Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pióropusz

Seria: Proza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
5,86 (238 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
17
8
18
7
55
6
59
5
43
4
16
3
16
2
8
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-04421-6
liczba stron
320
język
polski

Znakomita powieść autora cenionego za twórcze łączenie prozy „nurtu chłopskiego” z tradycją gombrowiczowską. Historia dotyczy powojennego dzieciństwa zadziornego bohatera pochodzącego z rodziny wiejskich „biedniaków” i złodziei. Niepiśmienny ojciec za eksces z nauczycielem oraz kradzież i zniszczenie tablicy szkolnej zostaje – jako wróg ludu – zamknięty do stalinowskiego więzienia. Chłopiec i...

Znakomita powieść autora cenionego za twórcze łączenie prozy „nurtu chłopskiego” z tradycją gombrowiczowską.

Historia dotyczy powojennego dzieciństwa zadziornego bohatera pochodzącego z rodziny wiejskich „biedniaków” i złodziei. Niepiśmienny ojciec za eksces z nauczycielem oraz kradzież i zniszczenie tablicy szkolnej zostaje – jako wróg ludu – zamknięty do stalinowskiego więzienia. Chłopiec i jego matka dochodzą sprawiedliwości. Paradoksalnie, konieczność pisania podań w tej sprawie rodzi w bohaterze kult słowa pisanego. Symboliczny dar od ojca – kradzione pióro ze złotą stalówką – przesądza o jego dalszych losach.

 

źródło opisu: nota wydawcy

źródło okładki: wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3068
nellanna | 2012-03-18
Na półkach: Przeczytane, Czytam polskie
Przeczytana: 18 marca 2012

Byłam ciekawa tegorocznego "nikeisty", o którym wcześniej jakimś cudem udało mi się nie mieć pojęcia. Jak jest wiele superlatyw a mało wyrazista treść, to zawsze nastawiam się negatywnie. Wielokrotnie przekonałam się, że krytycy sobie a czytelnicy sobie i nie mam tu na myśli armii snobów i snobek, którzy ochoczo wyruszają na łów zaraz po ogłoszeniu wyników. Obserwuje to pospolite ruszenie także w bibliotekach, kiedy to panie emerytki, czytające dotąd Danielle Steel chcą koniecznie poznać Masłowską...Niczego nie wartościuję, broń mnie Panie Boże, chcę tylko tym przykładem pokazać, że jednak gust nie podlega dyskusji a nasi rodzimi czytelnicy często i gęsto sięgają po książki, bo o nich się mówi i oni słyszeli. Czasem bezpiecznie jest zapoznać się głębiej z nieznanym dotąd autorem, aby uniknąć rozczarowania lub robienia na silę dobrej miny, po fakcie.
Marian Pilot jest moim krajanem poniekąd, wywodzi się z Wielkopolski i chętnie posługuje tamtejszą gwarą. Jako rodowita poznanianka poczułam od razu do niego sympatię, że gwara tutejsza nie tylko Helą i Marychem stoi, jednak słowa, których używa autor chociaż zdarzają się i w Poznańskiem jak np. poruta) niekoniecznie są rodem z książek Kubla, bardziej z rodzimej wsi Siedliki, której słownik gwarowy również Marian Pilot wydał.
Powieść jest "zajmująca", w sensie dosłownym. Zdarzają się zdania na całe strony! Czyta się ją jak kazanie wiejskiego proboszcza, miejscami intrygujące, ale ...przeważnie nudnawe i dosyć rozwlekłe, gdzie każdy rzeczownik doczekuje się mnóstwa określeń a same obserwacje i wspomnienia nie wystarczą, by dociekać z wielkim entuzjazmem ciągu dalszego. Oczywiście, proza to wielce oryginalna i treść jej wielokrotnie wydaje się odkrywcza, jak choćby opisanie mrówki wędrującej po bezbronnym, głupim berbeciu. Jak gryzie to dzieciak beczy jak wchodzi na "wierzchołek ciulika" (sic!)to sprawia przyjemność, spijając wcześniej kropelkę moczu...Zwłaszcza nazewnictwo genitalne wielce bogate, bo i putek i jojek, że innych nie pomnę.
Poza tym trafnie scharakteryzowane, jak przypuszczam, kłębowisko polityczno- społeczne w powojennej Polsce, zwłaszcza na ziemiach zachodnich, gdzie i Niemcy i zabużacy i autochtoni próbują, z różnym skutkiem egzystować.Do tego Dzierżyński, generalissimus i analfabetyzm dziadka oraz prymitywny żywot wiejskich pastuchów, niekoniecznie w tej kolejności.
Nie jestem pewna, czy sięgnę po inne książki tego autora...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rejwach

Piękna proza, minimalistyczna, a przy tym mistrzowsko wyrazista. Trudne relacje i tematy są zbudowane na bardzo skrajnych doświadczeniach. Lektura ob...

zgłoś błąd zgłoś błąd