Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bazylek daje sobie radę

Wydawnictwo: W.A.B.
6,24 (59 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
6
7
14
6
20
5
9
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374140429
liczba stron
260
język
polski

Czy pytony tygrysie lubią serek wędzony? Co to są ciastka masowego rażenia? Jakie zalety mają walentynki? Dlaczego tak dobrze śpi się tatusiom na Planecie skarbów, a na Przygodach Sindbada już nie? Blog o przygodach Pana Bazylka, prowadzony od 2002 roku przez tatę bardzo bystrego i ruchliwego sześciolatka, o apetycie równie nieposkromionym jak wyobraźni, szybko stał się jednym z...

Czy pytony tygrysie lubią serek wędzony? Co to są ciastka masowego rażenia? Jakie zalety mają walentynki? Dlaczego tak dobrze śpi się tatusiom na Planecie skarbów, a na Przygodach Sindbada już nie? Blog o przygodach Pana Bazylka, prowadzony od 2002 roku przez tatę bardzo bystrego i ruchliwego sześciolatka, o apetycie równie nieposkromionym jak wyobraźni, szybko stał się jednym z najpopularniejszych miejsc w polskim Internecie. Bazylek daje sobie radę, druga część zapisków, to nie tylko opowieść o prawdziwej męskiej przyjaźni, mrożących krew w żyłach kowbojskich i traperskich wyczynach, uciechach kulinarnych (nie ma jak naleśniczki w barze mlecznym!) i towarzyskich to świat, w którym nawet wyjście do supermarketu może zmienić się w prawdziwą przygodę (szczególnie gdy ma się przy sobie sześciolatka z harmonijką).

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1082
Ina1973 | 2016-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2015

Powierzyć dziecko facetowi-to będzie je karmił batonikami i colą;) Nie czytałam pierwszej części więc nie wiem dlaczego Bazylek vel Michałek nie mieszka z matką tylko z ojcem. Zastanawiam się jaki sens ma wydanie TAKIEJ książki? Czy dziecko potem się nie będzie wstydziło? Bloga można skasować,a książka jest wieczna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spotkamy się w Matrózcsarda

Łał, co to w ogóle było? Polski Bond, polski Bourne, normalnie polska mocna powieść szpiegowska. Jeżeli ktoś chciałby ode mnie jasnej rekomendacji &qu...

zgłoś błąd zgłoś błąd