Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zła córka

Tłumaczenie: Bożena Sęk
Wydawnictwo: Sonia Draga
5,88 (114 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
14
7
22
6
34
5
18
4
10
3
9
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mauvaise Fille
data wydania
ISBN
978-83-7508-390-3
liczba stron
208
słowa kluczowe
zla corka, justine levy
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Kiedy Louise się dowiaduje, że jest w ciąży, wpada w popłoch. Nie wie, czy dorosła do tego, aby być matką. Dobrą matką. Jej matka bowiem, Alice, zawsze była lekkomyślna, nieodpowiedzialna, niedojrzała, acz piękna i pełna uroku osobistego. Teraz choruje na raka, niewiele jej życia zostało. Czy powinna się dowiedzieć, że niebawem przyjdzie na świat jej wnuczka Jak Louise ma być matką, skoro...

Kiedy Louise się dowiaduje, że jest w ciąży, wpada w popłoch. Nie wie, czy dorosła do tego, aby być matką. Dobrą matką. Jej matka bowiem, Alice, zawsze była lekkomyślna, nieodpowiedzialna, niedojrzała, acz piękna i pełna uroku osobistego. Teraz choruje na raka, niewiele jej życia zostało. Czy powinna się dowiedzieć, że niebawem przyjdzie na świat jej wnuczka Jak Louise ma być matką, skoro swoją matkę właśnie traci Jak ma sobie poradzić z utratą ukochanej, choć toksycznej matki i z perspektywą przyjścia na świat córki Jak ma nie czuć się złą córką, skoro śmie niejako w zamian wydać na świat nowe życie. Wnikliwa analiza psychologiczna złożonych relacji rodzinnych, opowieść o tym, jak życie broni się przed śmiercią, o macierzyństwie przeszłym i przyszłym, o nieuchronnej sztafecie pokoleń i toksycznym wpływie matki na córkę. Powieść nominowana do Prix Goncourt w 2009 roku.

 

źródło opisu: http://www.matras.pl/zla-corka.html

źródło okładki: http://www.matras.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3902
Gośka | 2014-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 27 grudnia 2014

Oj, nielekka to książka. Chociaż czyta się ją w ekspresowym tempie.
Główną bohaterką książki jest Louise, która właśnie dowiaduje się, że jest w ciąży. Stan ten wywołuje w niej panikę i poczucie winy. Panika....może być zrozumiała, gdyż kobieta nie czuje się dojrzała do roli matki. Ale poczucie winy? Ano tak. Matka Louise właśnie umiera na raka. Jak ona ma urodzić dziecko, cieszyć się szczęściem, być matką, kiedy jej własna, ukochana matka umiera?
Cała książka to chaotycznie zapisane uczucia targające Louise, zdania wielokrotnie złożone, często jedno przeczące drugiemu. Potok myśli, zalew uczuć, rozchwianie emocjonalne. Chociaż czasami ciężko się to czyta, jest to jednocześnie idealne odzwierciedlenie uczuć, które niejednokrotnie targają przyszłymi matkami. Czy ja się w ogóle nadaję na matkę? A ta lampka wina, wypita jeszcze zanim się dowiedziałam o ciąży? Może zaszkodzić dziecku? Skąd będę wiedziała co mam robić? Na pewno będę zła matką! Tak samo jak jestem złą córką. Bo jaka dobra córka zaszłaby w ciążę, gdy jej matka umiera?
Co ciekawe, matka Louise, Alicja, wcale nie była dobrą matką. Piła, ćpała, zaniedbywała córeczkę, gdy ta była mała. Dopiero choroba połączyła obie kobiety i sprawiła, że Louise wreszcie miała taką matkę, jaką zawsze chciała mieć. Loise jest wręcz opętana myślami o matce, jej żal nie ma granic, jej rozchwianie emocjonalne było dla mnie czasami zupełnie niezrozumiałe. Louise zdawała sobie sprawę z niedoskonałości matki a jednocześnie wynosiła ją na piedestał.
Podziwiam za to męża Louise, Pabla, który całe to dziwaczne zachowanie znosił ze spokojem i wyrozumiałością. Choć mężczyzna jest tylko gdzieś w tle, jasno jest pokazane, że małżonkowie się kochają a Pablo jest osobą, na którą Louise zawsze może liczyć. Podobnie jest z ojcem kobiety. Kochał swoją byłą żonę, nadal w trudnych chwilach wspierał ją finansowo, stawał na głowie, by zapewnić Alicji odpowiednią opiekę.
Śmierć matki sprawia, że Louise totalnie się rozsypuje.

Jak pisałam na początku, czytanie tej książki nie jest lekkie. Trzeba się skupić, żeby zrozumieć niektóre zdania, gdyż są gmatwaniną myśli i uczuć. Siedzimy w głowie Louise i wraz z nią przeżywamy największy smutek i największą radość jednocześnie. Pełno tu smutku, żalu, poczucia winy, rozpaczy, żałoby. O wiele mniej szczęścia z nadchodzących narodzin.
Naładowana uczuciami opowieść o kobiecie, którą gnębią demony przeszłości. Która pomimo ciężkich przeżyć stara się odnaleźć szczęście.
Książka moim zdaniem nadaje się raczej dla dojrzałego czytelnika, do niej trzeba dorosnąć. Młoda osoba nie będzie w stanie zrozumieć targających kobietą uczuć. I zdecydowanie jest to lektura dla kobiet. Nie wiem, co mógłby z niej wynieść mężczyzna oprócz strachu przed ciążą partnerki:)

Ta niewielka książeczka niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny i nie pozostawia czytelnika obojętnym na swoją treść. Czy Louise uda się być dobrą mamą? Sprawdź sam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Więzy rodzinne

Z początku szczerze mówiąc, nie wciągała, momentami się dłużyła - nieciekawie poprowadzona. Jak to bywa z obeznaniem książkowym, po przeczytaniu stu s...

zgłoś błąd zgłoś błąd