Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Brylantowy miecz, drewniany miecz

Tłumaczenie: Rafał Dębski
Cykl: Kroniki przełomu (tom 1) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,96 (72 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
13
7
30
6
7
5
8
4
1
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Алмазный меч, деревянный меч
data wydania
ISBN
9788375745962
liczba stron
496
język
polski
dodał
Casthaluth

Raz na sto lat Królewskie Drzewo Aerdunne rodzi cudowną broń – Immelstorn. Głęboko u korzeni Pasma Szkieletów spoczywa Dragnir – oręż krasnoludów. Dziewczynka z plemienia Danu i Imperator – jedno w żelaznej obroży, drugie w złotogłowiu, a łączy ich jedno: oboje są niewolnikami. Starzec w lochach świątyni, zwany Zamkniętym. Fess z Szarej Ligi, związany przysięgą... Tavi, której odebrano twarz...

Raz na sto lat Królewskie Drzewo Aerdunne rodzi cudowną broń – Immelstorn. Głęboko u korzeni Pasma Szkieletów spoczywa Dragnir – oręż krasnoludów.

Dziewczynka z plemienia Danu i Imperator – jedno w żelaznej obroży, drugie w złotogłowiu, a łączy ich jedno: oboje są niewolnikami. Starzec w lochach świątyni, zwany Zamkniętym. Fess z Szarej Ligi, związany przysięgą... Tavi, której odebrano twarz i naród... Wszyscy uwięzieni, ograniczeni, zniewoleni – lecz nadchodzi czas, gdy wypełnia się proroctwo i świta nadzieja.

„Kiedy Dwaj Bracia odzyskają wolność, nastąpi koniec świata”.
Koniec starego i początek nowego, zrodzonego we krwi i cierpieniu, lecz wszak wolność nigdy nie była tania...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (271)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2046
ZaaQazany | 2012-06-16
Na półkach: Przeczytane

Jest to pierwsza część długiego cyklu... który warto przeczytać cały.
Z pierwszych stron czytelnik zanurza się w okrutny, wulgarny, a mi to czarowniczy i piękny świat.
Tak, jest tu sporo stereotypowóch wątków fantasy.
Tak, autor czasami zbyt pochopnie zmienia tematy i czytelnik plącze się w fabule.
Tak, bohaterowie opisani powierzchownie i nie pokazano ich charakterów.
Tak, w książce jest sporo opisów przemocy, niemających nic do fabuły.
Tak, tak i wiele innych tak. Książka ma swoje minusy.
Ale mimo to ze spokojnym sumieniem przymykam na to wszystko oczy i zanurzam się w na tyle realistycznym świecie, w którym żyję, obserwuję bohaterów, martwię się o nich.
Polecam.

książek: 2435
Lenthiel | 2015-06-15
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 15 czerwca 2015

Pierumow pioruńsko mnie zaskoczył, jeśli wolno mi tak napisać. Nie wiem, czego się spodziewałam, ale na pewno nie tak dobrego fantasy.
Skomplikowana hierarchia i okrutne intrygi magów siedmiu zakonów, kapłani Kościoła Zbawiciela i chramy Dawnych Bogów, najemni żołnierze Szarej Ligi, a do tego zniewolone i zepchnięte na margines niedobitki nieludzi: krasnoludów, elfów, Tuatha De Dannan (Danu), trolli, koboldów i wielu innych, śmiercionośne Ulewy jadowitych deszczy i ich dziwny władca, Imperator usiłujący wyzwolić się spod kontroli czarodziejów i wreszcie tytułowe Miecze - potężne artefakty starych ras czekające, by spłynąć krwią homeuszy. I wiele, wiele więcej ciekawych wątków i szczegółów.
Strony mkną szybciej niż strzała wypuszczona z łuku Tuatha De i zanim się człowiek obejrzy magiczna butelka już pokazuje dno. A kolejnej części cyklu ni widu ni słychu...
Mistrzowsko sprawione fantasy. Polecam smakoszom gatunku i nie tylko. :)

książek: 327
Mateusz | 2015-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 maja 2015

Osobiście dla mnie bardzo dobry kawał fantasy. Takiej nawet trochę spod znaku "dark fantasy". Mimo stosunkowo sporej objętości (a jak zauważyłem grube książki fantasy w większości to dobre książki) czyta się szybko i bardzo przyjemnie. Nie mam raczej żadnych powodów żeby wskazać jakieś wady "Brylantowego miecza...", ale mam jedno ale i to zapisane w sposób ALE... Otóż boli mnie to, że póki co nie zostały wydane kolejne tomy tej sagi i bardzo tego żałuję. Pierwsza część na prawdę mnie rozochociła i szczerze jestem ciekawy dalszych przygód Fessa, Agaty, Tavi i Imperatora... I wątek Pana Ulewy jest niezwykle ciekawy. Czytając tę książkę odniosłem wrażenie, że jest to swoisty prolog do dalszych części. Na początku akcja toczy się leniwie (nie mylić z nudnie), czytelnik wprowadzany jest w mroczny świat z kart książki. A ostatnie 100 stron wbija w fotel, kanapkę, krzesło (niepotrzebne skreślić). Akcja nabiera takiego tempa że chciałoby się jeszcze więcej. Książkę oceniam bardzo dobrze i...

