Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia O

Tłumaczenie: Mateusz Fabjanowski
Wydawnictwo: Mireki
5,25 (165 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
6
8
5
7
22
6
29
5
31
4
19
3
15
2
14
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Histoire d'O
data wydania
ISBN
8389533588
liczba stron
194
język
polski

Inne wydania

Tytułowa bohaterka O, to młoda kobieta, którą kochanek Rene zawozi do starego pałacyku w dzielnicy Roissy na przedmieściach Paryża. O trafia tam do tajnego stowarzyszenia o bardzo skomplikowanych regułach: nie wolno jej patrzeć w oczy żadnemu z mężczyzn ani rozmawiać z żadną z kobiet. Musi nosic suknię z gorsetem, która odsłania jej piersi, skórzaną obrożę i mankiety. Wszyscy mężczyżni...

Tytułowa bohaterka O, to młoda kobieta, którą kochanek Rene zawozi do starego pałacyku w dzielnicy Roissy na przedmieściach Paryża. O trafia tam do tajnego stowarzyszenia o bardzo skomplikowanych regułach: nie wolno jej patrzeć w oczy żadnemu z mężczyzn ani rozmawiać z żadną z kobiet. Musi nosic suknię z gorsetem, która odsłania jej piersi, skórzaną obrożę i mankiety. Wszyscy mężczyżni należący do stowarzyszenia mogą robić z nią, co im się żywnie podoba. Historia O nie należy do książek, które można czytać w autobusie - a już na pewno nie nadaje się do tego pierwszych 60 stron, mających rzadko spotykany ładunek erotyczny.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mireki, 2004

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1159
Dociekliwy_Kotek | 2011-12-30
Przeczytana: grudzień 2011

Nie wiedziałam, na co się porywam, zaczynając przeglądać książkę z nudów przy obiedzie, a po jej skończeniu nie wiem tym bardziej, z czym miałam do czynienia: fantastyka? niezbyt lotna beletrystyka? średniowieczny podręcznik anatomii? dowód na to, że francuski libertynizm spod znaku pewnego markiza wiecznie żywy?
Jednego jestem pewna. "Historia O", mimo nagromadzenia wagin, penisów, ust, odbytów i czego tam jeszcze po drodze, nie jest książką stricte pornograficzną - niestety, na książkę psychologiczną, studium masochistycznego oddania, zabrakło autorce ambicji (może zresztą nigdy takich nie miała, a książka powstała z zupełnie innych pobudek). Próżno szukać tu opisów nieziemskiego bólu i jeszcze bardziej nieziemskiej przyjemności: wyrugowanie tych dwóch elementów z powieści, jakby na to nie patrzeć, sadomasochistycznej, sprawia dziwne wrażenie. Powiedziałaby nawet, że jedno z dziwniejszych, jakich doświadczyłam po zetknięciu z literaturą erotyczną czy pornograficzną w ogóle.
Z innych uwag: ewidentnie autorce pod koniec drugiej części kończyły się już pomysły. Po bardzo dobrym, elektryzującym niemal początku, Anne Descols zaczyna się powtarzać, emocjonalne i psychiczne napięcie opada, czego nie poprawiają zmieniający się kochankowie - wielka szkoda, że nie zasada Hitchcocka o trzęsieniu ziemi w tym wypadku nie znalazła zastosowania.
Uderzające jest również to, że w "Historii O" nie ma miejsca na żaden realizm. Okres? Jaki okres? Fizjologia? Anatomia? Choroby weneryczne, niechciane ciąże? Jak fantazja, to na całego, kto by się przejmował takimi detalami jak gojenie oparzeń trzeciego stopnia w upalnym lipcu, że nie wspomnę o bardziej drastycznych przykładach.
Niestety, w innych aspektach wyobraźnia i fantazję autorkę zawiodła: poza prostytuowaniem, biciem i gwałtami w "Historii O" nie dzieje się nic więcej: widać dziesiątki innych fetyszy, dewiacji i parafilii nie były godne wzmianki.

Umieściłabym "Historię O" gdzieś między "Justyną" - z racji położenia bohaterki i koncentracji na psychicznej czy filozoficznej stronie masochistycznego oddania i upodlenia - D.A.F. de Sade'a i trylogią o Śpiącej Królewnie Anne Rice, za nudnawą powtarzalnością pewnych motywów. To, co stanowi o sile "Historii O" to jest paradoksalne zdystansowanie i chłód narracji. Szkoda, że tylko tyle.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szkoła żon

"Ludzkie i realne - takie są właśnie kreacje tych kobiet. Bo Pani Witkiewicz pisze o prawdziwych kobietach i jest doskonała w tworzeniu ich cha...

zgłoś błąd zgłoś błąd