Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spoko! To tylko rodzinka

Wydawnictwo: Kefas
5,91 (11 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
5
6
2
5
0
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62715-01-5
liczba stron
325
język
polski
dodała
Alannada

Jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej. Tacie uciekły dżdżownice kalifornijskie, na które babcia Sabina pożyczyła tysiąc dolarów, i spłacamy nową pralkę, tysiąc ob­rotów na sekundę czy coś takiego, w każdym razie bar­dzo dużo. Mama jest nauczycielką a tata ratownikiem w pogotowiu. Jeździ karetką z panem Zenkiem, równym gościem, który ma żonę Andżelikę i działkę. Raz o mało nie znaleźliśmy się...

Jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej. Tacie uciekły dżdżownice kalifornijskie, na które babcia Sabina pożyczyła tysiąc dolarów, i spłacamy nową pralkę, tysiąc ob­rotów na sekundę czy coś takiego, w każdym razie bar­dzo dużo. Mama jest nauczycielką a tata ratownikiem w pogotowiu. Jeździ karetką z panem Zenkiem, równym gościem, który ma żonę Andżelikę i działkę.
Raz o mało nie znaleźliśmy się w bardzo dobrej sytu­acji materialnej, bo tata trafił szóstkę, ale zgubił kupony.
— Pamiętam wszystkie liczby: siedemnaście, bo byłem siedemnasty w klasie, trzydzieści dwa — numer mieszkania, dwanaście — wiek Szymka, trzydzieści osiem — mój wiek...
Gdy tata wreszcie znalazł kupony, okazało się, że istot­nie trafił szóstkę, ale w dwóch zakładach. Był strasznie zmartwiony i zamknął się w łazience. Wtedy mama wyjęła pudło z luksusowymi czekoladkami w kształcie owo­ców morza, które babcia Sabina przywiozła z Londynu na specjalną okazję.
— Uczcimy twoją niewygraną, staruniu – powiedziała mama przez drzwi łazienki.
— Niewygraną uczcimy? – zdziwiłem się.
— Ja czuję, że to jest zapowiedź jakiejś wielkiej, fajnej niespodzianki! No, wyjdź już stamtąd.
— Paradoksalnie, prawda? — powiedziałem, bo właśnie na polaku mieliśmy o paradoksie.
Ciekawe, jaka to niespodzianka i kiedy się zdarzy! Może mały, biały domek na wsi, o którym marzy mój tata, albo porządny komp dla mnie z internetem, którego nie mogę się doprosić...

 

źródło opisu: http://www.kefas.biz/produkt/opis/8/spoko_to_tylko_rodzinka

źródło okładki: http://www.kefas.biz/files/produkty/thumb2/0/1301569500spoko1.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 588
Gallf | 2014-11-12

Dobra książka, ciekawa, ale jednak niektóre zdania powtarzają się.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niezłomny

Historia inna, niż się spodziewałam. niż oczekiwałam. i nie dałam jej rady. doszłam do jakiś 10% objętości, potem zorientowałam się, że już drugi dzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd