Maigret w pensjonacie

Tłumaczenie: Elżbieta Geyer
Cykl: Komisarz Maigret (tom 37)
Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller
6,33 (12 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
2
6
5
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Maigret en meuble
data wydania
ISBN
9788374702089
liczba stron
146
słowa kluczowe
Maigret
język
polski

Po odkryciu, że Emile Paulus – jeden ze sprawców napadu na bar – zaszył się w pensjonacie panny Clement, policja obserwuje ten lokal. I te rutynowe czynności doprowadziłyby w końcu do aresztowania Paulusa, gdyby inspektor Janvier nie został tam postrzelony podczas kolejnego wieczornego dyżuru. Komisarz Maigret decyduje się wtedy zamieszkać w pensjonacie. I chociaż szybko udaje mu się wykryć...

Po odkryciu, że Emile Paulus – jeden ze sprawców napadu na bar – zaszył się w pensjonacie panny Clement, policja obserwuje ten lokal. I te rutynowe czynności doprowadziłyby w końcu do aresztowania Paulusa, gdyby inspektor Janvier nie został tam postrzelony podczas kolejnego wieczornego dyżuru.
Komisarz Maigret decyduje się wtedy zamieszkać w pensjonacie. I chociaż szybko udaje mu się wykryć obecność tam Paulusa, sprawy to wcale nie zamyka…

 

źródło opisu: nota wydawcy

źródło okładki: http://www.esensja.pl/ksiazka/ksiazki/obiekt.html?...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1504
almos | 2016-12-31
Przeczytana: 30 grudnia 2016

W tym tomie serii z komisarzem, Maigret prowadzi sprawę tajemniczego postrzelenia inspektora policji, który śledził sprawcę drobnego rabunku. Śledztwo wydaje się trudne, ale nasz komisarz zamieszkuje w okolicy i dokopuje się wreszcie prawdy, jak zwykle... Książka dotyka problemu młodych ludzi przybywających z prowincji do Paryża, którzy imają się wszelkich zajęć żeby przeżyć, a czasami w desperacji schodzą na drogę przestępstwa. Niestety, ten temat potraktowany jest przez Simenona po macoszemu, a szkoda.

Ten tom serii z Maigretem, napisany w 1951r., zaczyna się dziwnie: oto nasz komisarz musi sobie poradzić bez żony, czyli jest słomianym wdowcem, i wydaje się całkowicie zagubiony. Na szczęście pojawia się sprawa do rozwiązania: oto inspektor policji śledzący drobnego rabusia zostaje poważnie postrzelony. Kluczowa dla śledztwa jest odpowiedź na pytanie, czy rabuś miał z tym związek. Nasz komisarz instaluje się więc w pensjonacie, w którym pomieszkiwał drobny przestępca i stamtąd prowadzi śledztwo. Sprawa wydaje się mocno zagmatwana, ale nasz bohater wgryza się w życie ludzi z otoczenia i wreszcie doprowadza do jej rozwiązania.

Ciekawe tu co innego. Simenon wspomina o trudnym życiu młodych ludzi, przybywających z prowincji do Paryża w oczekiwaniu na lepsze życie, oto student, który przymiera głodem i zarabia na życie przepisując nuty, oto młody chłopak, który łapie się każdego zajęcia aby przeżyć, wreszcie w desperacji decyduje się wejść na drogę przestępstwa, oto młoda dziewczyna nie mająca nic do zaoferowania, sprzedaje więc swoje ciało bogatemu sponsorowi... Rzeczy widziane i dziś. Niestety, Simenon tylko muska ten problem, koncentrując się na dość trywialnym rozwiązaniu zagadki kryminalnej. Centralnym tematem książki jest subtelna gra psychologiczna między komisarzem a schorowaną kobietą w średnim wieku, ale mi bardziej brakuje tła obyczajowo-ekonomicznego, potraktowanego przez Simenona po macoszemu.

Jak wiadomo Simenon miał ambicję zostać Balzakiem XX wieku, w tej książce widać jak subtelnie oddaje twarde stosunki społeczne i ekonomiczne ówczesnego Paryża. Niemniej porusza się tylko po powierzchni, nie zstępuje niżej. No Balzakiem to on nie jest...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spotkajmy się w muzeum

Książka „Spotkajmy się w muzeum” to debiut Anne Youngson. Myślę, że całkiem udany. Porusza temat ludzi starszych, którzy z racji wieku nie oczekują ju...

zgłoś błąd zgłoś błąd