Kostka Śmierci

Tłumaczenie: Frank Jaszuński
Cykl: Wielka wojna diabłów (tom 2)
Wydawnictwo: Jaguar
7,5 (477 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
55
8
112
7
129
6
67
5
31
4
10
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der store djaevelkrig: Doedens terning
data wydania
ISBN
9788376860527
słowa kluczowe
diabeł, chłopak, śmierć
język
polski
dodała
klauduch444

Filip Engell, niedoszły władca piekieł, wrócił do śmiertelnego życia. Nauka nie poszła jednak w las – nowy Filip nie jest już tak grzeczny, dobry i układny, jak wskazywałoby na to jego nazwisko. Co więcej – zdarza mu się tęsknić za otchłanią. I za Satiną. A właściwie to bardziej za Satiną niż za otchłanią, ale na jedno wychodzi. Nieoczekiwanie Filip otrzymuje możliwość powrotu do piekła... I...

Filip Engell, niedoszły władca piekieł, wrócił do śmiertelnego życia. Nauka nie poszła jednak w las – nowy Filip nie jest już tak grzeczny, dobry i układny, jak wskazywałoby na to jego nazwisko. Co więcej – zdarza mu się tęsknić za otchłanią. I za Satiną. A właściwie to bardziej za Satiną niż za otchłanią, ale na jedno wychodzi.

Nieoczekiwanie Filip otrzymuje możliwość powrotu do piekła... I nie jest to oferta wakacyjna. Śmierć ma dla niego bardzo poważne zadanie.

W Królestwie Ciemności dzieje się naprawdę źle – w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął arcyważny przedmiot. Jakiś bezczelny złodziej ukradł stuścienną kostkę Śmierci – prastary artefakt od początku czasu służący do obliczania długości ludzkich żywotów. Śmierć jest w kropce i ma nielichy problem - świat dotyka epidemia nieśmiertelności. Jeśli kostka szybko się nie znajdzie, na ziemi dojdzie do prawdziwej katastrofy!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-jaguar.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 138
Józef Śliwiński | 2011-09-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2011

Szatan boi się śmierci, a Śmierć nie potrafi grać w szachy

Kenneth B. Anderson uchodzi w Danii za tamtejszego odpowiednika J.K. Rowling, a polskie wydanie opatrzone zostało metryczką „duński król fantastyki”.
Zarówno okładka, jedna z najlepszych jakie widziałem, jak i opis z tyłu książki sprawiają, że mimowolnie przechodzi człowieka dreszcz ekscytacji. Ciekawość nakazuje szybko zakończyć aktualną lekturę, by móc przekonać się „jak to się robi w Danii”.
W wywiadzie dla fortallingen.dk pisarz dzieli się mądrym stwierdzeniem: „Ośmielę się stwierdzić, że różnica między książkami dla dzieci i młodzieży, które staram się pisać, a książkami dla dorosłych jest taka, że książki dla dorosłych mogą czytać tylko dorośli, a książki dla dzieci i młodzieży mogą być czytane przez wszystkich.”
Patrząc na bestsellery pokroju Shreka, Harrego Pottera czy Władcy Pierścieni trudno się z tym nie zgodzić. Tego rodzaju pozycje umiejętnie lawirują pomiędzy jasnością przekazu, a treściami mającymi stanowić intelektualne smaczki dla dojrzalszych odbiorców. Unikają treści erotycznych czy brutalnych i subtelnie pozwalają na pewną dowolność interpretacyjną, o której głębi zadecyduje bardziej odbiorca, niż sam pisarz.
Cała rzecz w tym, by to co stanowi pożywkę dla bardziej wymagających odbiorców, nie stanęło przeszkodą na drodze poczytności i łatwości odbioru.

Pierwsze wrażenia były stosunkowo pozytywne.
Książkę czyta się łatwo i szybko. Autor podejmuje się zadania niezwykle odważnego. Buduje wizję piekła, czyśćca i licznych personifikacji. Konstruuje więc charaktery niezbyt strasznego Szatana, nie do końca wszechwiedzącego Wszechwiedzącego i dobrodusznej, acz nie szczególnie lotnej Śmierci.
Ku mojemu zdumieniu w modelach tych nie wiele jest nieścisłości. Należy się za to autorowi niewątpliwy podziw, bo gdzie człowiek podejmuje się odpowiedzi na pytania, na które po dziś dzień nie odpowiedziały rzesze teologów, tam o pomyłkę nietrudno.

Niestety książka na dłuższą metę nie poraża błyskotliwością, porywającą fabułą, a to co z początku razi blaskiem, zaczyna powoli blednąć.
Szybko okazuje się, że diabły właściwie niczym nie różnią się od ludzi, a charaktery dzielą się z grubsza na dobre i złe. Brak odcieni szarości oraz postać nastoletniego bohatera, sprawiają, że książka nie przypadnie do gustu starszym odbiorcom. Filip, do którego zdecydowanie zbyt często wszyscy zwracają się po imieniu, jest stosunkowo sztampowym nastolatkiem i diabli tylko wiedzą, dlaczego sam Szatan wraz ze Śmiercią zdecydowali się polegać na nim w śledztwie, od którego powodzenia zależeć mają losy nie tylko naszego świata lecz także piekła, nieba i całej reszty. Jedynym powodem mają tu być wydarzenia z poprzedniego tomu. Ważki cel postawiony przed bohaterem nie pozwala zatrzeć wrażenia, że został potraktowany jak dziecko, któremu dorośli z przymrużeniem oka pozwolili zabawić się w policjanta.
Opowieść zabiera nas do Krainy Śmierci, Piekła, Czyśćca i Otoki, czyli piekielnych peryferii. Choć miejsca te przedstawione zostały, jak wspomniałem, bez większych nieścisłości, to jednak brakuje im ostrości obrazu i rozmachu. Miejsce kaźni nieskończonych miliardów wydaje się niewielką mieściną, od siedziby śmierci do pałacu Lucyfera można przejść w kilka minut, a w czyśćcu znalezienie konkretnej osoby nie nastręcza większych trudności. To samo tyczy się wyłowienia odpowiedniej klepsydry życia, spośród przeszło sześciu miliardów innych.
Całości dopełnia sztampowe zakończenie w rodzaju tych z serii o agencie 007.

Choć autor tak zgrabnie ujął kwestię zróżnicowania literatury pod względem odbiorcy, jego książka nie jest książką dla wszystkich. Samo porównanie do Harrego Pottera wydaje się absurdalne, ponieważ książka ustępuje, niestety, pola w każdym calu.
Nasuwa się konkluzja, że książki nie dzielą się tylko na te dla młodszych i starszych. Jest jeszcze trzecia kategoria – to książki dla wszystkich.
Tworzyć pod tą banderą potrafią tylko najlepsi.
Kenneth B. Anderson pisze po prostu dla dzieci.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
It Ends with Us

Pamiętam, kiedy, któregoś dnia w zapowiedziach na empiku zauważyłam "It ends with us", w okładce zakochałam się od pierwszego wejrzenia, prz...

zgłoś błąd zgłoś błąd