książek: 14
Krystyna | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2017

Świetnie się czyta, ciekawe postaci bohaterów i ich historie. Tom pierwszy zmusza do poznania dalszych losów bohaterów. kupuję kolejne tomy:)

książek: 27
lobster1984 | 2012-04-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 maja 2012

Rosjanie to urodzeni fantaści, nie pamiętam, żebym czytał złą książkę rosyjskiego autora. No, może Sopel trochę przynudzał, ale tylko momentami. Nadrabiał to z nawiązką klimatem.
Świetny klimat stworzył również Perumow w książce "Brylantowy miecz, Drewniany miecz". Wizja okrutnego, totalitarnego imperium ludzi, które bezlitośnie gnębi wszystkie inne rasy pojawiała się już na pewno wcześniej, ale tutaj jest wyjątkowo obrazowa i przekonująca. Mroczny, brudny, okrutny świat w którym nawet Imperator okazuje się być niewolnikiem.

książek: 40
Connor MacLeod | 2013-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2013

Kawał porządnej fantasy w klasycznym stylu. Pierumowa poznałem jak większość dzięki (nie)sławnej, rzekomej kontynuacji Władcy Pierścieni. Lat temu to było więcej niż parę, wrażeń po książce dokładnie nie pamiętam, ale wiem, że podobało mi się zaangażowanie i zastanawiałem się czy ten autor nie mógłby napisać czegoś swojego - bo ma potencjał (czasy Przedinternetowe). Parę miesięcy temu w jakimś artykule przypomniano mi o tym autorze, a tydzień temu, będąc w bibliotece, nadziałem się na tę oto książkę. Przeznaczenie. Przeznaczenie niczym czekający mnie Immelstorm. Inspiracje Sapkowskim, których Pierumow nie ukrywa są widoczne na pierwszym planie. Elfy i krasnoludy do rezerwatu, dominacja podłych ludzi, a czarodzieje najpodlejszym nasieniem wśród nich. Świetnie się czyta i nie zgadzam się, że ciężko się połapać w nazwach, kosmologii czy chronologii. Czasem tylko mało zręczny opis dialogowy czy niejasne przejście między myślą bohatera a narratorem. Spłycony opis przyrody i scenerii...

książek: 105
Piotr Paliwoda | 2013-07-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2013 rok

Pierwszy rozdział zaczyna się niewinnie od ukazania wędrownego cyrku i związanych z nim postaci co trochę mnie zniesmaczyło gdyż miałem wrażenie, że to kolejna fantasy dla nastolatków, jednak dalej szybko się przekonałem, że można tu znaleźć dużo więcej. Książka zawiera intrygi oraz tajemnice wraz z nagłymi zwrotami akcji a historia opowiedziana jest z perspektywy kilku bohaterów, powoli wiążąc ich losy. Niestety mnogość nazw i terminów sprawia, że trzeba przeczytać sporą część książki zanim można swobodnie rozróżnić subtelne różnice w kreowanym świecie a częste przeplatanie wydarzeń bohaterów(czasem dosłownie jedna strona) sprawia, że śledzenie akcji bywa męczące. Muszę mimo to przyznać, że jest to ciekawa pozycja w rozsądnej cenie, którą warto przeczytać.

książek: 23
Szatynka | 2013-03-23
Na półkach: Przeczytane

Nik Pierumow niezwykle ceniony w Rosji pisarz fantasy, z którego popularnością w ojczyźnie mierzyć może się jedynie Siergiej Łukjanienko, nie odniósł równie spektakularnego sukcesu za granicą, w tym także w Polsce. Mimo że na polski przetłumaczono większość jego książek, przemknęły one niezauważalnie nie pozostawiając po sobie większego echa. Dlaczego? Myślę, że jest po temu kilka powodów.
Po pierwsze, sposób prowadzenia narracji przez Pierumowa można porównać z tym, co w kinie reprezentuje jego znamienity rodak Andriej Tarkowski. Opowieść toczy się nieśpiesznie, powoli, pełna jest dygresji, wspomnień, retrospekcji, opisów i rozważań. Czytelnik odnosi wrażenie, że ma do czynienia nie tyle z książką, co galerią wspaniałych, następujących po sobie pejzaży. „Brylantowy miecz, drewniany miecz” to bardziej monumentalny fresk niż książka przygodowa. Takie wysoce artystyczne podejście, niezwykle cenione przez liczne grono wielbicieli ze wschodu, jest jednak trudne do zaakceptowania dla...

książek: 331
evonevo | 2013-11-25
Na półkach: Przeczytane

UWAGA - Świetna książka - niemniej ODRADZAM ! Głównie ze względu na brak kontynuacji w języku PL. Książka wciąga i aż boli że w obecnej chwili ni jak nie można przeczytać T2.

książek: 0
| 2014-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2014

Ciekawa opowieść, w sumie to sztuka przez tyle stron ciągnąć opowieść o odnalezieniu mieczy, gdzie akcja mimo wszystko płynie.

zobacz kolejne z 261 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd