Ludluma.

Domagalski jest zdecydowanie jednym z lepszych pisarzy fantasy, ale bezwzględnie wolę go w wydaniu poprzednim, gdzie aż kipi historią i uporządkowaniem. Z Domagalskim trochę jak z Sapkowskim: Trylogia Husycka absolutnie tak, Wiedźmin absolutnie nie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sprzedawca marzeń

Książka z pozoru obyczajówka, ale to książka która zmusza do refleksji, sprawia że czytelnik przystaje i zastanawia się do czego dąży, jakim kosztem....

zgłoś błąd zgłoś błąd