Wysoki Zamek. Wiersze młodzieńcze

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,15 (33 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
7
7
12
6
5
5
1
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
152
słowa kluczowe
lem, sci-fi
język
polski
dodał
pizmak

Wysoki Zamek. Wiersze młodzieńcze - opowieść autobiograficzna Stanisława Lema oraz wybór wierszy młodzieńczych wydany po raz pierwszy w 1975 roku przez Wydawnictwo Literackie jako 20. pozycja serii "Dzieł wybranych" autora.

Wszystkie wiersze były wcześniej drukowane w "Tygodniku Powszechnym" w 1948 r., a w tym tomiku po raz pierwszy opublikowano je drukiem zwartym.

 

źródło opisu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wysoki_Zamek._Wiersze...(?)

Brak materiałów.
książek: 1155
atimere | 2017-10-27
Przeczytana: 27 października 2017

"...zarówno wychowujemy, jak i wychowywani jesteśmy w przeświadczeniu, jakoby dzieła nieznacznie tylko różniły się od grabi, w półmroku leżących. Ten, kto na nie nastąpi, dostanie w łeb, aż go jasność nagła omroczy, i nie inaczej ma być z dziełem znakomitym: tego, kto się doń weźmie, nagły, choć niespodziewany trafi zachwyt."
I taki właśnie jest Wysoki zamek, genialny, acz prosty, a zarazem wielowymiarowy. Z jednej strony możemy dotknąć dzieciństwa i młodości Lema, a po trosze mamy tu wykład z jego logiki, dzięki czemu możemy co nieco z charakteru jego twórczości i jego motywacji odkryć, niejako od kuchni. A i przy okazji zupełnie przyziemnie możemy się przekonać, że genialny pisarz, co najmniej w dzieciństwie, był człowiekiem i żył jak inni, a nawet miewał oryginalne dziecinne pomysły.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci

Wciągająca, jednocześnie zatrważająca lektura. Czy zastanawialiście się skąd brano kiedyś pomysły na filmy grozy? Daleko nie trzeba szukać, wystarczy...

zgłoś błąd zgłoś błąd