Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kaznodzieja: Alamo

Tłumaczenie: Maciek Drewnowski
Cykl: Kaznodzieja (tom 9) | Seria: Klub Świata Komiksu
Wydawnictwo: Egmont Polska
8,19 (106 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
27
8
31
7
20
6
7
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Preacher: Alamo
data wydania
ISBN
9788323729334
liczba stron
232
słowa kluczowe
Ennis, kanodzieja
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Camillos

Ostatni tom serii o Kaznodziei, który musi wyrównać rachunki ze wszystkimi, a szczególnie z Bogiem. Alamo jest dla Amerykanów tym, czym Westerplatte dla Polaków. W XIX wieku broniło się tam stukilkudziesięciu Teksańczyków (wszyscy zginęli) przeciw tysiącom Meksykanów, by zapewnić głównej armii teksańskiej generała Houstona skuteczną mobilizację. Dla głównego bohatera serii właśnie Alamo jest...

Ostatni tom serii o Kaznodziei, który musi wyrównać rachunki ze wszystkimi, a szczególnie z Bogiem.

Alamo jest dla Amerykanów tym, czym Westerplatte dla Polaków. W XIX wieku broniło się tam stukilkudziesięciu Teksańczyków (wszyscy zginęli) przeciw tysiącom Meksykanów, by zapewnić głównej armii teksańskiej generała Houstona skuteczną mobilizację.

Dla głównego bohatera serii właśnie Alamo jest miejscem godnym ostatecznej rozgrywki. Tu spotka się z irlandzkim wampirem, który go zdradził, ze Świętym od Morderców, który może się okazać najważniejszym pionem w grze, oraz z samym Bogiem, który przed laty opuścił świat i ludzi.

Tom 13 przynosi rozwiązanie głównego sporu: kto jest mocniejszy - Bóg, Kaznodzieja czy Święty.

Czy ich walka i prowadzenie wojny w imię pokoju mają jakikolwiek sens? Znakomite zakończenie serii, która wiodła czytelników przez Amerykę i Europę, by zakończyć się w miejscu symbolicznym dla Amerykanów. Czy na polskiej publiczności wywrze równie mocne wrażenie jak na odbiorcach za oceanem?

 

źródło opisu: http://swiatkomiksu.pl

źródło okładki: http://www.swiatkomiksu.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (154)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3714
Wkp | 2014-04-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Komiksy
Przeczytana: 20 kwietnia 2014

Wielki finał serii.

Zbliża się ostateczny pojedynek. Jesse odnajduje na pustyni Świętego od Morderców i stara się go namówić do pomocy. Tymczasem opętany żądzą zemsty Starr, dowiaduje się o miejscu jego przebywania i mobilizuje całe pozostałe siły Graala, do ostatecznego starcia...

Wielkie oczekiwania miałem co do tej serii, kiedy zasiadałem do jej lektury. Pierwszy tom uświadczył mnie w przekonaniu, że całkiem słusznie, że będę się bawił znakomicie. I tak było, przynajmniej do czasu. Teraz jestem w końcu po wielkim finale i nadszedł czas ostatecznego podsumowania.

Siłą cyklu było mądre, kontrowersyjne, balansujące na granicy bluźnierstwa, podejście do religii, dylematów i pytań dręczących ludzi. Ennis oblekł to wszystko w otoczkę akcji, kontrowersji, seksualnych dziwactw, krwi i przekleństw. Z czasem jednak to otoczka zaczęła przejmować główną rolę, a jakość historii spadła.

I taka już pozostała.

Ostatni tom, choć znów pełen religijnych pytań i kontrowersji, okazał się dość...

książek: 454
Krzysztof | 2015-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2015

Wszystko ma swój kres. Ostateczna konfrontacja Jesse’go z Cassidym ma odbyć się w Alamo, miejscu symbolu dla wszystkich amerykanów i jest to także symboliczne zakończenie wybitnej, absolutnie fenomenalnej, mimo potknięć, nowatorskiej, kontrowersyjnej, bluźnierczej i fascynującej serii, która przekonała mnie, że komiks może być czymś więcej niż kolorową historyjką o superbohaterach. Kaznodzieja poruszał tematy wiary, moralności i czystej przyzwoitości. Główny bohater miał cowboyskie zasady i reprezentował tą lepszą część Ameryki, a jego poszukiwania Boga miały silne podłoże moralne, a wszystko w konwencji westernu z duchem Johna Wayne’a, gdzie ostatnią instancją okazał się Święty od Morderców. Przyznam, że bitwa w Alamo zakończyła się zgodnie z moimi przewidywaniami, co wcale nie jest wadą. Wiedziałem jak skończy Her Starr i jego ludzie, wiedziałem z czyjej zginą ręki. Podobnie walka Jesse’go z Cassidym. Jednak najciekawiej wygląda konfrontacja Boga ze Świętym od Morderców, dopiero...

książek: 582
Rewolwerowiec | 2014-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2014

Żal kończyć tak dobrą historię. Komiksowe mistrzostwo.

"Kaznodzieja" łamie schematy, nie przebierając w środkach, burząc wszelkie granice przyzwoitości i dobrego smaku, bezczelnie kpiąc z autorytetów opowiada o rzeczach ważnych. Zdziera z czytelnika maskę obłudy i każe mu patrzeć na to czym NAPRAWDĘ jest miłość, honor, przyjaźń, rodzina, wiara, odwaga... Wszystko, co nadaje życiu sens. Nie wiadomo kiedy wpada się w egzystencjalne rozkminy...

