Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bez mojej zgody

Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,82 (5329 ocen i 655 opinii) Zobacz oceny
10
703
9
1 205
8
1 242
7
1 355
6
463
5
241
4
53
3
48
2
6
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My sister's keeper
data wydania
ISBN
978-83-74-69565-7
liczba stron
390
słowa kluczowe
białaczka, poświęcenie, szpik
język
polski
dodała
Ilons

Inne wydania

 

źródło okładki: http://www.granice.pl/recenzja.php?id=59&id3=1466

Brak materiałów.
książek: 396
tommy | 2015-11-16
Przeczytana: 21 sierpnia 2015

Annie to trzynastoletnia dziewczynka, która żyje tylko dlatego, by jej siostra mogła żyć.
Kate była niegdyś normalnym, zdrowym dzieckiem, póki nie wykryto u niej białaczki, a nikt z rodziny nie mógł zostać dawcą. To wtedy rodzice dziewczynek zdecydowali się na sztuczne poczęcie drugiej córki, która jest żywcem wzięta z Kate.
Wszelakie badania, pobieranie krwi, pobyty w szpitalach, jeśli dotykają Kate, to również i Annie.
Rodzina oddala się od siebie. Jessie, najstarszy z rodzeństwa, czujący się najbardziej niekochany stara się, poprzez wpadanie w kłopoty, zwrócić na siebie uwagę. Brian ucieka w pracę i astronomię. A Sara ma niemalże obsesję na punkcie uratowania życia córki, bez względu na wszystko.
W ten sposób Annie podejmuję jedną z ważniejszych decyzji swojego życia, która sprawi, że będzie miała kontrolę nad swoim ciałem, a jej siostra będzie przez to skazana na śmierć.

"Ludzi nie kocha się za to, że są doskonali, tylko pomimo to, że tacy nie są."
To pierwsza przeze mnie przeczytana książka autorstwa Jodi Picoult. Wcześniej, dawno temu widziałam końcówkę filmu, ale nie wiedząc czemu wcale mnie nie zachwycił. Możliwe, że to przez to, że nie widziałam go od początku.
Słyszałam wiele opinii na temat powieści tej autorki, w większości, a właściwie same, były to pozytywne, wychwalające jej twórczość. W końcu musiałam sama się o tym przekonać i w wakacje wypożyczyłam z biblioteki tę oto powieść. Czy zachwyciła mnie, a może wręcz przeciwnie?
Z początku myślałam, że książka nie przypadnie mi do gustu. Początek był nieco dziwny, jednak postanowiłam drążyć dalej, nie zniechęcając się. I bardzo się cieszę, że tak zrobiłam.
Ta książka to istne cudo, mogę je nazwać geniuszem. Porusza ona bardzo ciężki temat - białaczki. Choć, jak można zauważyć ten temat w literaturze stał się ostatniej bardziej "modny" - że tak to nazwę.
Oprócz tego nie pokazuje jedynie ciężkiej oraz przykrej drogi chorej. Wręcz przeciwnie. Powieść dzieli się rozdziałami na perspektywę różnych bohaterów. Każdy z nich na swój sposób przeżywa to, co się dzieje w domu. Choroba dotyka oprócz Kate również jej członków rodziny, a z pewnością jej siostrę, która czuje się nie kochana przez rodziców.

"Każdy samotnik, choćby się zaklinał, że tak nie jest, pozostanie samotny nie dlatego, że lubi,ale dlatego, że próbował stać się częścią świata, ale nie mógł, bo doznawał ciągłych rozczarowań ze strony ludzi."
Każda postać ma swoją historię i została niesamowicie wykreowana. Czytając rozdział z perspektywy różnych osób dało się z łatwością odczuć zmianę charakteru bohatera. Każdy inaczej myślał, formułował, czuł i mówił. Przez co z łatwością można, by uwierzyć, że to kilka różnych osób mogło pisać tę książkę.
Wcześniej już trochę wspomniałam o bohaterach. Annie, Kate, Jasse, Brian i Sara tworzą dość dziwną rodzinkę, w której awantury wybuchają o byle błohostkę - głównie z winy Sary, która zbyt emocjonalnie przeżywa swoją sytuację życiową.
Z początku może się wydawać, że Annie jest bezuczuciową bestią, która zamiast chcieć ratować swoją siostrę, pragnie zachować swoje ciało dla siebie. Jednak poznając wszystko z jej perspektywy, wszystko to zaczyna znikać i nie bardzo potem wiadomo, co jest właściwe. Ratowanie siostry bez względu na życie tej drugiej, czy zachowanie życia drugiej, by ta pierwsza zginęła.
Mówiłam, że ta książka porusza trudne tematy.
Przez całą lekturę starałam się wymyślić dobre rozwiązanie, które nie pokrzywdziłoby żadnej strony, jednak nie potrafiłam nic wymyślić.
Oprócz głównych postaci pojawiają się również dwaj bohaterowie. Campbell i Julia. Campbell to dobry prawnik, do którego zwróciła się Anna ze swymi oszczędnościami, by to on poprowadził jej sprawę o prawo do decydowania o swoim ciele. Zaś Julia to kurator sądowy.

"Dzieci myślą z mózgiem szeroko otwartym; dorastanie, jak zdążyłam zaobserwować, polega tylko na stopniowym zamykaniu go."
Podsumowując: Te książkę czytałam zaledwie chwilę, pochłonęła mnie bez reszty. Już na początku zaczęłam ronić łzy, a im dalej tym jeszcze trudniej było powstrzymać mi płacz. Ta powieść to emocjonalna bomba, jakiej od jakiegoś czasu mi brakowało. Mogę śmiało powiedzieć, że moim zdaniem Bez mojej zgody to arcydzieło, które w czasie czytania zmusza do refleksji na temat życia, rodziny, miłości, poświęcenia oraz konsekwencjach swoich decyzji.
Bohaterowie zostali wspaniale wykreowani, nie potrafiłam ich ocenić. Każdy z nich miał trochę ze złych wad, ale i również zalet. Byli nieco samolubni, niezdecydowani, załamani. Przez cały czas czytania opinia o każdym z nich mi się zmieniała. Raz im współczułam, innym razem byłam wściekła za ich zachowanie.
Książkę czytało mi się błyskawicznie, styl pisania autorki przypadł mi do gustu.


http://z-ksiazka-przez-swiat.blogspot.com/2015/11/bez-mojej-zgody.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie srebrniki

W czerwcu 2016 roku Wanda, żona autora, znajduje w sklepiku znajomego Turka piękną, rzeźbioną w drewnie szkatułkę, którą zabiera do domu. Kilka miesię...

zgłoś błąd zgłoś błąd