Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 98 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 139 tys. książek
» Ponad 227 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Ta straszna Środa?

Autor:

więcej informacji
wydawnictwo: Czerwone i czarne
data wydania: maj 2011 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-7700-020-5
liczba stron: 256
język: polski
typ: papier
dodał: Munioza
7.1 (20 ocen i 4 opinie)
 
Kup książkę
Cena od 34,10 zł

Rozmowa Aleksandry Pawlickiej z Magdaleną Środą, która postanawia opowiedzieć o współczesnych kobietach, feminizmie i życiowych rozterkach. W książce dowiemy się między innymi dlaczego pani profesor n... Rozmowa Aleksandry Pawlickiej z Magdaleną Środą, która postanawia opowiedzieć o współczesnych kobietach, feminizmie i życiowych rozterkach. W książce dowiemy się między innymi dlaczego pani profesor nie została gwiazdą sceny baletowej oraz co miała wspólnego z sabatami czarownic. pokaż więcej.

źródło okładki: http://www.merlin.pl



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Moja ocena:
loading
2012-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego, 2012

Moja, momentami mniej lub bardziej delikatna niechęć do feminizmu, była jednym z powodów, dla których sięgnęłam po tę książkę. Drugim zaś był ten, że bywają dni, kiedy naprawdę potrzebuję podnieść sobie ciśnienie tym, co czytam. Doskonale wiedziałam, co święci się w tym przypadku.

Magdalena Środa, pani filozof (nie napiszę „FILOZOFKA”), profesor Uniwersytetu Warszawskiego, kobieta doskonale wykształcona, jest jedną z czołowych przedstawicielek ruchu feministycznego w Polsce. To postać doskonale znana ze swych wyrazistych poglądów i momentami dosadnego języka. Jest kobietą, której nie można odmówić jednego – naprawdę mówi to, co myśli. W rozmowie z Aleksandrą Pawlicką opowiada o swoim dzieciństwie, szkole baletowej i studiach, komentuje życie polityczne w Polsce i światopogląd Polaków. Jest jak taran, który niszczy wszystko, co znajduje się na jego drodze – w jej przypadku siłą argumentu, nie argumentem siły (ale czy argumenty te są naprawdę wartościowe?). Z rozmowy z nią wyłania się obraz kobiety, żony i matki, w niektórych momentach zupełnie inny, niż można wyobrazić to sobie na podstawie tego, co mówi w mediach i jak jest przez nie ukazywana.

Mnie tu jednak zgrzyta. I to zgrzyta jak diabli, bo niektóre ze zdań wypowiadanych przez panią Środę zdają się automatycznie umniejszać wartość ludzi, których styl życia nie odpowiada uznanemu przez nią za właściwy. Na przykład gdy mówi o kobietach zajmujących się domem (które przecież MOGĄ zarabiać, nie warując w biurze od ósmej do szesnastej, lub które WCALE nie muszą podejmować pracy zarobkowej). W ustach Środy kobieta siedząca w domu zdaje się być niepełnowartościowa, uboga intelektualnie i nie realizująca siebie. Akceptacja aborcji, niechęć do religii i kilka innych rzeczy, które Środa popiera, lub którym jest przeciwna, spowodowały, że czytając ją, miałam nieprzyjemne wrażenie lekceważenia przez nią wszystkich tych, którzy nie żyją w sposób jej odpowiadający.

Nie ukrywam, że "Ta straszna Środa?" BARDZO skutecznie podniosła mi ciśnienie. Tylko że tym razem zaczęłam się zastanawiać, czy faktycznie wszystko to było ZŁE. Bo pewne rzeczy o których mówi, są logiczne i ukazują absurd innych:

"Gdy poseł PiS Bolesław Piecha, z zawodu lekarz ginekolog, mówi ze zgrozą, że przy metodzie in vitro człowiek poczęty zamrażany jest w temperaturze minus 180 stopni Celsjusza, to ja go pytam, czy gdyby zamrozić tego „człowieka” w minus pięciu, to jego zdaniem mniej by cierpiał? (s. 109)"

Z lekkim bólem serca przyznaję, że to dość dobra książka, którą przeczytać może zarówno osoba o poglądach lewicowych, jak i ta wyznająca światopogląd prawicowy (z podniesionym ciśnieniem :P). Choć nie podejrzewam, bym kiedykolwiek obdarzyła sympatią bohaterkę książki, to jednak Wydawnictwo Czerwone i Czarne po raz kolejny wydało niezłą książkę. Kontrowersyjną – to fakt. Ale dobrą.



[»] Pokaż wszystkie opinie o tej książce.