Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sylwester inspektora Rogosza

Seria: Klub Srebrnego Klucza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
5,81 (16 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
5
6
3
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8320711444
liczba stron
256
słowa kluczowe
Literatura polska, XX wiek
język
polski
dodała
Dorota_1988

Wyrwał ze ściany przewody telefoniczne i nie zwracając już uwagi na tych dwoje, wrócił krętymi schodkami do Porzyckiego. - Już po wszystkim. Ale nałóż pończochę. Mówiłem ci. - Nie żyją? - Zgłupiałeś? - Pociągnął łyk z flaszki - Nic im nie będzie. Co się martwisz? I tak są w końcówce. Do roboty! Przeskoczyli schodki kilkoma susami i znaleźli się przed sypialnią Karskiej. Romanowski dał...

Wyrwał ze ściany przewody telefoniczne i nie zwracając już uwagi na tych dwoje, wrócił krętymi schodkami do Porzyckiego.
- Już po wszystkim. Ale nałóż pończochę. Mówiłem ci.
- Nie żyją?
- Zgłupiałeś? - Pociągnął łyk z flaszki - Nic im nie będzie. Co się martwisz? I tak są w końcówce. Do roboty!
Przeskoczyli schodki kilkoma susami i znaleźli się przed sypialnią Karskiej. Romanowski dał młodszemu koledze rękawice. Rozsunął drzwi do sypialni, puścił Porzyckiego przodem. Powiedział spokojnym, łagodnym głosem:
- Latarka! Świecę prosto na stolik. Od razu do sejfu! Według planu. Zdejmujesz lustro i prujesz!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1571
denudatio_pulpae | 2016-01-01
Przeczytana: 31 grudnia 2015

"Sylwester inspektora Rogosza" to książka, której tytuł wydawał mi się idealny na ostatni dzień roku 2015. Spodziewałam się dynamicznego śledztwa z zabawą sylwestrową w tle, a przeczytałam o brutalnym, to fakt, ale poza tym nudnawym napadzie na willę w okresie świąteczno-noworocznym oraz toczącym się później dochodzeniu, również trochę nudnawym tak szczerze mówiąc.

Najpierw poznamy mózg całej operacji odsiadujący wyrok w Ptakowie, będziemy mieli też okazję przyjrzeć się więziennej hierarchii i obyczajom tam panującym. Następnie przeniesiemy się na miejsce przestępstwa, które zostało pieczołowicie zaplanowane na więziennej pryczy. Nie wszystko jednak da się przewidzieć...

Z jednej strony miło było poczytać o prowadzeniu śledztwa w tamtych czasach, z drugiej jednak trudno wymagać nowoczesnych i zaawansowanych metod śledczych, kiedy przesłuchiwanym podaje się herbatkę, bo kawa była za droga, do pracy jeździ się maluchem, a w dalszą podróż pociągiem, bo akumulator kaszlaka potrafi płatać figle. Takie to były czasy i taka jest też ta książka. W porównaniu ze współczesnymi thrillerami i kryminałami wypada słabo, ale ma swój urok i za to daję 5 gwiazdek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Geneza

Książka ta od dawna przyciągała mnie swoją okładką i opisem. Lubię takie klimaty – laboratoria, badania naukowe, igranie z życiem i śmiercią. Miałam s...

zgłoś błąd zgłoś błąd