Bohaterowie są... Cóż. Nie zapomnę ich raczej nigdy. Ennis i Dillon stworzyli niesamowite dzieło, przerastające wszelkie oczekiwania. Bezkompromisowe, obrazoburcze, napakowane chamskim poczuciem humoru i setkami aluzji, przemocą, używkami, człowieczeństwem.

Nieprędko przeczytam coś równie dobrego, inni twórcy co najwyżej zabiją się o poprzeczkę którą stawia "Kaznodzieja". Chlasta duszę na kawałki, mieli emocje, miażdży zmysły. Masakrycznie dobry komiks, polecam.

książek: 517
Ptasiek | 2014-07-06
Na półkach: Przeczytane, Komiksy
Przeczytana: 06 lipca 2014

Cała seria, spoko. Żadne arcydzieło, broń panie Boże. Dużo bluzgów, sexu i przemocy - chyba w tym zawiera się popularność tej serii. Postacie uważam za... mierne. Ciężko się z którąkolwiek utożsamić. Czuje się jakby autor na siłę wpychał im słowa do chmurek, nie było tej symbiozy. Wkurza mnie w każdej formie twórczej silenie się na poczucie humoru. To zawsze wychodzi źle, ZAWSZE! Tutaj tego mamy sporo. Za to same rysunki na plus. Postać "Świętego od morderców" - chyba jako jedyna mi się podobała przez całą serie. Nie męczyła. Aaa i jeszcze jedno. Zbyt częste wracanie do zdarzeń z przeszłości. Ani ciekawe ani nie wnoszące wiele do fabuły, zatrzymujący akcje na X stron (jak filery w anime;p). Nie lubię i KROPKA! Bo to nabijanie czytelnika na kasę i czas.

książek: 694
sfizohremja | 2014-10-09
Na półkach: Przeczytane, 2014, Komiks 2014
Przeczytana: 08 października 2014

Cała seria wspaniała, ostatni tom rozczarowuje i pozostawia niedosyt. Tak jakby na finał zabrakło pomysłu i zastąpiono go wykończeniem wątków pojawiających się we wcześniejszych seriach. Pod koniec zrobiło się trochę soap- operowo, trochę ckliwie i zupełnie nie w konwencji Kaznodziei. Tekst Jesse'go: 'będę Cie kochał dopóki świecą gwiazdy' wywołuje salwy śmiechu i niedowierzanie. Trochę szkoda spartolenia absolutnie niepowtarzalnej i na swój sposób genialnej serii, zamiast kombinować można było dorzucić jeszcze więcej mięsa- czytelnik tego oczekiwał i do tego był przyzwyczajony. Czasem inaczej nie znaczy lepiej.

książek: 2543
Heatcliff | 2014-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2014

Polubiłem Gartha Ennisa po przeczytaniu oryginalnej serii "Born" oraz "The Punisher: Witaj ponownie, Frank", obydwa komiksy wniosły do świata Punishera dużo świeżości i oryginalności oraz sporą dawkę czarnego humoru.
Od kiedy kilka lat temu w jednym z empików przypadkiem trafiłem na komiks o Kaznodziei, ten tytuł co jakiś czas pojawiał się w moim życiu, aż w końcu zdecydowałem się po niego sięgnąć. I muszę stwierdzić, ze Kaznodzieja stał się jednym z moich ulubionych cykli.
To, co ujęło mnie w całym cyklu to złożoność fabuły, akcja zmierza w określonym kierunku, co jest typowe dla Ennisa, bohaterowie (duchowny, w którego ciele zamieszkała niebiańska istota, beznadziejnie zakochana w nim zabójczyni, wampir będący alkoholikiem i narkomanem, oszpecony chłopak, który staje się gwiazdorem rocka, czy fanatyk opętany żądzą wywołania Armagedonu) mimo steku przekleństw, jakie towarzyszą ich wypowiedzią, budzą sympatię, nawet ci źli i brzydcy, z pozoru niesympatyczni i co bardzo ważne,...

książek: 194
Paweł Panfil | 2016-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2016

I tak to się kończy... Dziewięć tomów trwała historia Kaznodziei i jego przyjaciół, którzy towarzyszyli mu w krucjacie przeciw Bogu.
Zaczęło się mocno, dynamicznie i bardzo sprawnie wciągnęło w świat, jak i wprowadziło wszystkie potrzebne postaci. Historia zaczyna zwalniać od tomu poświęconego Świętemu od Morderców. Osobnych historii doczekali się chyba wszyscy ważniejsi bohaterowie... znacząco opóźniło to jednak rozwiązanie głównego wątku, gubiąc po drodze tak ważne na początku napięcie.
Podsumowując krótko: dobry początek, w porządku zakończenie, ale za dużo w nim osobnych narracji pomiędzy.

książek: 229
Łukasz Śmigiel | 2011-05-30
Na półkach: Przeczytane

Czaderska seria komiksowa. To lepsze niż książka, lepsze niż film... Bardzo mądra, antyreligijna opowieść, mieszająca konwencje pop-kulturowe. Pozycja ABSOLUTNIE obowiązkowa. Porywający super czad-komando!

książek: 469
trycha | 2014-02-17
Na półkach: Przeczytane

Co można napisać o tej serii? Poza tym, że jest kultowa, obrazoburcza, zabawna i szalenie wciągająca? Jeszcze całe morze superlatyw. I żadna nie będzie przesadzona.

książek: 367
Przemek Skoczyński | 2014-10-24
Na półkach: Przeczytane, Komiks
Przeczytana: 26 listopada 2014

W sumie zrobiło mi się przykro, że już koniec.

zobacz kolejne z 144 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd