Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Belgijska melancholia

Seria: Spectrum
Wydawnictwo: Muza
6,46 (61 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
10
7
16
6
19
5
9
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377580363
liczba stron
288
słowa kluczowe
Belgia
język
polski

"Belgijska melancholia", książka zajmująca i przekorna, opisuje współczesność tego kraju: od belgijskich frytek, codziennego życia, specjalnej roli rodziny po strukturę administracyjną, kulturę i sztukę, edukację i leczenie, a także religię i politykę; od masonerii po problemy u nas tak bardzo kontrowersyjne, jak małżeństwa homoseksualne, procedura in vitro, aborcja czy eutanazja. A wszystko...

"Belgijska melancholia", książka zajmująca i przekorna, opisuje współczesność tego kraju: od belgijskich frytek, codziennego życia, specjalnej roli rodziny po strukturę administracyjną, kulturę i sztukę, edukację i leczenie, a także religię i politykę; od masonerii po problemy u nas tak bardzo kontrowersyjne, jak małżeństwa homoseksualne, procedura in vitro, aborcja czy eutanazja. A wszystko to na tle historii opowiedzianej poprzez fakty, ale i legendy, anegdoty, literackie nawiązania, a nade wszystko poprzez miejsca wydarzeń, które dziś możemy zwiedzać.

Przemierzamy terytorium Belgii, a każde nowe miejsce przenosi nas w czasie, pokazuje znane fakty historyczne z innej niż polska perspektywy, co nieraz bardzo zaskakuje, albo przybliża te, o których wiemy niewiele, takie na przykład jak dramatyczna historia Konga Belgijskiego czy dzieje belgijskich królów.

 

źródło opisu: www.muza.com.pl

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4827
orchisss | 2012-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 grudnia 2012

Podróżuję niemało. Kocham to. Jednak dopiero od pewnego czasu wyjeżdżam świadomie. Staram się "oczytać" w kraju, który zamierzam odwiedzić. Dowiedzieć co ludzie tam kochają, a czego nienawidzą. Gdybym przeczytała "Belgijską melancholię" przed swoją wizytą, odebrałabym go pewnie zupełnie inaczej niż kraj dobrobytu, totalnie zachodnioeuropejski, w którym wszystko jest przysłowiowo piękne i gładkie.

Książka Marka Orzechowskiego to nie reportaż, ani przewodnik turystyczny, a raczej dogłębny opis pozbawiony wartościowania. Wieloletni korespondent TVP stara się pokazać przede wszystkim tło, ocenę zostawiając czytelnikowi. Panoramę belgijskiej melancholii roztacza szeroko - poznajemy historię kraju, bez politycznej poprawności, zwyczaje, nałogi, codzienne życie. A wszystko to z perspektywy osoby z zewnątrz, która kraj poznała dogłębnie.

Przy próbie wyliczenia tematów z którymi rozprawia się autor, przed przeczytaniem książki, można odnieść wrażenie, że kluczem wyboru była kontrowersyjność. Nic bardziej mylnego - problem kolonii belgijskiej w Kongo, kolaboracja z nazistami, prześladowania Żydów, podział kraju na część walońską i flamandzką czy ignorancja wobec władzy zostały przedstawione rzetelnie, bez cienia sensacji. Wyważony ton wypowiedzi autora wydaje się być potwierdzeniem głębokiej obserwacji kraju, w którym przyszło mu pracować.

Powrócę w tym miejscu do myśli, którą rozpoczęłam tę notkę. W Belgii byłam z zerową świadomością tego, jak głęboki jest podział kraju na dwie części. Z jeszcze mniejszą wiedzą na temat belgijskiej krwawej przeszłości kolonialnej. I wielu, wielu innych aspektów, na które oczy otworzył mi Marek Orzechowski. Już bardzo dawno nie przeczytałam książki, która tak bardzo zainspirowałaby mnie do dalszych poszukiwań i pogłębiania wiedzy. Nastawiałam się na lekki reportażyk z opowiastkami kulinarnymi w tle - lekko, łatwo, strawnie i kolorowo. Dostałam obuchem w łeb, bo zamiast komiksowej opowiastki zostałam zmuszona do myślenia i wytworzenia w sobie stanowiska. Uwielbiam takie zaskoczenia. I na tym właściwie zakończę moje zachęty - odkryjcie ten ląd sami. Warto!

Co za tym idzie - zachęcam gorąco do przeczytania "Belgijskiej melancholii". Warto poświęcić temu tytułowi uwagę, czas i myśli. Polecam gorąco wszystkim zainteresowanym historią, polityką, dziejami Europy, wszystkim, co dzieje się wokół nas. Nastawcie się na ostre buszowanie w internecie - Wasz głód wiedzy zostanie mocno niezaspokojony.

Opinia została umieszczona uprzednio na moim blogu http://bazgradelko.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Doskonała

Zapraszam na bloga Redhead in Wonderland, gdzie dodałam opinię o książce: https://redhead-in-wonderland.blogspot.com/2017/07/doskonaa.html

zgłoś błąd zgłoś błąd